- Kolejne źródła informują, że Xiaomi nie planuje wprowadzać na rynek następcy Xiaomi 17 Ultra.
- Jednocześnie Oppo i vivo planują ograniczyć dostępność swoich modeli Ultra tylko do rynku chińskiego.
- W 2027 r. może dojść do sytuacji, kiedy tylko Apple, Google i Samsung będą sprzedawać w Europie swoje prawdziwie flagowe smartfony. Choć niżej pozycjonowane modele chińskie mogą mieć od nich lepszą specyfikację.
Jak informuje użytkownik serwisu X @That_Kartikey (współpracujący z największymi portalami o tematyce smartfonów na świecie), chińscy producenci smartfonów zamierzają porzucić lub ograniczyć dostępność modeli Ultra. Wszystkiemu winne są oczywiście rosnące ceny komponentów i dla Europy to fatalna wiadomość, bo wszystko wskazuje na to, że zostaniemy wepchnięci w ręce Apple i Samsunga.
Xiaomi bez Xiaomi 18 Ultra. Oppo i vivo tylko w Chinach

Xiaomi 17 Ultra i Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Już od dłuższego czasu pojawiała się informacja o tym, że Xiaomi nie zrobi następcy bardzo udanego modelu Xiaomi 17 Ultra. Nie tylko w Chinach, ale w ogóle taki smartfon ma nie powstać.
Jednocześnie pojawiła się informacja, że Oppo i vivo zamierzają ograniczyć dostępność swoich modeli Ultra tylko do Chin. To cofa nas o dwa lata, bo taką sytuację już mieliśmy. Sam narzekałem wtedy, że najmocniejsze chińskie smartfony nie są dostępne w Europie, więc czeka nas powtórka z rozrywki.
Powód tej decyzji jest prosty i są to rosnące ceny pamięci. Już kilka miesięcy temu prezes Xiaomi informował, że za samą pamięć RAM i wbudowaną do Xiaomi 17 Ultra firma płaci tyle samo, ile wynosi rynkowa cena modelu Redmi ze średniej półki. Choć taka decyzja jest bolesna dla klienta z Europy, to nie jest trudną ją zrozumieć.
Apple, Samsung, ewentualnie Google. Klienci z Europy będą mieć ograniczony wybór
Co w tej sytuacji czeka klientów z Europy? Osoby zainteresowane flagowym, najmocniejszym smartfonem danego producenta będą mieć bardzo ograniczony wybór. Pozostanie nam do dyspozycji Samsung Galaxy S27 Ultra, iPhone 18 Pro (Max) oraz Google Pixel 12 Pro (XL).

vivo X300 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl, Arkadiusz Dziermański)
Jednocześnie złośliwie możemy powiedzieć, że pod względem specyfikacji przyszłoroczne modele Pro Oppo, vivo czy Xiaomi niemal na pewno będą mieć lepszą konfigurację niż Galaxy S27 Ultra. Pod względem aparatów, baterii czy mocy ładowania. Prawdopodobnie będą też tańsze. Nadal pozostanie jednak niesmak i z tyłu głowy będziemy mieć myśl, że to nie jest najlepsze, co możemy kupić.
Taka sytuacja prowadzi też do tego, że Apple, Google i Samsung nie będą musieli się starać. Po co mają wprowadzać daleko idące usprawnienia swoich flagowych smartfonów, skoro nie mają z kim konkurować?
Wszystko wskazuje na to, że rynek smartfonów w 2027 r. będzie nudny i drogi.


