
Rosnące ceny na stacjach paliw zmuszają kierowców do coraz większych wydatków. W nowym tygodniu litr diesla niebezpiecznie zbliża się do granicy 9 zł, drożeją też LPG i benzyna. Co więcej, eksperci prognozują kolejne podwyżki. W tle trwa ostry spór polityczny o rządowy podatek od nadzwyczajnych zysków oraz prezydencki projekt obniżki podatków. Co dalej z cenami przy dystrybutorach?
- Średnia cena diesla balansuje przy granicy 9 zł za litr, benzyna Pb95 oscyluje wokół 8 zł, a LPG po dynamicznych wzrostach jest najdroższe od lipca.
- Eksperci portalu e-petrol prognozują, że w okresie od 28 września do 4 października 2026 r. cena diesla może sięgnąć 9,29 zł za litr. W przypadku benzyny Pb95 stawki mają wynieść od 7,97 do 8,09 zł.
- Według analiz biura Reflex cena autogazu w okresie od 28 września do 2 października 2026 r. wzrośnie do średnio 3,29 zł za litr. Oznacza to utrzymanie trwającej od wielu tygodni tendencji wzrostowej cen LPG.
- Trwa ostry spór polityczny dotyczący cen paliw. Rząd proponuje podatek od nadzwyczajnych zysków, natomiast prezydent Karol Nawrocki złożył projekt zniesienia podatku od sprzedaży detalicznej do 31 marca 2027 r.
W zeszłym tygodniu, według analiz portalu e-petrol, stacje paliw starały się utrzymać ceny diesla poniżej 9 zł za litr. Odbywało się to jednak kosztem niemal całkowitego wyczerpania marż detalicznych. W przypadku benzyn sytuacja była nieco lepsza – marże pozostawały dodatnie, jednak niewielkie.
Podsumowując podwyżki z ostatniego tygodnia biuro Reflex podało, że 24 września średnia cena benzyny Pb95 wyniosła 7,97 zł za litr i była o 1 gr wyższa niż tydzień wcześniej. Cena benzyny Pb98 utrzymała się na poziomie 8,84 zł za litr, podobnie jak cena oleju napędowego, która wyniosła średnio 9,00 zł za litr. Najbardziej podrożał autogaz, którego cena wzrosła o 10 gr, do 3,19 zł za litr.
Efekt Trumpa na rynku paliw. Czy może być jeszcze drożej?
Ile kosztuje diesel, benzyna i LPG?
Zdaniem analityków e-petrol, w tym tygodniu jednak możliwe jest przekroczenie psychologicznej granicy 9 zł za litr diesla. Według prognoz w okresie od 28 września do 4 października:
- litr benzyny Pb98 może kosztować od 8,85 do 8,99 zł,
- litr benzyny Pb95 od 7,97 do 8,09 zł
- litr oleju napędowego od 8,99 do 9,29 zł
- litr LPG od 3,14 do 3,24 zł.
Z kolei według analityków biura Reflex w okresie od 28 września do 2 października średnia cena benzyny Pb95 powinna utrzymać się na poziomie 7,97 zł za litr, benzyny Pb98 na poziomie 8,84 zł za litr, a oleju napędowego na poziomie 9,00 zł za litr. W przypadku LPG prognozowany jest wzrost średniej ceny do 3,29 zł za litr.
Jak podaje Reflex, kolejny tydzień z rzędu obserwowany jest wyraźny wzrost cen LPG. Eksperci podkreślili, że obecne ceny autogazu są najwyższe od pierwszej połowy lipca br.
A jak faktycznie wygląda obecna sytuacja na stacjach paliw? Jak podaje Dziennik.pl, litr benzyny 95 kosztuje od około 7,98 do 8,19 zł. Ceny diesla kształtują się z kolei w przedziale od około 8,98 do 9,19 zł za litr. Droższe jest także LPG – od 2,99 do 3,49 zł za litr.
Koszty paliwa mogą być niższe?
W obliczu utrzymujących się wysokich cen paliw trwa polityczna dyskusja na temat możliwych rozwiązań i złagodzenia obciążeń dla kieszeni kierowców. W tym kontekście rząd zaproponował wprowadzenie podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Uzyskane fundusze miałyby zostać przeznaczone na trzecią odsłonę programu „Ceny Paliw Niżej” (CPN), czyli obniżenie akcyzy i VAT na paliwa.
Tymczasem prezydent Karol Nawrocki przedstawił własny projekt ustawy „Paliwo Kosztuje Normalnie”. Zakłada on zniesienie podatku od sprzedaży detalicznej do 31 marca 2027 r., wprowadzenie limitu marży rafineryjnej, importowej i hurtowej oraz możliwość obniżenia akcyzy.
Prezydencka propozycja spotkała się z dużą krytyką ze strony rządu. Według ministra energii Miłosza Motyki jednym z problemów prezydenckiej propozycji jest niewskazanie źródła pokrycia obniżki podatków w budżecie państwa.
– Po drugie, jeżeli chodzi o import paliw do Polski. Tutaj importerzy wskazują, że machinacje w tym zakresie mogą skutkować tym, że nie będzie się opłacało do Polski paliwa importować. I trzecia rzecz – to jest eksport spekulacyjny. Wówczas, gdyby doszło do tego, że będziemy mieli taką różnicę w cenach hurtowych, to paliwo po prostu po wyższych cenach z Polski będzie wykupywane – wyjaśnił negatywne stanowisko rządu Motyka.
Minister po raz kolejny podkreślił także, że jeśli prezydent Karol Nawrocki nie podpisze ustawy o nadzwyczajnych zyskach firm paliwowych, trudno będzie znaleźć środki na program osłon na rynku paliw.
Zmienne ceny ropy
Na rynku ropy naftowej mijający tydzień upłynął pod znakiem dużej zmienności. Po spadkach na początku tygodnia notowania surowca wzrosły po ostrzeżeniach ze strony irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej dotyczących możliwości rozszerzenia konfliktu na Ocean Indyjski. Osłabły także nadzieje na porozumienie między Stanami Zjednoczonymi i Iranem w sprawie normalizacji przepływu surowców przez cieśninę Ormuz.
W efekcie cena listopadowych kontraktów na ropę Brent wzrosła z około 100 dol. za baryłkę na początku tygodnia do ponad 106 dol. za baryłkę.
W ocenie ekspertów istotnym zagrożeniem dla globalnego rynku paliw pozostaje również rozważany w Stanach Zjednoczonych zakaz eksportu oleju napędowego. Jak wskazali, USA odpowiadają za około 20 proc. światowej podaży diesla transportowanego drogą morską, dlatego ewentualne ograniczenia eksportu mogłyby wywołać zaburzenia na rynku i wzrost cen paliw.
Może zainteresuje Cię także: