Mychajło Fedorow nie zostanie zgłoszony przez Wołodymyra Zełenskiego na ministra obrony w nowym rządzie Ukrainy – podają tamtejsze media. Powodem ma być konflikt z naczelnym dowódcą Ołeksandrem Syrskim. Zamiast Fedorowa prezydent chce zgłosić Ihora Kłymenkę.

- Mychajło Fedorow, minister obrony Ukrainy od stycznia 2026 r., nie znajdzie się w nowym rządzie – według Ukrainskiej Prawdy z powodu nierozwiązanego konfliktu z gen. Ołeksandrem Syrskim.
- Zełenski zamierza zgłosić na to stanowisko Ihora Kłymenkę, dotychczas pełniącego obowiązki szefa MSW.
- Głosowanie nad składem gabinetu, na czele którego ma stanąć Serhij Korecki, zaplanowano na czwartek.
Dotychczasowy minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow nie zostanie zgłoszony przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na to stanowisko w nowym rządzie – podał w środę portal Ukrainska Prawda, powołując się na źródło w proprezydenckiej frakcji parlamentarnej Sługa Narodu. Sam Fedorow potwierdził, że nie będzie już kierował resortem.
Według źródeł portalu prezydent miał powiedzieć podczas spotkania z deputowanymi Sługi Narodu, że Fedorow jest skonfliktowany z naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy generałem Ołeksandrem Syrskim oraz innymi dowódcami, a sporu nie udaje się rozwiązać.
„Powiedział (Zełenski), że w normalnych okolicznościach należałoby zwolnić zarówno Fedorowa, jak i Syrskiego, ale obecnie nie może tego zrobić” – relacjonował jeden z uczestników spotkania.
Z relacji deputowanych wynika, na czym polegał spór. Fedorow miał dążyć do budowy armii opartej na technologii, podczas gdy dowódcy uważali, że resort nie zaspokaja ich bieżących potrzeb operacyjnych. Syrski miał skarżyć się na brak sprzętu pod konkretne operacje, a Fedorow odpowiadać, że zasoby dostarczono, lecz zostały źle wykorzystane.
Zełenski miał tłumaczyć deputowanym, że w czasie wojny nie może pozwolić, by ministerstwo obrony i Sztab Generalny „walczyły ze sobą”. Prezydent miał też zarzucić ustępującemu ministrowi niedokończenie obiecanej reformy mobilizacyjnej.
Ustępujący minister pożegnał się wpisem w Telegramie. „To był wielki zaszczyt – służyć narodowi ukraińskiemu na stanowisku ministra obrony (...). Dziękuję wszystkim za wsparcie!” – napisał. Zapowiedział, że nadal będzie pracował na rzecz misji, z którą przyszedł do resortu: „pokonania wroga poprzez asymetrię, szybkość innowacji i siłę organizacji. Ciąg dalszy nastąpi”.
Wśród najważniejszych osiągnięć Fedorow wymienił znaczne zwiększenie zakupów dronów, uruchomienie nowych programów dla Sił Systemów Bezzałogowych, kontrakty na rakiety do systemów Patriot, zakup samolotów Gripen, rozwój ukraińskiego programu rakiet balistycznych oraz pozyskanie dziesiątek miliardów dolarów międzynarodowego wsparcia wojskowego. Dodał, że w dniu dymisji rządu pomyślnie przetestowano ukraińską rakietę balistyczną.
Nowy minister obrony
Według źródeł Ukrainskiej Prawdy na stanowisko ministra obrony ma zostać zgłoszony Ihor Kłymenko, obecnie pełniący obowiązki ministra spraw wewnętrznych. Rozmówcy z frakcji twierdzą, że Fedorow pozostanie w otoczeniu prezydenta, ale jego dalsza rola ma się wyjaśnić w przyszłym tygodniu.
Inaczej sytuację przedstawił opozycyjny deputowany Jarosław Żełezniak. „Prezydent poinformował frakcję, że wysunie Kłymenkę na stanowisko ministra obrony. Jeśli chodzi o przyszłość Fedorowa, »będzie gdzieś w pobliżu« (...) Czyli w ogóle pozostanie bez stanowiska” – napisał w Telegramie.
Decyzja może wywołać reakcje społeczne. Bartłomiej Wypartowicz, dziennikarz portalu Defence24, ocenił na platformie X, że odwołanie Fedorowa odbije się echem na ukraińskiej ulicy.
„Widzę, co się dzieje na ukraińskich grupkach. Jutro będą masowe protesty w wielu miastach w sprawie odwołania Fedorowa” – napisał. Politycznie zaś podsumował ruch prezydenta ostro: „Zełenski strzelił sobie w drugie kolano. W pierwsze załadował przy sprawie z NABU” – nawiązując do sporu wokół niezależności ukraińskiego Narodowego Biura Antykorupcyjnego. Rok temu Zełenski podpisał ustawę ograniczającą autonomię NABU.
Krytycznie decyzję ocenił także Wojciech Konończuk, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich. Na platformie X napisał, że Zełenski straci poparcie społeczne, które odbudował na sporze z Polską.
Zwrócił uwagę, że w nowym rządzie zabraknie Fedorowa, którego określił jako skutecznego ministra obrony, wcześniej odnoszącego sukcesy jako minister cyfryzacji i zasiadającego w rządzie nieprzerwanie od 2019 r. Zdaniem Konończuka prezydent uznał popularność Fedorowa za zagrożenie – dyrektor OSW wskazał, że ministrowi ufa ponad 50 proc. Ukraińców, a poziom nieufności wobec niego jest niższy niż wobec samego prezydenta.
„Zełenski popełnił kolejny błąd. A przy okazji mocno wzmocnił szanse Fedorowa w przyszłych wyborach” – ocenił. Dodał, że prezydent dymisjonuje wysoko ocenianego ministra obrony w trakcie egzystencjalnej wojny, ponieważ stanowi on dla niego konkurencję polityczną. Zdaniem Konończuka pokazuje to, że Zełenski nie miał skrupułów, by wcześniej wywołać spór z Polską.
Fedorow objął resort obrony 14 stycznia 2026 r. Wcześniej był pierwszym wicepremierem i ministrem transformacji cyfrowej. Uchodził za jednego z najbliższych współpracowników Zełenskiego, choć – jak zauważają ukraińskie media – w ostatnim czasie miał przejawiać własne ambicje polityczne.
W czwartek w parlamencie oczekiwane jest głosowanie nad składem nowego rządu, którego premierem ma zostać Serhij Korecki, dotychczasowy szef koncernu Naftohaz.