Operacja lotnicza wymierzona w irański program nuklearny postawiła region w stanie najwyższego napięcia. Niepotwierdzone informacje o stracie kluczowych liderów wojskowych oraz ewakuacja Alego Chameneia potęgują chaos. Iran odpowiedział atakami na bazy USA, wywołując globalne wezwania do powściągliwości.

Izraelsko-amerykański atak na Iran
W sobotę rano siły zbrojne Izraela i USA rozpoczęły zmasowaną operację lotniczą przeciwko Iranowi pod kryptonimami “Roaring Lion” oraz “Operation Epic Fury”. Izraelski minister obrony Israel Katz określił atak jako uderzenie prewencyjne. Donald Trump potwierdził zaangażowanie USA, wskazując na konieczność zniszczenia irańskiego potencjału nuklearnego i rakietowego.
Agencja Reuters, powołując się na trzy niezależne źródła, poinformowała o wysokim prawdopodobieństwie rzekomej śmierci ministra obrony Iranu Amira Nasirzadeha oraz dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Mohammeda Pakpoura. Choć irańskie media państwowe początkowo zaprzeczały doniesieniom o stratach wśród dowództwa, szef MSZ Abbas Aragczi przyznał w rozmowie z NBC News, że kraj mógł stracić kilku kluczowych liderów wojskowych.
Status najwyższego przywódcy, Alego Chameneia, pozostaje niejasny. Izraelska stacja N12 podaje, że prawdopodobieństwo jego przeżycia po zbombardowaniu kompleksu biurowego w Teheranie jest znikome. Z kolei irański minister spraw zagranicznych twierdzi, że ajatollah przeżył i został ewakuowany. Reuters potwierdza jedynie fakt ewakuacji Chameneia w bezpieczne miejsce.
Główne uderzenia skoncentrowano na infrastrukturze nuklearnej i centrach dowodzenia w Teheranie, Tebryzie oraz Kom. W operacji wykorzystano potencjał dwóch amerykańskich grup lotniskowców: USS Gerald R. Ford oraz USS Abraham Lincoln. Pentagon zakłada serię uderzeń trwających od jednego do dwóch dni każda, mających na celu całkowitą degradację przemysłu zbrojeniowego Teheranu.
Iran odpowiedział wystrzeleniem rakiet balistycznych, w tym pocisków hipersonicznych Fatah, w kierunku Izraela oraz baz USA w regionie. Eksplozje odnotowano w Bahrajnie, Katarze, Kuwejcie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W Abu Zabi odnotowano jedną ofiarę śmiertelną wśród cywilów. Większość krajów Zatoki potwierdziła skuteczność systemów obrony przeciwlotniczej.

Izrael dysponuje jednym z najsilniejszych lotnictw na całym świecie. Na zdjęciu izraelski samolot F-15I oraz dwa myśliwce 5. generacji F-35I. (fot. Israeli Air Force / Israeli Air Force)
Sytuacja humanitarna wewnątrz Iranu ulega pogorszeniu. Media państwowe w Teheranie poinformowały o uderzeniu w szkołę dla dziewcząt w miejscowości Minab, gdzie zginąć miało 51 osób. W stolicy doszło do paraliżu komunikacyjnego; zamknięto przestrzeń powietrzną i zawieszono pracę urzędów. Na ulicach Teheranu odnotowano pierwsze wystąpienia zarówno pro-, jak i antyrządowe.
Wspólnota międzynarodowa reaguje z dużym dystansem. Unia Europejska, ustami Ursuli von der Leyen, wyraziła głęboki niepokój rozwojem sytuacji. Państwa takie jak Oman i Katar apelują o deeskalację, podczas gdy Arabia Saudyjska zadeklarowała wsparcie dla działań USA. Eksperci wskazują, że operacja ma charakter polityczno-militarny i celuje w zmianę układu sił na Bliskim Wschodzie.
