Reklama

Atak na ambasadę USA w Bagdadzie. Uderzenie w „Zielonej Strefie”

Reklama

Ambasada Stanów Zjednoczonych w Bagdadzie została trafiona podczas ataku – poinformowały irackie źródła cytowane przez Agencję Reutera. Nad kompleksem dyplomatycznym w stolicy Iraku pojawił się dym. Według nieoficjalnych doniesień do uderzenia mogło dojść w wyniku ataku rakietowego lub drona.

Iraqis mourn Iranian Supreme Leader Ali Khamenei's death after US-Israeli strikes
Irakijczycy opłakują śmierć irańskiego przywódcy Alego Chameneiego po atakach amerykańsko-izraelskich. (fot. CEERWAN AZIZ / PAP)
  • Ambasada USA w Bagdadzie została trafiona podczas ataku, najprawdopodobniej rakietowego – podają irackie źródła.
  • Nad budynkiem unosił się dym, ale nie podano jeszcze szczegółów dotyczących zniszczeń.
  • Do zdarzenia doszło krótko po śmierci dwóch wspieranych przez Iran bojowników zabitych we wcześniejszych uderzeniach w stolicy Iraku.

Reklama

Nad kompleksem ambasady w stolicy Iraku pojawił się dym. Na razie nie podano szczegółów dotyczących skali zniszczeń ani ewentualnych ofiar.

Agencja Associated Press przekazała, że pocisk uderzył w lądowisko dla helikopterów na terenie ambasady USA w Bagdadzie. Z kolei według informacji agencji AFP uszkodzenia mogły zostać spowodowane przez drona. Al Jazeera podaje, że wskutek ataku miały zostać częściowo uszkodzone systemy obrony powietrznej.

Pocisk spadł na terenie ambasady w tzw. Zielonej Strefie – silnie ufortyfikowanej dzielnicy w centrum Bagdadu, w której mieszczą się instytucje rządowe Iraku oraz ambasady innych państw.


Reklama

Do ataku doszło krótko po tym, jak w Bagdadzie zginęło dwóch bojowników wspieranych przez Iran. Zostali oni zabici w wyniku wcześniejszych uderzeń przeprowadzonych w stolicy Iraku – podała AFP, powołując się na kilka źródeł.


Reklama

Na razie nie ma oficjalnych informacji o tym, kto stoi za atakiem na ambasadę USA.

Ambasada ostrzegała

Amerykańska ambasada w Bagdadzie apelowała do przebywających na terytorium Iraku Amerykanów, by opuścili kraj, gdy tylko będzie to możliwe, oraz pozostali w bezpiecznym miejscu.


Reklama

Wcześniej amerykański Departament Stanu nakazał osobom z administracji rządowej, które nie pełnią funkcji kryzysowych, opuszczenie Iraku w obliczu zagrożenia konfliktem zbrojnym.


Reklama

Podkreślono, że rząd Stanów Zjednoczonych nie może zagwarantować bezpieczeństwa Amerykanom w Iraku.

Departament Stanu utrzymuje 4. poziom ostrzeżenia dla podróżujących („Nie podróżuj”) do Iraku ze względu na ryzyko terroryzmu, porwań, konfliktów zbrojnych, niepokojów społecznych oraz ograniczoną zdolność rządu Stanów Zjednoczonych do zapewnienia pomocy w sytuacjach kryzysowych obywatelom amerykańskim.

Drugi tydzień konfliktu na Bliskim Wschodzie. Wybuchy w Izraelu, Iranie i Dubaju


Reklama