Reklama
Reklama
Reklama

Nie tylko podpalenia i przecinanie kabli. Jak działa rosyjska dywersja – raport PISM

9 maja 2024 r. podpalono sklep IKEA w Wilnie. Trzy dni później spłonęło centrum handlowe w Warszawie. W lutym 2025 r. ktoś próbował zniszczyć układ napędowy statku budowanego dla niemieckiej marynarki wojennej w stoczni w Hamburgu. Rosjanie systematycznie dokonują sabotaży i dywersji w całej Europie – szczególnie w państwach regionu Morza Bałtyckiego. Udowadnia to najnowszy raport Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

PISM publikuje białą księgę rosyjskich aktów dywersji i sabotażu. Na zdj. pożar kompleksu handlowego przy ul. Marywilskiej 44 w Warszawie (12.05.2024).
PISM publikuje białą księgę rosyjskich aktów dywersji i sabotażu. Na zdj. pożar kompleksu handlowego przy ul. Marywilskiej 44 w Warszawie (12.05.2024). (fot. Leszek Szymański / PAP)
  • Polski Instytut Spraw Międzynarodowych publikuje białą księgę rosyjskich aktów dywersji i sabotażu w rejonie Morza Bałtyckiego.
  • Eksperci PISM opisują między innymi incydenty z Polski – głośne podpalenia i ataki na infrastrukturę.
  • Biała księga wyjaśnia motywacje Rosjan – chcą siać zamęt w zachodnich społeczeństwach i grać na podziały, a także zniechęcać do wspierania walczącej Ukrainy.

W styczniu 2024 r. obywatel Ukrainy podpalił fabrykę chemikaliów we Wrocławiu. Zakład znajdował się koło bazy paliw i rzeki Odry. Podpalenie mogło skończyć się poważnym skażeniem środowiska. Kilka miesięcy później, w maju, pięć osób podpaliło Centrum Handlowe przy ul. Marywilskiej w Warszawie.

Służby przypisały odpowiedzialność za te ataki rosyjskiemu wywiadowi. Odpowiedzią było zamknięcie rosyjskich konsulatów – odpowiednio w Poznaniu i w Krakowie.

Firma Cienkowskiej zarobiła prawie 1,7 mln zł na zleceniach z warszawskiego ratusza

Reklama
Reklama

Od czasu wybuchu pełnoskalowej wojny Rosji w Ukrainie do aktów dywersji dochodziło niemal w całej Europie. W lutym 2024 r. podpalono Muzeum Okupacji w Rydze na Łotwie. W maju 2024 – sklep IKEA w Wilnie. W lutym 2025 r. znaleziono blisko 30 kg metalowych opiłków w układzie napędowym korwety budowanej dla niemieckiej marynarki wojennej w stoczni w Hamburgu.

Polski Instytut Spraw Międzynarodowych opublikował w piątek białą księgę rosyjskich aktów sabotażu i dywersji. Analitycy przyjrzeli się działaniom podjętym w państwach Rady Państw Morza Bałtyckiego. To regionalna organizacja, w skład której wchodzą Norwegia, Szwecja, Finlandia, Dania, Litwa, Łotwa, Estonia, Polska, Niemcy oraz Islandia.

Doktryna Gierasimowa

Biała księga nie jest prostym wyliczeniem wszystkich przypadków wrogich działań podejmowanych przez rosyjskie służby – okoliczności części incydentów pozostają zresztą niejasne. Eksperci PISM opisują schematy działania i cele Rosji w Europie. Dowodzą, że nie chodzi wyłącznie o spowodowanie strat materialnych czy zakłócenie dostaw dla ukraińskiej armii.

Przestępczym działaniom towarzyszą konfrontacyjne komunikaty rosyjskich władz i dyplomatów. W internecie aktywizują się konta forsujące dezinformację czy grające na podziały – na przykład podżegając przeciw Ukraińcom.

Reklama
Reklama

Narzędzia hybrydowe nie są żadną nowością w rosyjskiej polityce zagranicznej i bezpieczeństwa. Jak zauważają eksperci PISM, koncepcja tzw. wojny nowej generacji, przedstawiona w ostatnich latach przez szefa Sztabu Sił Zbrojnych Rosji gen. Walerija Gierasimowa, sięga co najmniej początków Związku Radzieckiego.

Takie działania mają na celu wywoływanie chaosu w zachodnich społeczeństwach, wzmaganie poczucia zagrożenia i podważanie zaufania do władz.

Na lądzie, morzu i w powietrzu

Jak czytamy w białej księdze, akty dywersji i sabotażu można podzielić na trzy domeny operacyjne:

Reklama
Reklama
  • morską – obejmującą akty dywersji wobec podwodnej infrastruktury energetycznej (rurociągi i kable), nawodnej infrastruktury energetycznej, a także portów i baz marynarki wojennej;
  • lądową – m.in. akty dywersji i sabotażu skierowane przeciwko liniom kolejowym, tzw. celom miękkim (np. sklepom wielkopowierzchniowym, magazynom), bazom wojskowym, przemysłowi zbrojeniowemu i infrastrukturze krytycznej;
  • powietrzną – związaną przede wszystkim z naruszeniami przestrzeni powietrznej, w tym z wykorzystywaniem dronów, a także zakłócaniem sygnału GNSS (satelitarnego – przyp. red.).

Analitycy PISM zwracają uwagę na pierwszą domenę – incydenty w rejonie Morza Bałtyckiego. O ile są mniej spektakularne i zyskują mniejszy rezonans w mediach niż np. wielkie pożary, mogą wywoływać daleko idące konsekwencje dla środowiska naturalnego, żeglugi i gospodarki. Zagrożenie na morzu może bowiem oddziaływać na wiele państw jednocześnie.

Niemcy. „Utrzymywanie kontroli granicznych nie ma już uzasadnienia”

Celem aktów sabotażu pada infrastruktura energetyczna – rurociągi – albo komunikacyjna, czyli podwodne kable. W przypadku tylko dwóch takich incydentów opisanych w białej księdze pojawiły się informacje o przynależności statku dokonującego sabotażu do rosyjskiej „floty cieni”. W pozostałych sytuacjach sprawca albo pozostał niewykryty, albo pływał pod banderą państwa trzeciego. „Aż czterokrotnie były to statki chińskie, co sugeruje bezpośrednie zaangażowanie władz Chińskiej Republiki Ludowej we wspieranie rosyjskiej wojny hybrydowej” – czytamy w dokumencie.

Reklama
Reklama

Jak nie dać się dywersji?

„Skuteczne przeciwdziałanie kolejnym atakom wymaga (…) wysokiego poziomu świadomości sytuacyjnej, która może być zapewniona dzięki ścisłej współpracy (na poziomie krajowym i międzynarodowym) wojskowych i cywilnych służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych, straży granicznych i policji” – podkreślają autorzy białej księgi.

Jak podkreślają, członkowie Rady Państw Morza Bałtyckiego mają w tym zakresie istotny potencjał wynikający z walki z podobnymi zagrożeniami i bliskości geograficznej. Eksperci PISM sugerują utworzenie specjalnego systemu wymiany informacji na temat zagrożeń hybrydowych, a także jednoznaczne wskazywanie sprawców działań. „Brak atrybucji będzie utrudniał podejmowanie skoordynowanych działań zarówno prewencyjnych, jak i stanowiących odpowiedzi na zagrożenia” – podkreślają.

Trump uderzy na Kubę? Boćkowski: Prezydent marzy o szybkim sukcesie

W przypadku Polski eksperci PISM proponują rozszerzenie zakresu kompetencji istniejącego już Centrum Antyterrorystycznego ABW, a w wymiarze strategicznym i systemowym rozbudowę zdolności Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, które, jak przekonują, „powinno być instytucją spajającą całość polskiego systemu ochrony infrastruktury krytycznej”.

Na poziomie UE funkcję koordynatora wymiany informacji pełni Komórka ds. Syntezy Informacji o Zagrożeniach Hybrydowych (Hybrid Fusion Cell), utworzona w 2016 r. przy Centrum Wywiadowczym i Sytuacyjnym UE (EU INTCENT). W ocenie autorów białej księgi, wyzwaniem pozostaje jednak gotowość i chęć do dzielenia się wrażliwymi informacjami przez służby kontrwywiadowcze i wywiadowcze poszczególnych państw członkowskich.

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama