Prezydent Donald Trump publicznie zasugerował możliwość „przyjaznego przejęcia” ogarniętej kryzysem energetycznym Kuby. Deklaracja ta zbiegła się w czasie z incydentem na kubańskich wodach terytorialnych, gdzie w wyniku starcia ze strażą graniczną zginęły cztery osoby płynące motorówką z Florydy.

- Prezydent USA zasugerował, że może dojść do „przyjaznego przejęcia” Kuby przez Stany Zjednoczone.
- Zaostrzone na początku roku sankcje i blokada dostaw ropy doprowadziły do paraliżu energetycznego oraz zapaści usług publicznych na Kubie.
- Kubańska Straż Graniczna ostrzelała łódź z Florydy – zginęły cztery osoby, a sześć zostało rannych.
- Slot reklamowy 0
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podczas spotkania z przedstawicielami mediów zasugerował w piątek, że USA „przyjacielsko przejmą Kubę”.
– Rząd Kuby rozmawia z nami i ma poważne kłopoty – powiedział Trump.
– Oni teraz nic nie mają, ale rozmawiają z nami i być może dojdzie do przyjaznego przejęcia Kuby. Całkiem możliwe, że ostatecznie dojdzie do przyjaznego przejęcia Kuby – dodał.
Blokada Kuby przez USA
Donald Trump na początku bieżącego roku rozszerzył sankcje na Kubę – wprowadził eksterytorialny mechanizm taryfowy mający na celu wstrzymanie dostaw ropy naftowej i produktów ropopochodnych na Kubę. Doprowadziło to do wstrzymania dostaw meksykańskiej ropy na wyspę. W związku z brakiem ropy na Kubie doszło do poważnego kryzysu energetycznego i humanitarnego.
Mieszkańcy borykają się z przerwami w dostawach prądu, a funkcjonowanie podstawowych usług publicznych i socjalnych jest zakłócone.
Organizacja Narodów Zjednoczonych w lutym decyzję administracji Donalda Trumpa nazwała „poważnym naruszeniem prawa międzynarodowego i poważnym zagrożeniem dla demokratycznego i sprawiedliwego porządku międzynarodowego”.
Incydent na kubańskich wodach terytorialnych
W środę w mediach społecznościowych Ambasada Kuby w USA poinformowała o incydencie, do jakiego doszło rankiem. Kubańskie wody terytorialne zostały naruszone przez łódź motorową zarejestrowaną na Florydzie. Do motorówki zbliżyła się jednostka Straży Granicznej, która została ostrzelana – dowódca kubańskiej łodzi został ranny. W wyniku wymiany ognia zginęły cztery osoby płynące amerykańską jednostką, a kolejne sześć zostało ranne.
„W obliczu obecnych wyzwań Kuba potwierdza swoją determinację w ochronie swoich wód terytorialnych, opierając się na zasadzie, że obrona narodowa jest fundamentalnym filarem państwa kubańskiego, chroniącym jego suwerenność i zapewniającym stabilność w regionie” – podsumowano.
Dzień później Kubańczycy przedstawili więcej informacji. Ich zdaniem celem pasażerów amerykańskiej łodzi była „infiltracja w celach terrorystycznych”.
„Zarekwirowano następujące przedmioty: karabiny szturmowe, pistolety, improwizowane ładunki wybuchowe (koktajle Mołotowa), kamizelki kuloodporne, celowniki teleskopowe i mundury kamuflażowe” – przekazano. Osoby uczestniczące w strzelaninie to obywatele Kuby mieszkający w USA.
Wiceminister spraw zagranicznych Kuby Carlos F. de Cossio w swoim oświadczeniu przekazał, że władze kubańskie współpracowały ze swoimi amerykańskimi odpowiednikami od momentu wykrycia zbliżającej się łodzi.
„Rząd kubański jest skłonny wymienić informacje w tej sprawie ze Stanami Zjednoczonymi. Między innymi zwrócimy się do władz USA o informacje na temat zaangażowanych osób, zastosowanych środków i innych szczegółów za pośrednictwem istniejących mechanizmów. Władze rządu USA wykazały chęć współpracy w celu wyjaśnienia faktów” – dodał.