Maja Chwalińska nie zdobyła tytułu French Open, ale i tak ma powody do zadowolenia. Dzięki dotarciu do finału wielkoszlemowego turnieju Polka awansuje o 93 miejsca w rankingu WTA i po raz pierwszy w karierze znajdzie się w ścisłej światowej czołówce. Na jej konto trafi również rekordowa premia finansowa.

- Maja Chwalińska awansuje o 93 miejsca w rankingu WTA i od poniedziałku będzie 21. rakietą świata.
- Dzięki dotarciu do finału French Open 24-letnia Polka zarobi 1,4 mln euro, czyli więcej niż wyniosły jej dotychczasowe premie turniejowe w całej karierze.
- Choć przegrała finał z Mirrą Andriejewą, osiągnęła największy sukces w swojej tenisowej karierze.
Choć Maja Chwalińska nie zdołała wygrać finału French Open, występ w Paryżu przyniesie jej historyczny awans w światowym rankingu WTA. W najnowszym notowaniu 24-letnia Polka przesunie się aż o 93 pozycje i zajmie 21. miejsce na świecie.
To najlepszy wynik w karierze Chwalińskiej. Dotychczas tenisistka nigdy nie była notowana nawet w czołowej setce rankingu WTA. Dzięki znakomitemu występowi na kortach Rolanda Garrosa wyprzedzi wiele uznanych zawodniczek, w tym Amerykanki Emmę Navarro i Madison Keys.
Ogromna nagroda
Sukces sportowy idzie w parze z ogromną nagrodą finansową. Za dotarcie do finału wielkoszlemowego turnieju Polka otrzyma 1,4 mln euro, czyli około 1,6 mln dolarów. To niemal dwukrotność kwoty, którą zarobiła przez całą dotychczasową karierę. Przed rozpoczęciem French Open jej oficjalne premie turniejowe wynosiły 864 tys. dolarów.
W sobotnim finale Chwalińska przegrała z Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6. Dla 19-letniej Rosjanki był to pierwszy wielkoszlemowy tytuł w karierze. Dzięki zwycięstwu awansuje ona na szóste miejsce w rankingu WTA, zbliżając się do najlepszego wyniku w karierze, którym pozostaje piąta pozycja.