W Puszczy Białowieskiej żubr obalił na ziemię mężczyznę, który podszedł do niego zbyt blisko. Nagranie zdarzenia trafiło do sieci jako przestroga dla turystów. Białowieski Park Narodowy apeluje o zachowanie minimum 50 metrów odległości od żubrów – trwa właśnie okres ich rui.

- Turysta w Puszczy Białowieskiej podszedł zbyt blisko do żubra i został przez niego przewrócony – nagranie zdarzenia trafiło do sieci jako przestroga.
- Białowieski Park Narodowy apeluje o zachowanie min. 50 m odległości od żubrów i podkreśla, że to człowiek naruszył strefę bezpieczeństwa zwierzęcia.
- Naukowiec z PAN ostrzega, że trwa okres rui u żubrów, co wzmaga ich pobudzenie – apeluje o odpowiedzialne zachowanie turystów w puszczy.
Turysta w Puszczy Białowieskiej, licząc być może na dobre zdjęcie, podszedł zbyt blisko żubra. Skończyło się na upadku na ziemię i kilku sekundach grozy. Świadkowie nagrali całe zdarzenie i opublikowali je w sieci jako przestrogę dla innych turystów.
Do incydentu doszło w miniony poniedziałek. Na filmie widać, jak mężczyzna stoi tuż przed żubrem, a zwierzę – najwyraźniej poczuwszy się zagrożone – przewraca go na ziemię. Po ataku żubr wciąż stoi w pobliżu leżącego człowieka, nie odchodząc na bok.
Incydent z żubrem. Świadkowie zabrali poszkodowanego
Osobom, które zarejestrowały zdarzenie, udało się podjechać samochodem w pobliże i bezpiecznie zabrać poszkodowanego z miejsca zdarzenia. Z nagrania wynika, że mężczyźnie nic poważniejszego się nie stało – utykając, wsiadł do auta o własnych siłach.
„Żubr nie jest maskotką ani atrakcją do zdjęć. To dzikie zwierzę ważące nawet kilkaset kilogramów i potrafiące być bardzo niebezpieczne. Zachowujcie bezpieczny dystans i nigdy nie podchodźcie do żubrów, nawet jeśli wydają się spokojne” – napisał autor nagrania.
Park apeluje o rozsądek
Na nagranie zareagował we wtorek Białowieski Park Narodowy, publikując apel o ostrożność podczas kontaktów z dziką przyrodą. Jak podkreślono, w tym przypadku trudno mówić o ataku żubra - to raczej obrona zwierzęcia przed natrętnym człowiekiem.
„Żubry to dzikie i silne zwierzęta, które potrafią się bronić, gdy człowiek naruszy ich strefę bezpieczeństwa. Prosimy, by podczas spotkań z żubrami zachować minimum 50 metrów odległości, nie podchodzić do nich, nie próbować ich fotografować z bliska i nie wabić jedzeniem” – podkreśla BPN.
Naukowiec: to ludzka nieodpowiedzialność
Prof. Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży, od lat badający żubry, nazwał incydent kolejnym przykładem skrajnej ludzkiej nieodpowiedzialności. Jak zaznaczył, próby ostrzegania turystów najczęściej są ignorowane, a potem słyszy się o „agresywnych” żubrach.
„Widać po pierwsze ludzką głupotę, po drugie cierpliwość i spokój żubra” – ocenił nagranie naukowiec. Podkreślił też, że zbliżający się człowiek jest dla żubra zagrożeniem, a atak to zwykle jedynie obrona kończąca się postraszeniem – za które płaci jednak zwierzę.
Trwa ruja, zwierzęta są pobudzone
Kowalczyk zwrócił uwagę, że obecnie u żubrów trwa okres rui, w którym samce mogą być szczególnie pobudzone, co powinno wzmóc czujność turystów odwiedzających puszczę. Zaapelował o podziwianie żubrów wyłącznie z bezpiecznej, kilkudziesięciometrowej odległości.
Puszcza Białowieska to miejsce, gdzie żyje największa w Polsce populacja żubrów. Według zimowej inwentaryzacji przeprowadzonej przez BPN, na koniec 2025 r. w polskiej części puszczy i na terenach przyległych naliczono 1176 żubrów żyjących na wolności.