Reklama
Reklama
Reklama

Nawrocki blokuje podatek od nadzwyczajnych zysków. Ustawa trafiła do TK

Karol Nawrocki wstrzymał podpis pod jedną z najważniejszych ustaw podatkowych ostatnich miesięcy. Prezydent skierował przepisy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych do Trybunału Konstytucyjnego, wskazując na poważne wątpliwości dotyczące zgodności z konstytucją. Decyzję ostro skrytykował minister finansów Andrzej Domański.

Karol Nawrocki i stacja paliw
Prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych do Trybunału Konstytucyjnego. (fot. Shutterstock)
  • Prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych do Trybunału Konstytucyjnego.
  • Kontrola ma charakter prewencyjny i odbywa się przed podpisaniem przepisów.
  • Rząd liczył na około 4 mld zł wpływów z nowej daniny.

Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Jak poinformowała Kancelaria Prezydenta, kontrola ma charakter prewencyjny, co oznacza, że przepisy zostaną zbadane jeszcze przed ich podpisaniem i wejściem w życie.

Zdaniem prezydenta projekt budzi poważne wątpliwości konstytucyjne, dlatego nie zdecydował się na jego podpisanie.

Nawrocki: prawo nie może działać wstecz

Najważniejszy zarzut dotyczy sposobu naliczania nowej daniny. Choć ustawa miała wejść w życie w sierpniu, obejmowałaby dochody osiągane już od początku marca 2026 r.

Reklama
Reklama

Śledź z nami dzień na żywo!

„Prawo ma wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną” – wskazał prezydent w komunikacie.

Karol Nawrocki podkreślił również obowiązywanie jednej z podstawowych zasad państwa prawa – „Lex retro non agit”, czyli prawo nie działa wstecz.

Minister finansów: prezydent zablokował 4 mld zł

Decyzję prezydenta skrytykował minister finansów Andrzej Domański. Według niego skierowanie ustawy do TK oznacza wstrzymanie wpływów, które miały zasilić budżet państwa.

Reklama
Reklama

Szef resortu finansów napisał, że „Prezydent Nawrocki zablokował kolejne 4 mld zł dla budżetu Polski. To środki, które miały sfinansować pakiet CPN chroniący Polaków przed wysokimi cenami paliw”.

Dodał również, że prezydent „zamiast po stronie Polaków stanął po stronie koncernów paliwowych odnoszących potężne zyski z obecnej sytuacji na rynku paliw”.

Na czym polega nowy podatek?

Przyjęta przez parlament ustawa przewiduje wprowadzenie tzw. windfall tax, czyli podatku od nadzwyczajnych zysków producentów i importerów paliw, osiągniętych po wzroście cen energii związanym z konfliktem na Bliskim Wschodzie.

Reklama
Reklama

Nowa danina miałaby wynosić 60 proc. nadwyżki przychodów ponad poziom wyliczony według marży referencyjnej opartej na wynikach z 2025 r. Przepisy obejmują zarówno największe koncerny paliwowe, jak i mniejszych importerów oraz przedsiębiorców działających na rynku paliw. Łącznie obowiązek zapłaty podatku miałby dotyczyć około 20–30 podmiotów.

Z uzasadnienia ustawy wynika, że wpływy z nowego podatku miały częściowo zrekompensować ubytek dochodów budżetu po obniżeniu stawki VAT na paliwa do 8 proc. oraz redukcji akcyzy w ramach programu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN).

Rząd zakładał, że nowa danina przyniesie około 4 mld zł, z czego 3,8 mld zł jeszcze w 2026 roku, a pozostała część wpłynęłaby do budżetu w 2027 r. Teraz dalszy los ustawy zależy od rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego.

Reklama
Reklama