Maja Chwalińska z klasą przyjęła porażkę w finale French Open. Po przegranym meczu z Mirrą Andriejewą pogratulowała rywalce pierwszego wielkoszlemowego tytułu w karierze, a także podziękowała organizatorom, swojemu sztabowi i kibicom. Polka przyznała, że w sobotę Rosjanka była od niej po prostu lepsza.

- Maja Chwalińska po porażce w finale French Open pogratulowała Mirrze Andriejewej i przyznała, że Rosjanka była tego dnia lepsza.
- Polka podziękowała kibicom, organizatorom oraz swojemu sztabowi, podkreślając, że nigdy nie zapomni trzech tygodni spędzonych w Paryżu.
- Mimo przegranego finału osiągnęła największy sukces w karierze i awansuje na 21. miejsce w rankingu WTA.
Maja Chwalińska nie zdołała sięgnąć po triumf we French Open, ale po finale wielkoszlemowego turnieju w Paryżu zebrała brawa nie tylko za postawę na korcie, lecz także za słowa skierowane do rywalki i kibiców.
24-letnia tenisistka przegrała w sobotnim finale z 19-letnią Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6. Dla Rosjanki był to pierwszy wielkoszlemowy tytuł w karierze, czego Polka nie omieszkała podkreślić podczas ceremonii zakończenia turnieju.
– Jesteś niesamowitą tenisistką. Taka młoda i taka utalentowana, to jest denerwujące – powiedziała żartobliwie Chwalińska, zwracając się do swojej finałowej przeciwniczki.
Polka podziękowała również organizatorom French Open, wolontariuszom, sędziom, członkom swojego sztabu oraz najbliższym. Przyznała, że emocje po finale są tak duże, iż obawia się, że mogła kogoś pominąć.
Szczególne słowa skierowała do kibiców zgromadzonych na trybunach kortu im. Philippe’a Chatriera. W odpowiedzi usłyszała głośne okrzyki „Dziękujemy! Dziękujemy!”.
„Dałam z siebie wszystko”
– Żałuję, że nie zobaczyliście dzisiaj lepszego meczu, ale Mirra była dziś dla mnie po prostu za dobra. Ja dałam z siebie wszystko. Nigdy nie zapomnę tych trzech tygodni, Paryż na zawsze zostanie w moim sercu – powiedziała wzruszona Chwalińska.
Choć nie udało jej się zdobyć tytułu, tegoroczny French Open okazał się przełomowym turniejem w jej karierze. Polka po raz pierwszy awansowała do głównej drabinki Rolanda Garrosa, przebijając się przez kwalifikacje, a następnie dotarła aż do finału.
Sukces w Paryżu przełoży się także na historyczny awans w rankingu WTA. W najnowszym notowaniu Chwalińska przesunie się ze 114. na 21. miejsce, poprawiając swój dotychczasowy najlepszy wynik o 93 pozycje.