Reklama
Reklama
Reklama

Ważą się losy Żabki. Co stanie się z siecią po przejęciu przez Kanadyjczyków?

TYLKO NA

Żabka jest blisko zmiany właściciela. Sieć sklepów ma trafić w ręce kanadyjskiego koncernu Alimentation Couche-Tard. Co ta rewolucja oznacza dla milionów klientów i co nowy właściciel zrobi z hitem polskiego rynku handlu detalicznego? Sprawdzamy możliwe scenariusze.

Jaka przyszłość czeka sieć Żabka?
Jaka przyszłość czeka sieć Żabka? (fot. Albert Zawada / PAP)
  • Kanadyjski koncern Alimentation Couche-Tard jest blisko przejęcia Żabki. Jest on już obecny w Polsce poprzez sieć stacji paliw Circle K. 
  • Jaki jest dalszy pomysł na Żabkę i czego mogą spodziewać się konsumenci w Polsce? Czy sklepów z zielonym szyldem będzie jeszcze więcej? A może marka Żabka zniknie?
  • Zdaniem analityka, z którym rozmawia portal Zero.pl, nowe formaty, takie jak Żabka, świetnie wyczuwają zmieniające się potrzeby konsumentów w Polsce i potrafią się do nich dostosować.
  • W dużych miastach można odnieść wrażenie, że sklepy Żabka są obecne dosłownie na każdym rogu. W mniejszych lokalizacjach jest nieco inaczej, ale to może wkrótce się zmienić.

Kanadyjski koncern Alimentation Couche-Tard jest o przysłowiowy krok od przejęcia Żabki. Właściciel sieci Circle K to duży, globalny gracz. Jak wskazuje w przesłanym nam komentarzu analityk Biura Maklerskiego PKO BP Piotr Łopaciuk, firma prowadzi stacje paliw połączone ze sklepami typu convenience, czyli oferujące możliwość zrobienia szybkich zakupów blisko domu (ok. 15 tys. placówek) oraz samodzielne sklepy tego typu (ok. 2 tys. punktów).

Japoński gigant wycofuje się z inwestycji w Żabkę

Działalność firmy koncentruje się obecnie w Ameryce Północnej, gdzie posiada ona ok. 10 tys. lokalizacji. W Europie tych lokalizacji jest o połowę mniej.

Reklama
Reklama

Kapitalizacja rynkowa kanadyjskiego koncernu, według wyliczeń analityka BM PKO BP, wynosi obecnie 61 mld dol., co przewyższa kapitalizację Żabki ok. ośmiokrotnie.

Ważą się losy Żabki – czy sieć zostanie na giełdzie?

Kanadyjczycy zamierzają ogłosić wezwanie na 100 proc. akcji Żabka Group jeszcze w sierpniu. Zrobią to za pośrednictwem spółki Circle K Polska, która zarządza w naszym kraju siecią stacji benzynowych pod tym właśnie szyldem. Warunki transakcji zaakceptowali już kluczowi akcjonariusze. Są to fundusze private equity, do których należy łącznie 47,6 proc. akcji Żabki, a także członkowie zarządu i kluczowi menedżerowie, w tym Tomasz Suchański, prezes zarządu i CEO całej grupy (osoby te posiadają łącznie 9,6 proc. akcji Żabki).

Teraz pora na drobniejszych inwestorów. Czy zechcą oni sprzedać akcje? Alimentation Couche-Tard płaci za jeden walor 32 zł. Scenariusz bazowy to skupienie przynajmniej 95 proc. akcji – pozwoli to na przymusowy wykup (tzw. squeeze-out) tych akcjonariuszy, którzy nie zdecydowali się przyjąć oferty. Wtedy Kanadyjczycy będą mieli 100 proc. akcji i przeprowadzą delisting, czyli wycofają Żabkę z Giełdy Papierów Wartościowych. Przypomnijmy, że Żabka weszła na warszawski główny parkiet w październiku 2024 r. cena sprzedaży akcji w ofercie publicznej wynosiła wtedy 21,5 zł.

Reklama
Reklama

W poniedziałek 10 sierpnia, ok. godziny 12:00, kurs Żabki na GPW wynosił 31,5 zł.

Akcjonariusze będą mieli do wyboru albo sprzedać akcje po 32 zł za sztukę, albo je zatrzymać, ale ten scenariusz wiąże się z pewnymi niewiadomymi, a więc i ryzykami – mówi Zero.pl Jakub Viscardi, analityk Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska (DM BOŚ). Mało konkretów usłyszeliśmy na razie od nowych właścicieli, jeśli chodzi o synergie i zmiany, jakie mogą dotknąć Żabkę po tej akwizycji. Przykładowo – jeśli wezwanie nie zakończy się takim sukcesem, jak zakłada Alimentation (nie zostanie osiągnięty próg pozwalający na przeprowadzenie squeeze-outu i zdjęcia spółki z giełdy), to nie wiemy, co dalej z polityką dywidendową, jak nowy właściciel będzie podchodził do wskaźników zadłużenia itp.

Czy wobec niechęci akcjonariuszy do sprzedaży akcji Żabki Alimentation Couche Tard może zaoferować więcej niż 32 zł za papier?

Nie wiadomo, czy cena w wezwaniu zostanie podniesiona – Kanadyjczycy deklarują, że są gotowi również na scenariusz, w którym Żabka zostaje na giełdzie – mówi Jakub Viscardi. – Nie wiemy więc, jak bardzo są zdeterminowani, by tę Żabkę z giełdy zdjąć. Podsumowując, każdy akcjonariusz musi odpowiedzieć sobie sam na pytanie, czy chce sprzedawać akcje po obecnie oferowanej cenie.

Reklama
Reklama

Co dalej ze sklepami Żabka?

Giełdowa rzeczywistość to jedno, ale jest też rzeczywistość konsumencka. Czego mogą spodziewać się konsumenci w Polsce po tym, jak Żabka zmieni właściciela?

– Na razie ciężko spekulować, co zmieni się w strategii Żabki w średnim czy długim terminie po przejęciu – zauważa Jakub Viscardi. – Wiemy na razie, że bieżąca strategia jest podtrzymana co do trajektorii wzrostu liczby sklepów i rozwoju sieci tak w Polsce, jak i w Rumunii.

W 2026 r. Żabka zakłada otworzenie ok. 1,3 tys. nowych sklepów w Polsce i w Rumunii (podobnie jak w 2025 r.). Celem jest, aby w 2028 r. sieć liczyła ok. 18 tys. placówek w obu tych krajach (w Rumunii sieć działa pod szyldem Froo, ma tam obecnie ok. 250 sklepów).

Naszego rozmówcę pytamy o to, czy nie ma ryzyka, że w pewnym momencie Żabek będzie w Polsce po prostu za dużo i będą one nawzajem odbierać sobie klientów. Jakub Viscardi zwraca uwagę na to, że zupełnie inaczej wygląda sytuacja z perspektywy dużych miast – w Warszawie czy Krakowie faktycznie można odnieść wrażenie, że Żabki są obecne na każdym rogu – a inaczej z punktu widzenia mniejszych ośrodków.

– Skoro spółka zakłada dalszy rozrost sieci w strategii, to znaczy, że na razie nie widzi ryzyka „kanibalizowania się” sklepów Żabki – mówi. – Pamiętajmy też, że nasycenie rynku Żabkami jest w jednych obszarach mniejsze, w innych większe. Sieci detaliczne mówią ostatnio jednym głosem o tym, że punkt wejścia do mniejszych miejscowości w Polsce się obniża (wypowiadał się na ten temat m.in. Lidl). Handel tradycyjny jest w odwrocie, sklepy rodzinne w małych miejscowościach mają problemy z sukcesją, niekoniecznie są też atrakcyjne cenowo.

Reklama
Reklama

Nowe formaty dostosowują się do tych okoliczności i potrafią wpisywać się w zmieniające się oczekiwania konsumentów w Polsce, którym zależy na oszczędności czasu, a więc możliwości zrobienia zakupów szybko i blisko domu, a także na dużej dostępności produktów gotowych, w tym dań obiadowych – podkreśla analityk DM BOŚ.

Realizacja wezwania na akcje Żabki zależeć będzie od stosownych zgód regulacyjnych. Po stronie polskiej zgodę musi wydać Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). – Nie ma powodu, aby transakcję zablokował urząd antymonopolowy: Circle K posiada w Polsce tylko 390 lokalizacji – uważa Piotr Łopaciuk, analityk BM PKO BP.

Giertych, „Foka” i Polnord. Czyli jak znany mecenas o niczym nie wiedział

W I półroczu 2026 r. Żabka otworzyła 778 nowych sklepów w Polsce i Rumunii. Na koniec czerwca br. sieć liczyła blisko 13,1 tys. lokalizacji, o 10,8 proc. więcej niż przed rokiem. 

Alimentation Couche-Tard chce zakończyć transakcję przejęcia Żabki do końca 2026 r. Tomasz Blicharski, przyszły CEO Grupy Żabka, obecnie odpowiadający w zarządzie za strategię i rozwój, poinformował podczas niedawnej wideokonferencji, że po przejęciu marka Żabka pozostanie na polskim rynku z uwagi na swoją siłę i rozpoznawalność.

Źródło: Zero.pl
Katarzyna Dybińska
Katarzyna DybińskaDziennikarka
Reklama
Reklama