Reklama
Reklama
Reklama

Fala protestów we francuskich szkołach. Ponad 300 rannych policjantów

Protesty w szkołach we Francji. Tysiąc zablokowanych liceów
Protesty w szkołach we Francji. Tysiąc zablokowanych liceów (fot. Firas Abdullah / PAP / EPA)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Fala protestów we francuskich szkołach przybiera na sile. Blokady ponad tysiąca liceów przekształciły się w walki uliczne, w których dochodzi do podpaleń i kradzieży. Ponad 300 policjantów zostało rannych w wyniku walk z demonstrantami.

  • W związku z niepokojami społecznymi premier Sebastien Lecornu zwołał posiedzenie grupy antykryzysowej.  Rozmowy zaplanowano na piątek.
  • Według mediów, blokady liceów są organizowane przez skrajnie lewicową Francję Nieujarzmiona (LFI) i jej partnerów ze skrajnej lewicy.
  • Protesty objęły 1027 francuskich liceów. Od poniedziałku zatrzymano blisko 1,8 tys. osób.

Fala protestów i akcji blokowania szkół we Francji doprowadziła do poważnego kryzysu bezpieczeństwa. Liczba incydentów w liceach wzrosła w czwartek do 900, a francuski rząd poinformował, że utrudnienia objęły 1027 placówek z około 3,7 tys. istniejących w całym kraju.

Czytaj również: Putin znowu grozi bronią jądrową. Mówi o ataku na Królewiec

Od poniedziałku siły porządkowe zatrzymały blisko 1,8 tys. osób. W starciach obrażenia odniosło ponad 300 policjantów i żandarmów.

Reklama
Reklama

Radykalizacja protestów

Jak wynika z ustaleń agencji AFP w źródłach zbliżonych do służb bezpieczeństwa, do różnego rodzaju akcji doszło we wszystkich departamentach i większych aglomeracjach. Służby zwracają uwagę na wyraźne nasilenie zjawiska oraz na fakt, że w protestach zachodzi „zmiana narracji”, która staje się „bardziej radykalna”.

W czwartek odnotowano szczególne natężenie przemocy skierowanej przeciwko służbom porządkowym, pracownikom placówek oświatowych, straży pożarnej czy aktów wandalizmu. Jak relacjonują media, atakowane jest wszystko, co można uznać za „państwowe”.

W miejscach prowadzenia blokad gromadzą się uczniowie, działacze polityczni oraz grupy nastawione na wywoływanie zamieszek. 

Reklama
Reklama

Czytaj również: Kulisy wycieku danych z ALAB. Trop prowadzi do MyDr i technologii z 2008 roku

Według rządu, niepokoje inspiruje skrajna lewica

Przedstawiciele władz, cytowani przez telewizję BFMTV, podkreślają, że skala zdarzeń wykroczyła poza standardowe formy sprzeciwu. Premier Sebastien Lecornu zwołał w czwartek naradę grupy antykryzysowej.

Źródła rządowe oceniają, że za organizacją blokad stoi skrajnie lewicowa partia Francja Nieujarzmiona (LFI) wraz ze swoimi partnerami politycznymi.

W odpowiedzi na kryzys minister edukacji Edouard Geffray zapowiedział na piątek serię spotkań ze związkami zawodowymi reprezentującymi pracowników oświaty, jak również z przedstawicielami organizacji uczniowskich i rodzicielskich. Szef resortu chce, aby rozmowy przyniosły efekt w postaci „konkretnych postępów” na rzecz młodzieży. Administracja rządowa przewiduje jednak, że napięta sytuacja utrzyma się w piątek i może potrwać także w kolejnym tygodniu.

Może zainteresuje Cię również:

Reklama
Reklama