– Najważniejszy wniosek z rozmowy z administracją w Białym Domu jest taki, że Stany Zjednoczone utrzymają wysoką obecność wojskową w Polsce – przekazał w środę wiceszef MON Cezary Tomczyk po rozmowach w Waszyngtonie. Szczegóły dotyczące całej obecności amerykańskiej w Europie będą konsultowane z polskim rządem i z polskimi generałami.

- Od kilku dni trwa zamieszane wokół obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce. Pentagon zdecydował wstrzymaniu wysłania nad Wisłę czterech tysięcy wojskowych w ramach rotacyjnej obecności.
- Departament Wojny Stanów Zjednoczonych w późniejszym oświadczeniu napisał o „tymczasowym opóźnieniu” rozmieszczenia sił w Polsce.
- Do Waszyngtonu udała się polska delegacja z resortu obrony, aby bezpośrednio od partnerów dowiedzieć się szczegółów.
Wiceszef MON Cezary Tomczyk przebywa z wizytą w Waszyngtonie. Wraz z polską delegacją spotyka się z przedstawicielami amerykańskiego Departamentu Wojny, Białego Domu oraz kongresmenami.
– Nasza delegacja przyleciała do Waszyngtonu z jasnym przekazem od rządu, że sojusz polsko-amerykański jest kluczowy z punktu widzenia polskiego bezpieczeństwa – powiedział w środę podczas spotkania z mediami.
„Tymczasowe opóźnienie”. Pentagon o żołnierzach USA w Polsce
Polityk KO przekazał swoim rozmówcom, że Polska jest gotowa gościć żołnierzy amerykańskich i budować wspólne relacje w tym zakresie oraz że nasz kraj jest gotowy otworzyć nowy rozdział w bilateralnych stosunkach „z punktu widzenia budowania nie tylko obecności amerykańskiej, ale też zdolności przemysłowych na przyszłość”.
Tomczyk rozmawiał m.in. z zastępcą doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego USA Andym Bakerem, którego określił „jedną z najważniejszych postaci w administracji amerykańskiej w Białym Domu”.
– Najważniejszy wniosek z rozmowy z administracją w Białym Domu jest taki, że Stany Zjednoczone utrzymają wysoką obecność wojskową w Polsce. Szczegóły dotyczące całej obecności amerykańskiej w Europie będą konsultowane z polskim rządem i z polskimi generałami – dodał.
– Polscy generałowie dostali jasny sygnał ze strony wojsk amerykańskich w Europie, że ten proces konsultacji będzie przebiegał w ciągu najbliższych dni – kontynuował wiceszef MON.
Stwierdził, że jednym z celów Polski jest „budowa wspólnych zdolności do produkcji albo koprodukcji najnowocześniejszego uzbrojenia amerykańskiego w Polsce przy współudziale polskich firm”.
– Dzisiaj jasno usłyszeliśmy, że Polska jest czymś więcej, że Polska jest jak rodzina, że Polska jest jednym z najbliższych sojuszników Stanów Zjednoczonych na świecie. I to się w żaden sposób nie zmienia. Zostałem zapewniony, że silna obecność amerykańska w Polsce jest i będzie faktem – powiedział wiceszef MON.
Szef BBN rozmawiał z wiceszefem Pentagonu
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki odbył z kolei rozmowę z amerykańskim podsekretarzem wojny ds. polityki Elbridgem Colbym.
Amerykański urzędnik podkreślił znaczenie dobrych relacji między Prezydentem USA Donaldem Trumpem, a Prezydentem RP Karolem Nawrockim dla kształtowania stosunków amerykańsko-polskich.
„Zasygnalizował, że zapowiadane zmiany zaangażowania sił USA w Europie będą uwzględniały status Polski jako modelowego i priorytetowego sojusznika Stanów Zjednoczonych. Podkreślił, że RP może liczyć na utrzymanie silnego zaangażowania wojskowego USA” – przekazano w komunikacie BBN.
USA nie pominą Polski przy rozmieszczeniu sił w Europie. Szef MON zapewnił
Z kolei Grodecki „podziękował za dotychczasowe zaangażowanie wojsk amerykańskich we wzmacnianie bezpieczeństwa Polski”. „Potwierdził przywiązanie do relacji transatlantyckich oraz znaczenie strategicznego sojuszu polsko-amerykańskiego dla bezpieczeństwa RP i całej flanki wschodniej NATO”.
W najbliższym czasie ma dojść do osobistego spotkania urzędników.
Co z wojskami USA w Polsce?
„Departament Wojny zmniejszył łączną liczbę brygadowych zespołów bojowych (BCT) przydzielonych do Europy z czterech do trzech. Oznacza to powrót do stanu z 2021 r. pod względem liczby BCT w Europie” – głosi oświadczenie opublikowane na stronie internetowej Departamentu Wojny Stanów Zjednoczonych.
Jak wyjaśniono, decyzja była wynikiem „kompleksowego, wieloetapowego procesu” skupionego na rozmieszczeniu sił amerykańskich w Europie.
Opóźnienie dotyczące Polski
Oświadczenie w kilku punktach odnosi się bezpośrednio do Polski i polskich władz. „(Decyzja) skutkuje tymczasowym opóźnieniem rozmieszczenia sił amerykańskich w Polsce, która jest wzorcowym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych” – podkreślono w oświadczeniu.
Departament Wojny zastrzega, że ostateczny rozkład amerykańskich sił w Polsce i w Europie będzie jeszcze analizowany pod względem „wymagań strategicznych i operacyjnych”, jak również „zdolności sojuszników do wniesienia wkładu siłowego w obronę Europy”.
„Umowa to umowa”. Oddala się widmo wojny handlowej UE-USA
„Analiza ta ma na celu realizację programu „America First” prezydenta Trumpa w Europie i w innych obszarach, między innymi poprzez zachęcanie i umożliwianie naszym sojusznikom z NATO przejęcia głównej odpowiedzialności za konwencjonalną obronę Europy” – czytamy w oświadczeniu.
Na koniec wspomniano o wtorkowych rozmowach sekretarza wojny Pete’a Hegsetha z polskim wicepremierem i ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
„Departament będzie pozostawał w ścisłym kontakcie z naszymi polskimi partnerami w miarę postępów tej analizy – w tym w celu zapewnienia, że Stany Zjednoczone zachowają silną obecność wojskową w Polsce. Polska wykazała zarówno zdolność, jak i determinację do obrony własnej. Inni sojusznicy z NATO powinni pójść w jej ślady” – przekazano.
Oświadczenie przecina wątpliwości wokół strategii USA
Od ubiegłego tygodnia trwało zamieszanie wokół obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce i odwołania przemieszczenia nad Wisłę brygady pancernej z USA. Do Polski w ramach rotacyjnej obecności miały trafić cztery tysiące żołnierzy wraz ze sprzętem. Pierwszy o sprawie informował dziennik „Wall Street Journal”.
Informacje o odwołaniu rotacji nad Wisłę amerykańskich żołnierzy pozostają w sprzeczności z wcześniejszym przekazem polskiego rządu i resortu obrony. Minister Władysław Kosiniak-Kamysz oraz przedstawiciele MON zapewniali w ostatnich tygodniach, że ewentualne zmiany dotyczą przede wszystkim reorganizacji i nowego modelu rozmieszczania sił amerykańskich, a nie redukcji wsparcia dla Polski.
Według doniesień Onetu, informacja o amerykańskich planach miała dotrzeć z Waszyngtonu do Sztabu Generalnego przed tygodniem, w nocy z poniedziałku na wtorek, a więc przed pierwszymi medialnymi doniesieniami w tej sprawie. „Przez prawie dwie doby nikt jej nie odczytał” – mówił jeden z informatorów portalu.
Sztab Generalny Wojska Polskiego zaprzeczył tym doniesieniom.