Reklama
Reklama
Reklama

Brighton rozbił Arsenal 3:0. Pierwsza porażka mistrzów Anglii w tym sezonie

Brighton rozbił Arsenal 3:0. Pierwsza porażka mistrzów Anglii w tym sezonie
Brighton rozbił Arsenal 3:0. Pierwsza porażka mistrzów Anglii w tym sezonie. (fot. Associated Press/Kin Cheung / East News)

Arsenal wraca z wyjazdu z pustymi rękami. Brighton wygrał na Amex Stadium 3:0 i przerwał serię zwycięstw mistrzów Anglii, którzy szli po najlepszy start sezonu od 123 lat. Gospodarze byli lepsi w niemal każdym elemencie, a Arsenal pierwszą naprawdę groźną akcję stworzył dopiero tuż przed przerwą.

  • Brighton wygrał 3:0 po golach Pascala Großa, Charalamposa Kostoulasa i Chemy Andrésa, a Arsenal przegrał pierwszy raz w sezonie.
  • Kanonierzy do 44. minuty nie stworzyli groźnej sytuacji i tylko dwa razy przełamali wysoki pressing gospodarzy.
  • Arsenal stracił fotel lidera na rzecz Manchesteru City, a Brighton jest trzeci przed przerwą reprezentacyjną.

„Transferowa bomba stała się faktem”. Na murawę wraca Emmanuel Olisadebe

Brighton pokonał w sobotę na Amex Stadium Arsenal 3:0 w meczu Premier League. Dla mistrzów Anglii to pierwsza porażka w tym sezonie. Kanonierzy jechali na południowe wybrzeże po ósme zwycięstwo z rzędu na starcie rozgrywek, co dałoby im najlepszy początek sezonu od 123 lat.

Zespół Fabiana Hürzelera od pierwszego gwizdka zaatakował rywali wysokim pressingiem i zepchnął ich do defensywy. Już w 6. minucie David Raya musiał wybijać na rzut rożny piłkę po rykoszecie ze strzału Kostoulasa. Arsenal miał ogromne problemy z wyprowadzeniem piłki, a gospodarze konsekwentnie ją odbierali.

Reklama
Reklama

Prowadzenie Brighton objął po pół godzinie gry. Pascal Groß przymierzył z dystansu, a piłka wpadła do siatki przy bliższym słupku Rayi. Obaj strzelcy pierwszej połowy mieli tego dnia zaskakująco dużo miejsca do oddawania strzałów.

Piętnaście sekund, które zmieniły mecz

W 44. minucie Arsenal wreszcie stworzył sobie realną szansę. Strzał Martina Ødegaarda odbił się od rywala i trafił do Bukayo Saki, lecz jego uderzenie z bliska obronił Bart Verbruggen. Piętnaście sekund później Brighton prowadził już 2:0 – z dużej odległości w dolny róg trafił 19-letni Kostoulas.

Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Dziewięć minut po wznowieniu Chema Andrés zdobył głową swojego pierwszego gola w barwach Brighton, wykorzystując dośrodkowanie Großa z rzutu rożnego na dalszy słupek. Obrońcy Arsenalu popełnili w tej akcji poważne błędy w kryciu.

Reklama
Reklama

Goście nie potrafili odpowiedzieć. Arsenal nie potrafił wyjść z własnej połowy, a Brighton wciąż wypracowywał kolejne sytuacje. W 68. minucie Pascal Struijk główkował obok bramki po rzucie rożnym, przy którym Raya nie zdołał zainterweniować.

Wynik mógł być wyższy

Goście mieli tylko pojedyncze okazje. W 77. minucie Kai Havertz wyszedł na czystą pozycję, ale Verbruggen obronił jego strzał. W samej końcówce Matt O'Riley przegrał pojedynek sam na sam z Rayą, a dobitka Malicka Yalcouye z ostrego kąta odbiła się od poprzeczki.

Po tej porażce Arsenal z dorobkiem 12 punktów stracił fotel lidera na rzecz Manchesteru City, który wyprzedza go różnicą bramek. Brighton, mając 11 punktów, awansował na trzecie miejsce. Przed drużynami trzytygodniowa przerwa na mecze reprezentacji, a w niedzielę City zagra z Sunderlandem i wygrana zapewni mu trzy punkty przewagi.

Obejrzyj także:

Reklama
Reklama