Reklama
Reklama
Reklama

Paraliż w cieśninie Ormuz. Nieznany pocisk trafił w cywilny statek

Ranny członek załogi oraz poważnie uszkodzona maszynownia to bilans uderzenia nieznanego pocisku w jednostkę handlową opuszczającą cieśninę Ormuz. Do zdarzenia doszło w momencie dyplomatycznego klinczu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem, który paraliżuje ruch morski.

Ormuz,Strait,From,Above
Cieśnina Ormuz, zdjęcie ilustracyjne (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • W nocy nieznany pocisk uderzył w statek handlowy opuszczający cieśninę Ormuz, uszkadzając maszynownię i raniąc jednego z marynarzy.
  • Trwający konflikt wojskowy drastycznie ograniczył ruch na kluczowym szlaku morskim z ponad 130 do zaledwie kilku jednostek dziennie.
  • Negocjacje pokojowe utknęły w miejscu z powodu stanowczego oporu Teheranu i nowych gróźb ze strony Waszyngtonu.

Niespodziewana decyzja Trumpa. Tłumaczy ją swoimi dobrymi relacjami z Kim Dzong Unem

Brytyjska agencja ds. operacji handlu morskiego (UKMTO) poinformowała, że pocisk uderzył w statek o godz. 1.35 czasu uniwersalnego (godz. 3.35 w Polsce).

„Uderzenie spowodowało uszkodzenia maszynowni, a ” – podano w komunikacie. Pozostałym marynarzom pomaga omańska straż przybrzeżna. Władze prowadzą dochodzenie.

Reklama
Reklama

Incydent pogłębia paraliż żeglugi wywołany trwającą wojną amerykańsko-irańską. Obecnie ten strategiczny szlak wodny pokonują zaledwie pojedyncze statki dziennie, chociaż przed wybuchem zbrojnego konfliktu przepływało ich tamtędy średnio ponad 130.

Tymczasem proces pokojowy pozostaje w impasie. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi oświadczył w sobotę, że wymiana wiadomości przez pośredników nie oznacza prowadzenia dialogu, a Teheran wciąż nie podjął decyzji o powrocie do bezpośrednich negocjacji z Waszyngtonem.

W poniedziałek prezydent USA Donald Trump zagroził z kolei zbombardowaniem Omanu, jeśli państwo to będzie utrudniało amerykańskie działania w regionie.

Turcja wzywa do negocjacji

W nocy z poniedziałku na wtorek Trump rozmawiał z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem.

„Erdogan oświadczył, że niezwykle ważne jest podjęcie maksymalnych działań dyplomatycznych w związku z napięciami między Iranem a Stanami Zjednoczonymi i (...) że Turcja będzie nadal wspierać wysiłki pokojowe” – głosi oświadczenie biura tureckiego prezydenta.

Reklama
Reklama

Apel ten nastąpił po tym, jak wcześniej w poniedziałek wysoki rangą urzędnik irański powiedział agencji Reutera, że Iran przejdzie do „w pełni ofensywnej” postawy militarnej, ponieważ wysiłki na rzecz wynegocjowania trwałego zakończenia wojny utknęły w martwym punkcie, a Waszyngton wykluczył możliwość przedłużenia tymczasowego zawieszenia broni.

Jak zauważa Reuters, postępy w rozmowach pokojowych oraz na rzecz przywrócenia ruchu tankowców przez strategicznie ważną cieśninę Ormuz utknęły w martwym punkcie. Porozumienie podpisane w czerwcu przewidywało 60-dniowy termin, w którym USA i Iran miały osiągnąć ostateczne porozumienie.

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama