Do końca dekady Paryż zamierza mocno zainwestować w sektor zbrojeniowy. Z ujawnionych przez media planów wynika, że Francja opracuje plan gospodarki trybu wojennego. Zakłada on zwiększenie liczby produkowanych pocisków oraz dronów o 400 proc. To jednak nie wszystko – planiści mają zająć się także projektem nowego czołgu zastępującego wysłużonego Leclerca.

- Redakcja Politico zapoznała się z 64-stronicowym planem rozwoju sektora zbrojeniowego we Francji.
- Władze chcą wydać w ciągu najbliższych trzech lat ponad 280 mld euro na obronność.
- Paryż kładzie głównie nacisk na zwiększenie zapasów dronów, jednak nie wyklucza rozpoczęcia produkcji nowego typu czołgu.
Tydzień przed prezentacją nowelizacji ustawy o wydatkach wojskowych Politico odsłania ambitne plany Paryża. W dokumencie, do którego dotarli dziennikarze, zapisano skokowy wzrost nakładów na obronę z 63,3 mld euro w 2027 r., przez 68,3 mld euro w 2028 r., 72,8 mld euro w 2029 r., aż do 76,3 mld euro w 2030 r. Po przyjęciu projektu przez parlament kwoty te będą corocznie zatwierdzane w ustawie budżetowej.
Europejski magazyn zwraca uwagę, że taka zmiana sygnalizuje przestawienie i przygotowanie gospodarki na tryb wojenny – do końca tej dekady wydane ma być łącznie ponad 280 mld euro. Wśród najpilniejszych potrzeb znalazły się: drony kamikadze (zwiększenie zapasów o 400 proc.), bomby kierowane AASM Hammer produkcji Safran (zwiększenie zapasów o 240 proc.) oraz pociski Aster i Mica produkcji MBDA (zwiększenie zapasów o 30 proc.).
„Nowe kontrakty wynikające z ustawy o planowaniu wojskowym pojawiają się w momencie, gdy francuskie państwo i przemysł przerzucają się odpowiedzialnością za brak masowej produkcji broni. Producenci broni oskarżają rząd o zbyt małą liczbę zamówień, podczas gdy rząd domaga się, aby producenci zainwestowali w swoje moce produkcyjne przed podpisaniem umów” – czytamy.
Paryż chce nowego czołgu. Co ze współpracą z Niemcami?
Paryż – jak ustaliło Politico – rozważa także opracowanie nowego czołgu. Początkiem całego projektu będą badania mające na celu ocenę, co mogłoby zastąpić obecny flagowy francuski czołg Leclerc (ich wycofanie planowane jest za niewiele ponad dekadę).
Pomnik za milion złotych przerósł polskie państwo. Chcieli go Duda, Tusk i Macron
Oznacza to, że francuskie władze spodziewają się potencjalnych opóźnień w pracach nad czołgiem nowej generacji, który miał być realizowany wspólnie z Niemcami. Rząd przez wiele miesięcy twierdził, że program przebiega zgodnie z planem.
Wydatki zbrojeniowe w Europie zaczęły rosnąć po wybuchu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. – większość krajów Starego Kontynentu zainwestowała w modernizację i rozbudowę swoich zdolności zbrojeniowych. Dodatkowym bodźcem dla wielu stolic okazały się żądania prezydenta Donalda Trumpa, który zagroził wycofaniem USA z NATO, jeśli odpowiedni procentowy poziom w stosunku do PKB danego kraju nie zostanie spełniony.
Trump zaatakował Macrona. Przypomniał historię z żoną
Zapowiedź zwiększonych wydatków na zbrojenia pojawia się w czasie rosnących napięć na linii Waszyngton – Paryż. Prezydent USA kilkukrotnie naciskał – publicznie, jak i w zaciszu gabinetów – na militarne zaangażowanie w odblokowaniu Cieśniny Ormuz. Amerykanie chcieli m.in. francuskich fregat, a także pomocy w rozminowywaniu wąskiego przesmyku, kluczowego w transporcie ropy. Spotkało się to z odmową Paryża.
„Krok od celu”. Trump w orędziu o końcu wojny
Spór nabrał także personalnego wymiaru za sprawą komentarza Donalda Trumpa rzuconego podczas lunchu w Białym Domu, podczas którego republikanin relacjonował swoją rozmowę z prezydentem Francji.
– Powiedziałem: „Emmanuelu, chcielibyśmy pomocy w Zatoce Perskiej, mimo że bijemy wszelkie rekordy w eliminowaniu złych facetów i niszczeniu pocisków balistycznych”. Czy możecie wysłać natychmiast okręty? – powiedział Trump.
Następnie prezydent USA naśladował odpowiedź prezydenta Francji: „Nie, nie, nie... nie możemy tego zrobić, Donaldzie. Zrobimy to, gdy wojna zostanie wygrana”.
– Nie potrzebuję ich, Emmanuelu, po wygraniu wojny (…). Macron (to ten), którego żona traktuje go wyjątkowo źle... wciąż dochodzi do siebie po prawym sierpowym, który otrzymał w szczękę – naśmiewał się Trump, odnosząc się do głośnego nagrania z wizyty Macronów w Wietnamie. Na filmie widać otwarte drzwi samolotu, stojącego w nich Emmanuela Macrona i dłoń Brigitte Macron, która uderza lub popycha prezydenta Francji.
Pytany o komentarz, Emmanuel Macron podczas oficjalnej wizyty w Seulu ocenił komentarze Donalda Trumpa o jego małżeństwie jako niestosowne. Francuski prezydent skwitował: „To nie zasługuje na odpowiedź”.
