57,5 proc. osób wyraża obawę przed inwestowaniem na rynku kryptowalut – wynika z sondażu SW Research wykonanego dla Zero.pl. Jak pokazuje badanie, głosujący wciąż nie są przekonani do przeznaczania swoich oszczędności na zakup cyfrowej waluty.

- Sondaż SW Research dla Zero.pl pokazuje, że większość badanych Polaków wyraża niepokój związany z inwestowaniem na rynku kryptowalut. 57,5 proc. głosujących wyznała, że obawia się inwestycji w ten aktyw.
- W ostatnich miesiącach temat kryptowalut stał się przedmiotem sporu między rządem a prezydentem. Karol Nawrocki trzykrotnie wetował ministerialny projekt ustaw dotyczący regulacji rynku „krypto”.
- Donald Tusk oskarżał prezydenta o to, że jego sprzeciw wobec regulacji rynku kryptowalut wynika z tego, jakie związki miał Przemysław Kral, prezes giełdy Zondacrypto, z politykami PiS-u, a także Radosławem Piesiewiczem. Szef PKOI został w ten czwartek zatrzymany i odprowadzony do wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. Śledczy zamierzają przedstawić mu zarzuty i przesłuchać go ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto.
Odpowiedzi, których udzielili respondenci sondażu SW Research, pokazują, że jeżeli chodzi o rynek kryptowalut, u Polaków dominuje nieufność. Bez obaw do inwestycji podchodzi 16,3 proc. badanych, a co piąty badany (20,8 proc.) wychodzi z założenia, że temat go nie dotyczy, bo nie zamierza inwestować. Odpowiedź „nie mam zdania” zaznaczyło 5,4 proc. głosujących.
Badanie dotyczące kryptowalut pokazuje, że jeżeli chodzi o ten środek finansowy, kobiety wykazują większą ostrożność i mniejszą skłonność do ryzyka inwestycyjnego. 59,8 proc. głosujących deklaruje obawy przed przeznaczaniem pieniędzy na kryptowaluty, a 23 proc. w ogóle nie planuje zakupu „krypto”.
W przypadku mężczyzn ponad połowa (55,1 proc.) badanych odczuwa niepokój przed inwestycjami w „krypto”, ale już odsetek osób nieposiadających obaw jest niemal dwukrotnie wyższy niż u kobiet i wynosi 20,0 proc.

Sondaż w sprawie kryptowalut. Tylu głosujących chce inwestować
Podejście do inwestycji w kryptowaluty zależy w dużym stopniu od zarobków. Osoby o najniższych dochodach w większości nie planują przeznaczania pieniędzy na ten cel. Aż 32 proc. badanych, które mają mniejsze dochody, deklaruje brak planów inwestycyjnych, a zaledwie 8,8 proc. nie ma obaw przed inwestowaniem na rynku internetowych walut. W przypadku badanych zarabiających od 3001 do 5000 zł obawy wyraża 56,7 proc., przy 16,4 proc. braku obaw.
Grupa o najwyższych zarobkach (powyżej 7000 zł) wyróżnia się na tle reszty. Aż 31,9 proc. badanych z tej kategorii deklaruje brak obaw przed inwestycje w kryptowaluty.
Dodatkowo jedynie 4,6 proc. twierdzi, że nie planuje inwestycji. To oznacza, że niemal wszyscy badani będący w tej grupie zarobkowej biorą pod uwagę lub realizują inwestycje na rynku cyfrowych walut.
Największe otwarcie na inwestycje w kryptowaluty wykazują mieszkańcy metropolii (miasta pow. 500 tys.) oraz małych ośrodków (do 20 tys.). W największych miastach wskaźnik obaw spada do 50,6 proc., podczas gdy 21,1 proc. mieszkańców metropolii deklaruje brak jakichkolwiek obaw przed inwestowaniem w kryptowaluty.
Kryptowaluty. Spór między rządem a prezydentem
W ostatnich miesiącach sprawa kryptowalut była jednym z przedmiotów sporu między rządem a obozem prezydenta. 23 lutego ukazał się przygotowany przez Ministerstwo Finansów projekt ustawy o kryptoaktywach. Miał on na celu wdrożenie unijnych przepisów MiCA oraz poddanie rynku kryptowalut w Polsce nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Głównym założeniem było ukrócenie szarej strefy, przeciwdziałanie praniu brudnych pieniędzy oraz zwiększenie ochrony obywateli inwestujących na giełdach cyfrowych.
Karol Nawrocki trzykrotnie wetował kolejne wersje projektu, argumentując to ryzykiem nadregulacji rynku. Ostatnie weto miało miejsce w czerwcu 2026 r. W sierpniu, w odpowiedzi na rozwój afery wokół Zondacrypto, rząd zapowiedział przedstawienie czwartej wersji projektu.
W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 publikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynikało, że Piesiewicz miał dostać od szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome „wstawiennictwo” ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Pytany przez TV Republika o doniesienia mediów, prezes PKOl zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie.
Do tego WP podała, że poseł PiS, członek sejmowej komisji cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii Michał Moskal oraz były funkcjonariusz CBA Artur Chodziński spotkał się rok temu z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem. Z tekstu wynika, że poseł chciał współpracować z giełdą, która kilka miesięcy później upadła. Po spotkaniu z Kralem Moskal miał zacząć aktywnie zajmować się tematem kryptowalut w Sejmie.
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz w czwartek po południu został doprowadzony do wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. Śledczy zamierzają przedstawić mu zarzuty i przesłuchać go ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto.

