Reklama
Reklama
Piotr Rodzik
Pracuję w mediach od 2012 r. Z Kanałem Zero jestem związany od 2024 r. W Zero.pl jestem wydawcą, zajmuję się także tematami motoryzacyjnymi. Piszę o nich z wielką pasją, bo są jednocześnie moim hobby.
Wpisy autora
Dlaczego małe autka zniknęły z polskich dróg? Unia nie jest jedynym winowajcą

Małe samochody, które jeździły po naszych drogach w setkach tys. egzemplarzy, wyparowały. Zgniły, skończyły na złomie, a Polacy gremialnie przesiedli się do większych SUV-ów. Zrobili to po części z powodu mody, a po części dlatego, że producenci nie dali im wyboru. – Doszliśmy do absurdalnej sytuacji, gdzie auta z segmentu A zaczęły być tylko nieznacznie tańsze od pojazdów z segmentu B – mówi Maciej Kuchno, dziennikarz motoryzacyjny.

Odcinkowe pomiary prędkości to najlepsza rzecz od wynalezienia koła. Poproszę jeszcze więcej

Tuż przed świętami wielkanocnymi Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) poinformowało o uruchomieniu kolejnego odcinkowego pomiaru prędkości – tym razem na S7 i jest to nieco ponad 10-kilometrowy fragment drogi ekspresowej. Ostatnio nie ma zresztą tygodnia, żeby nie uruchomiono nowego odcinka pomiarowego. To doskonała wiadomość, za każdym razem.

Okej, chińskie spalinowe auta są naprawdę tanie. Ale dlaczego elektryczne są takie drogie?

Chińskie koncerny motoryzacyjne wzięły szturmem polski rynek, ale zrobiły to przy pomocy tanich, spalinowych aut. Tymczasem w segmencie, w którym mają podobno gigantyczną przewagę, czyli aut elektrycznych, sytuacja wygląda zgoła inaczej. Te auta najczęściej nie są ani tańsze od zachodnich, ani lepsze. Co tu się w ogóle wydarzyło?

Chińczycy nazywają takie auta superhybrydami. Czym są i czy mogą zbawić motoryzację w Europie?

Samochód, który widzicie na zdjęciach, to Leapmotor C10. Ten w Polsce oferowany jest w dwóch wersjach – jako auto elektryczne i jako tzw. superhybryda. Czym takie auta w ogóle są i czy ten chiński pomysł na motoryzację może szerzej zaistnieć w Europie, która za elektromobilność zabiera się dość ociężale?

Oto pierwsze MG HS, które nie jest nudne. Tede i WuWunio poddali je „delikatnym” modyfikacjom

MG HS w 2025 r. był najchętniej kupowanym w Polsce chińskim autem – z faktami się nie polemizuje. Jednocześnie jest to dość nudny pojazd, który służy w zasadzie wyłącznie jako transport z punktu A do B. Tymczasem Tede i WuWunio z „Zera Absolutnego” postanowili coś z tym zrobić. Przed państwem absolutnie najfajniejszy samochód marki MG w Polsce, a może i na świecie.

Bez tego człowieka nie kupisz w Polsce nowego Ferrari. Walizka pieniędzy to za mało

We Włoszech negocjował otwarcie katowickiego salonu Ferrari dzień przed... obroną pracy magisterskiej. Dzisiaj ma salon nie tylko na Śląsku, ale i w Warszawie. Sprzedaje wspomniane Ferrari, ale i nawet droższe marki jak Bugatti, Pagani czy Koenigsegg. Jeśli chcesz kupić w Polsce takie auto, musisz się z nim skontaktować. – To nie jest tak, że można przyjść z pieniędzmi i kupić wszystko. To absolutnie tak nie działa – opowiada w wywiadzie dla Zero.pl Jakub Pietrzak.

Trump „rozwiązał” wstydliwy problem aut elektrycznych. Wreszcie są naprawdę tańsze od spalinowych

To taki trochę temat tabu, o którym fani aut elektrycznych nie lubią mówić. Bo o ile jeżdżenie nimi po mieście, jeśli ładujesz się z domowego gniazdka, jest wręcz absurdalnie tanie, o tyle szybkie ładowanie się w trasie jest po prostu koszmarnie drogie. Ale hej, przecież paliwo jest już jeszcze droższe.

Gdzie jest granica opowiadania głupot? Złapałem się za głowę po wyczynach europosła PiS

Waldemar Buda z PiS opublikował na X zdjęcie czerwonego Forda Mustanga, który w jego ocenie będzie nowym pojazdem służbowym szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. Zastanawiam się, co chciał osiągnąć, bo zweryfikowanie tej informacji zajęłoby mojej czteroletniej córce pięć kliknięć, gdyby tylko umiała czytać. Co gorsza, to nie jedyny jego popis dzisiaj.

Ceny paliw to tykająca bomba. Sondaż Zero.pl pokazuje, czego naprawdę powinien obawiać się rząd

W cieniu awantury o program SAFE rozgrywa się inny spektakl – ten związany z cenami paliw. I o ile na dzisiaj dyskusja o pochodzeniu środków na polską obronność przeciętnemu Polakowi może wydawać się akademicka, o tyle ceny paliw dotykają go już bezpośrednio. Z sondażu SW Research dla Zero.pl jasno wynika, że już ponad połowa z nas uważa koszty ponoszone na stacjach za zbyt wysokie.

Może i nie ma dopłat, ale nie ma też chętnych. Sondaż bezlitosny dla chińskich producentów „elektryków”

Sondaż SW Research dla Zero.pl dobitnie pokazuje, że przed polskimi importerami chińskich aut elektrycznych jeszcze dużo pracy. Tylko co dziesiąty badany rozważa bowiem zakup takiego auta. A dodajmy, że zainteresowanie Polaków zakupem „elektryków” niezależnie od kraju pochodzenia tak naprawdę nigdy nie było zbyt wysokie. Było za to rozdmuchane nieistniejącym już programem „NaszEauto”.

Minister Motyka obiecał niskie ceny paliw. Bardziej sprawczy od niego jest Skolim

– Cena za litr nie powinna przekroczyć siedmiu złotych – powiedział zaledwie w czwartek w Kanale Zero szef resortu energii Miłosz Motyka. Zastanawiam się, czy minister, kiedy wypowiadał te słowa, zakładał w ogóle, że tak szybko zamienią się w ponury żart. Ale na jego obronę – dowolne żonglowanie cenami paliw i rzucanie obietnic bez pokrycia to w polskiej polityce tradycja.

Gładysz, Kucharczyk i Biliński na drodze do F1. Mają problem, bo są Polakami

– Nie talent ostatecznie decyduje, tylko ile masz pieniędzy i kto cię wspiera – tak o Formule 1 mówi Cezary Gutowski, dziennikarz motoryzacyjny. Na drodze do niej znajduje się aż trzech Polaków. W ten weekend w Australii w Formule 3 zadebiutuje Maciej Gładysz, a w Formule 2 Roman Biliński. Kilka dni temu w IndyNXT zadebiutował Tymek Kucharczyk i od razu zajął miejsce na podium.