Reklama

Trump znów uderza w NATO: To droga jednokierunkowa

Reklama

Prezydent USA liczy na pomoc zachodnich sojuszników przy udrożnieniu cieśniny Ormuz zablokowanej przez Teheran. – Jeśli nie będzie odpowiedzi albo odpowiedź będzie negatywna, myślę, że to będzie bardzo złe dla przyszłości NATO – powiedział Donald Trump w rozmowie z „Financial Times”. Republikanin zagroził także kolejnymi uderzeniami na Iran.

Prezydent USA po powrocie do Białego Domu.
Prezydent USA wrócił do Białego Domu. (fot. Samuel Corum / POOL / PAP)
  • Prezydent USA w czasie rozmowy telefonicznej z „Financial Times” zagroził uderzeniem w wyspę Chark, czyli irański hub eksportowy ropy.
  • Donald Trump wyraził także oczekiwanie na większe zaangażowanie Chin w obecny konflikt.
  • Republikanin w gorzkich słowach odniósł się także do Sojuszu Północnoatlantyckiego, który – według Trumpa – jest drogą jednokierunkową.

Reklama

Prezydent USA liczy na większe zaangażowanie sojuszników do operacji udrożnienia szlaku morskiego, przez który transportowana jest co piąta baryłka ropy na świecie. Według republikanina, jeśli tak się nie stanie, NATO czeka „bardzo zła przyszłość”.  

– Zawsze pomagaliśmy NATO. Wspieramy ich w sprawie Ukrainy, choć to, co się tam dzieje nie ma na nas wpływu, bo dzieli nas ocean, to jednak udzieliliśmy im pomocy. Ciekawe, które państwo pomoże nam w tak drobnym przedsięwzięciu, jakim jest utrzymanie otwartej trasy (przez cieśninę Ormuz) – mówił Donald Trump w rozmowie telefonicznej dla „Financial Times”. 

Zapytany o to, jakiego rodzaju pomocy potrzebuje, Trump odpowiedział „cokolwiek będzie konieczne”. Dodał, że sojusznicy powinni wysłać trałowce, których Europa posiada znacznie więcej niż Stany Zjednoczone.


Reklama

Cieśnina Ormuz zaminowana? Trump grozi Iranowi „konsekwencjami, jakich dotąd nie widziano”


Reklama

Trump rozczarowany NATO. „Od dawna powtarzam”

Republikanin, jak podkreśla brytyjska gazeta, wyraził także rozczarowanie postawą premiera Keira Starmera. 

– Wielka Brytania może być uważana za sojusznika numer jeden, najdłużej współpracującego z USA i tak dalej, a kiedy poprosiłem ich o przybycie (do cieśniny Ormuz), nie chcieli tego zrobić – powiedział Trump. 

– A gdy tylko praktycznie wyeliminowaliśmy potencjał zagrożeń ze strony Iranu, powiedzieli: 'no cóż, wyślemy dwa okręty', a ja odpowiedziałem: 'potrzebujemy tych okrętów przed zwycięstwem, a nie po nim'. Od dawna powtarzam, że NATO to ulica jednokierunkowa – dodał polityk.


Reklama


Reklama

W trzecim tygodniu wojny z Iranem 79-latek  zapowiedział gotowość do przeprowadzenia kolejnych ataków na wyspę Chark, czyli główny terminal eksportowy ropy Iranu. – Wszyscy widzieli ostatnie uderzenie w to miejsce, zniszczyliśmy wszystko oprócz rur (...). Możemy to załatwić (zbombardować - red.) w pięć minut i oni nie mogą na to nic poradzić – zagroził Trump. 

„Perła w koronie Iranu” zbombardowana. Trump: To był potężny atak

Według portalu „Axios” prezydenta USA „kusi” wariant zajęcia wyspy, co miałoby być „gospodarczym nokautem reżimu”. Jednak taka decyzja nie mogłaby wejść w życie bez wysłania wojsk lądowych USA do Iranu.


Reklama

Wojna w Iranie. Waszyngton naciska na Pekin

Nowojorczyk chwalił się postępami operacji „Epicka furia”, podczas której „zdziesiątkowany Iran” utracił marynarkę wojenną, siły powietrzne oraz systemy obrony przeciwlotniczej.


Reklama

W rozmowie z „Financial Times” Trump wyraził także oczekiwanie większego zaangażowania Chin w obecny konflikt, gdyż Państwo Środka „transportuje 90 proc. swojej ropy przez cieśninę”.

Polityk liczy, że dojdzie do tego jeszcze przed jego wizytą w Pekinie pod koniec marca. Jeśli jednak do tego nie dojdzie, to Waszyngton nie wyklucza przełożenia zagranicznej podróży. – Możemy tę wizytę opóźnić – dodał Trump.


Reklama