Reklama
REKLAMA
Reklama

Nieprzypadkowa godzina zgromadzenia w TK. „Będziemy odcięci od informacji”

Polish,Presidential,Palace,In,Warsaw
W Pałacu Prezydenckim zbiera się Rada Bezpieczeństwa Narodowego, a zaledwie pół godziny później startuje zwołane przez Annę Korwin-Piotrowską Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego (fot. Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

O godz. 15 zbiera się Rada Bezpieczeństwa Narodowego, a zaledwie pół godziny później startuje zwołane przez Annę Korwin-Piotrowską Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jak słyszymy, wybrana przez sędzię pora nie jest przypadkowa.

  • Posiedzenie RBN i zgromadzenie ogólne TK odbędą się niemal jednocześnie. Rada startuje o godz. 15, a sędziowie zbierają się zaledwie pół godziny później. Godziny mogą nie być przypadkowe.
  • Kością niezgody pozostaje kwestia kworum w Trybunale Konstytucyjnym. Do podjęcia uchwał potrzeba co najmniej dwóch trzecich składu.
  • Prezydent Karol Nawrocki planuje zaproponować tzw. reset ustawowy. Chodzi o wybór sędziów większością kwalifikowaną.

Śledź naszą relację na żywo z wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym. 

– Podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego omówione zostaną bieżące kwestie dotyczące bezpieczeństwa narodowego oraz sprawa budowy stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce – zapowiadał w ubiegłym tygodniu Bartosz Grodecki, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Teraz szanse na to, że kwestia kontaktów z Amerykanami będzie jedyną, są nikłe.

REKLAMA
Reklama

– Drugim komponentem tego spotkania, o którym mówiliśmy, są kwestie dotyczące bezpieczeństwa – wewnętrznego i zewnętrznego. Raczej jest pewne, że o kryzysie w Trybunale Konstytucyjnym także będzie dzisiaj podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego mowa – zapowiadał na kilka godzin przed posiedzeniem na antenie RMF FM rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

W ocenie piątkowych wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego ocena Pałacu Prezydenckiego jest spójna. – To premier Tusk brutalnie łamie prawo, to premier Tusk wprowadza siłę do Trybunału Konstytucyjnego i pod osłoną zniczy przeprowadza zamach na konstytucyjny organ. Jeżeli ktokolwiek ma się tutaj z czegoś tłumaczyć, to Donald Tusk – przed prezydentem, a przede wszystkim przed narodem – wskazywał tego samego dnia szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki.

RBN zbiera się w Pałacu Prezydenckim. TK może to wykorzystać

Do udziału w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego zaproszeni są – poza prezydentem – premier, marszałkowie Sejmu i Senatu, ministrowie obrony, spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych i minister koordynator służb specjalnych, szefowie kancelarii prezydenta i Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz przedstawiciele ugrupowań posiadających klub lub koło parlamentarne.

REKLAMA
Reklama

Równocześnie, niemal w tym samym czasie, w Trybunale Konstytucyjnym odbyć ma się Zgromadzenie Ogólne zwołane przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską. Ma się ono zająć m.in. budżetem Trybunału na 2027 r. Do TK wpłynęło też pięć wniosków prokuratora generalnego o uchylenie immunitetów, zarówno Bogdana Święczkowskiego, jak i Bartłomieja Sochańskiego.

Wokół zgromadzenia istnieje kilka niewiadomych – przede wszystkim ta dotycząca kworum. Zgodnie z ustawą gremium podejmuje uchwały, gdy obecnych jest co najmniej dwóch trzecich ogólnej liczby sędziów, czyli 10 osób. Według prezesa Bogdana Święczkowskiego i prezydenta Karola Nawrockiego w TK zasiada obecnie 10 sędziów, ponieważ prezydent nie odebrał ślubowania od pięciu osób wybranych przez Sejm.

Strona rządowa uznaje z kolei pełny, 15-osobowy skład. Wskazuje jednak na zawieszenie sędziów Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego oraz podważa status Jarosława Wyrembaka, który objął mandat po osobie wybranej „wadliwie” (określanej jako „sędzia-dubler”).

Jak słyszymy, godzina, na którą zwołano zgromadzenie, może nie być przypadkowa.

– Wszyscy zapominają o tym, że kiedy wchodzimy na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, to musimy wyłączyć telefony. Będziemy odcięci przez ten czas od informacji – mówi nam jedna z osób, które wezmą udział w posiedzeniu.

Prezydent ma swoją propozycję ws. Trybunału. Podobne rozwiązanie proponował Tusk

Na intensyfikację wydarzeń wokół szykują się zarówno służby, jak i rząd i TK. Korwin-Piotrowska złożyła do Komendy Głównej Policji pismo z prośbą o „udrożnienie” terenu przed gmachem Trybunału, gdzie od kilku dni trwają protesty, a Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Kancelaria Prezesa Rady Ministrów skróciły czas pracy urzędników do godz. 14.

REKLAMA
Reklama

– Dzisiaj prezydent ma szansę deeskalować tę sytuację, gdyż jest sprawcą eskalacji. To nie pani sędzia toczy bój na ulicach. To nie rząd prowokuje zamieszki czy atak na Trybunał, bronimy Trybunału przed agresją. Pan prezydent ma szansę – i mam nadzieję, że ją wykorzysta – żeby dzisiaj, w najbliższych godzinach i dniach zaprzestać ataków na legalnie wybranych sędziów i pozwolić im – mówił przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.

Prezydent ma jednak inny plan. – Powinniśmy kontynuować kadencję legalnie wybranych sędziów. Ale myślę, że dojrzeliśmy do takiego momentu, gdzie w ramach odpowiedzialności za państwo – tylko chyba nie z Donaldem Tuskiem, bo on nie ma ochoty na taką rozmowę – tylko ze środowiskami odpowiedzialnymi, podjąć taki dyskurs polityczny – wskazywał w środę rano Bogucki.

Część spotkań z przedstawicielami ugrupowań politycznych prezydent przeprowadził już w sobotę. Główną propozycją Karola Nawrockiego jest tzw. reset ustawowy, zgodnie z którym sędziowie Trybunału wybierani byliby poprzez większość kwalifikowaną. Do takiego wariantu głowa państwa ma przekonywać właśnie podczas posiedzenia Rady.

Choć podobne rozwiązanie wcześniej proponowała koalicja rządząca, według jej projektu w przypadku braku wyboru przy pierwszym głosowaniu, przy drugim głosowaniu wymagana byłaby zwykła większość.

REKLAMA
Reklama