
Najpierw ogromny wzrost, teraz drastyczny spadek. Norwegowie przestali kupować Tesle. Przestali też już kupować samochody benzynowe. To co oni teraz kupują, ci pionierzy europejskiej elektromobilności?

Najpierw ogromny wzrost, teraz drastyczny spadek. Norwegowie przestali kupować Tesle. Przestali też już kupować samochody benzynowe. To co oni teraz kupują, ci pionierzy europejskiej elektromobilności?

Mówiło się o tym już od dłuższego czasu, teraz w końcu jest data. Od 2027 roku nowe chińskie auta nie będą mogły być wyposażone w chowane elektrycznie klamki. Nowe regulacje dotyczą jednak tylko aut elektrycznych, chociaż podobne klamki można znaleźć w autach spalinowych. I tam problem może być bardzo podobny.

Prace nad ulepszaniem technologii akumulatorów trwają bez ustanku. Tym razem chiński gigant CATL zapowiedział, że ma już gotową supernowoczesną baterię z inteligentnym chłodzeniem, której nie szkodzi ładowanie prądem stałym o wysokiej mocy. Dlaczego to jest ważne?

Pierwsze kraje zaczynają powoli wprowadzać w życie to, co i tak było nieuniknione: podatek za korzystanie z dróg dla użytkowników samochodów elektrycznych. I tak się dziwię, że dopiero teraz i na tak małą skalę.

Dwa najstarsze modele znikają z gamy Tesli i z pięciu aut w gamie robią się trzy. Tesla Model S wytrzymała w produkcji 14 lat, a Model X – 11 lat. Wreszcie jednak sam Elon Musk zaanonsował koniec ich rynkowej kariery. Zamiast zapowiedzi nowych modeli samochodów, dowiedzieliśmy się, że fabryka przestawi się na produkcję robotów.

Kończy się program rządowych dopłat do samochodów elektrycznych pod nazwą „NaszEauto”. System ten, chociaż zupełnie zatkany, sprawił, że Polacy rzeczywiście zaczęli kupować auta bezemisyjne. Ale co będzie, gdy pieniądze publiczne rzeczywiście się wyczerpią?