
Przewodniczący związku zawodowego „Policyjna Solidarność” Jacek Łukasik, który wystąpił w Kanale Zero, został wezwany w trybie pilnym do Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Jak ustaliła Interia, wobec funkcjonariusza wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, za kolejne wypowiedzi miano mu zagrozić natychmiastowym wydaleniem ze służby.
- Jacek Łukasik został wezwany we wtorek do Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Wobec policjanta wszczęto postępowanie dyscyplinarne.
- Powodem miały być jego wypowiedzi w mediach oraz list do komendanta głównego policji gen. Marka Boronia, w którym domagał się wyjaśnień dotyczących sytuacji funkcjonariuszy po wydarzeniach przed TK.
- Łukasik zwracał uwagę na brak doświadczenia policjantów skierowanych do zabezpieczenia wydarzeń w Warszawie oraz niepokój ich rodzin o bezpieczeństwo mundurowych.
Jak ustalił Interia, komendant główny Policji gen. Marek Boroń polecił przedstawienie zarzutów dyscyplinarnych mł. asp. Jackowi Łukasikowi, przewodniczącemu związku zawodowego „Policyjna Solidarność”. Powodem miały być jego publiczne wypowiedzi w obronie policjantów w związku z wydarzeniami przed Trybunałem Konstytucyjnym.
– We wtorek zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne przeciwko mł. asp. Jackowi Łukasikowi, przewodniczącemu związku zawodowego „Policyjna Solidarność” – potwierdziła rzecznik prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie podinsp. Katarzyna Cisło.
Szefowi związku zawodowego zostały postawione dwa zarzuty o nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Policjant nie został zawieszony w czynnościach służbowych.
Postępowanie dyscyplinarne to pokłosie listu napisanego do komendanta głównego policji Marka Boronia po wydarzeniach przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Zarzuty dotyczą też wypowiedzi funkcjonariusza w mediach, w tym w Kanale Zero. Według naszych nieoficjalnych ustaleń w policji, za kolejne wypowiedzi Łukasikowi ma grozić natychmiastowe wydalenie ze służby.
W liście skierowanym do komendanta głównego policji gen. Marka Boronia Łukasik domagał się wyjaśnienia, w jakiej sytuacji znalazła się policja po wydarzeniach przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Łukasik o policjantach skierowanych do Warszawy
Według Łukasika funkcjonariusze wysłanie przed TK nie mają wystarczającego doświadczenia w zabezpieczaniu tego typu wydarzeń. Policjant informował również, że do związku docierają pytania od rodzin mundurowych, które obawiają się o zdrowie i życie swoich bliskich.
Czytaj także: Nieprzypadkowa godzina zgromadzenia w TK. „Będziemy odcięci od informacji”
Przewodniczący związku podkreślał, że funkcjonariusze mają poczucie, iż zostali pozostawieni sami sobie i są oskarżani o popełnienie przestępstw w związku z wykonywaniem poleceń służbowych.
„Nie chcą stawać się elementem politycznych rozgrywek”
Czytaj także: Korwin-Piotrowska napisała do policji. Wniosek bez odpowiedzi
– Żaden policjant ani żadna policjantka nie chcą stawać się elementem politycznych rozgrywek. Każdy z nas chce wykonywać służbę zgodnie z ideą, która przyświecała wstąpieniu do formacji, czyli służyć społeczeństwu oraz mieć wsparcie ze strony swoich przełożonych – powiedział przewodniczący „Policyjnej Solidarności”.
Wypowiedź policyjnego związkowca można obejrzeć tutaj: