Reklama
Reklama
Reklama

„Sygnał ostrzegawczy dla świata”. Drastyczne prognozy do 2050 r.

Otyłość drastycznie zmienia globalną mapę chorób serca. Schorzenia kardiologiczne przestały być domeną wyłącznie seniorów i bogatych społeczeństw. Jak alarmują naukowcy, nadwaga coraz częściej prowadzi do przedwczesnych zgonów u osób w sile wieku.

ludzie, przechodnie, tłum
Do 2050 r. otyłość będzie odpowiadać za ponad 1,37 mln przedwczesnych zgonów z przyczyn kardiologicznych rocznie / zdjęcie ilustracyjne (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Największy wzrost liczby zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych związanych z nadmierną masą ciała dotyczy osób między 50. a 54. rokiem życia.
  • Naukowcy przeanalizowali dane z 204 krajów zebrane w latach 1990–2023. Zawały u trzydziestolatków i czterdziestolatków przestają być rzadkością.
  • Do 2050 r. nadmierna masa ciała wywoła ponad 1,37 mln przedwczesnych zgonów rocznie. To prognoza kardiologiczna dla świata, jeśli obecna tendencja się utrzyma.

Nowe wytyczne dotyczące zdrowia jelit. Naukowcy odkryli zaskakujące powiązania

Wyniki najnowszych badań na ten temat ogłoszono w Chicago podczas konferencji ENDO 2026.

Otyłość zmienia światowe trendy chorób serca

Naukowcy przeanalizowali dane z 204 krajów i terytoriów, zebrane w latach 1990-2023. Zauważyli, że choroby sercowo-naczyniowe związane z nadmierną masą ciała coraz częściej dotykają ludzi w średnim wieku. Obecnie największy wzrost liczby zgonów obserwowany jest w grupie osób między 50. a 54. rokiem życia.

Reklama
Reklama

Badacze wyliczyli, że jeśli ten trend się utrzyma, do 2050 r. otyłość będzie odpowiadać za ponad 1,37 mln przedwczesnych zgonów z przyczyn kardiologicznych rocznie.

Najszybszy wzrost problemu w ciągu ostatnich trzech dekad odnotowano w Azji Południowej oraz w krajach o niskich dochodach, m.in. w Afryce Subsaharyjskiej. Liczba przedwczesnych zgonów związanych z otyłością i chorobami serca rosła tam ponad trzykrotnie szybciej niż średnia światowa.

Autorzy badania przypomnieli, że jeszcze niedawno zawały serca u osób po trzydziestce lub czterdziestce były w wielu regionach rzadkością. Dziś takich pacjentów jest coraz więcej. Ich zdaniem jest to efekt narastającej epidemii otyłości.

Reklama
Reklama

Podkreślili też, że otyłość nie jest problemem estetycznym. To poważna choroba metaboliczna, która zaburza sposób, w jaki organizm przetwarza cukry i tłuszcze oraz reguluje stany zapalne. Zmiany te rozwijają się i kumulują przez lata, stopniowo zwiększając ryzyko chorób układu krążenia.

„Sygnał ostrzegawczy dla świata”

Skala problemu powoduje, że ma on konsekwencje nie tylko zdrowotne, ale również gospodarcze. Według szacunków Światowej Federacji ds. Otyłości globalne koszty związane z tą chorobą do 2035 r. mogą sięgnąć 4,32 biliona dolarów rocznie. Najbardziej odczują je kraje o niskich i średnich dochodach, czyli te same regiony, w których liczba zachorowań i zgonów rośnie najszybciej.

– Nasze wyniki to sygnał ostrzegawczy dla świata. Choroby układu krążenia związane z otyłością nie są już problemem bogatych krajów i nie ograniczają się do jednego regionu. (…) Jest to wspólne wyzwanie dla nas wszystkich, wymagające wspólnej reakcji. Jego przyczyny są wieloczynnikowe, a zapobieganie jest o wiele tańsze niż leczenie – powiedział współautor badania Hardik Dineshbhai Desai.

Dodał, że w zapobieganiu otyłości kluczowe znaczenie mają zdrowa dieta, odpowiednia ilość ruchu, dobry sen oraz tworzenie środowiska sprzyjającego zdrowym wyborom żywieniowym i aktywności fizycznej.

Polacy mówią, że jest „super”. Gdy badacze zaczęli drążyć, prawda okazała się inna

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama