
Maja Chwalińska nie zagra w finale turnieju WTA 500 w Singapurze. Polska tenisistka znakomicie rozpoczęła półfinał z Leylah Fernandez i wygrała pierwszego seta 6:1, ale później Kanadyjka odwróciła losy spotkania. Szósta rakieta turnieju zwyciężyła 1:6, 6:4, 6:2. Mimo porażki Polka zanotuje awans w światowym rankingu.
- Chwalińska wygrała pierwszego seta 6:1, prowadząc już 5:0 i wygrywając 14 piłek z rzędu.
- Fernandez odwróciła losy spotkania i po zwycięstwie 1:6, 6:4, 6:2 awansowała do finału turnieju w Singapurze.
- Polka w poniedziałkowym rankingu WTA ma przesunąć się z 25. na 21. miejsce, wyrównując najlepszą pozycję w karierze.
Półfinał był pierwszym spotkaniem Chwalińskiej i Fernandez. Obie zawodniczki mają za sobą występy w wielkoszlemowych finałach, a dodatkowo obie grają lewą ręką. Polka, rozstawiona w Singapurze z numerem piątym, rozpoczęła mecz w znakomitym stylu. Szybko objęła prowadzenie 5:0, a w pierwszej partii zanotowała serię aż 14 kolejnych wygranych piłek.
Czytaj także: zef MON o programie PiS. „Wystarczy przestać kłamać”
Kanadyjka miała w pierwszym secie duże problemy z odnalezieniem odpowiedzi na urozmaiconą grę rywalki. Fernandez popełniła aż 21 niewymuszonych błędów, podczas gdy Chwalińska miała ich zaledwie cztery. Polka wykorzystała słabszy moment przeciwniczki i po kilku minutach zamknęła pierwszą partię wynikiem 6:1.
Fernandez odwróciła losy spotkania
Początek drugiego seta należał już do Kanadyjki. Fernandez wygrała dwa pierwsze gemy, choć Chwalińska zdołała doprowadzić do wyrównania. Od stanu 4:4 tenisistka z Kanady przejęła jednak kontrolę nad partią, zdobyła dwa kolejne gemy i doprowadziła do trzeciego seta.
Decydująca partia miała już zupełnie inny przebieg niż pierwsza. Przy wyniku 1:1 Fernandez wygrała cztery gemy z rzędu i zbudowała przewagę, której Polka nie zdołała odrobić. W drugiej i trzeciej partii Kanadyjka zanotowała łącznie 26 zagrań wygrywających przy 22 niewymuszonych błędach. Chwalińska miała w tym czasie 13 „winnerów” i 24 niewymuszone błędy.
Mimo półfinałowej porażki występ w Singapurze przyniesie Chwalińskiej awans w rankingu WTA. Polka ma w poniedziałkowym notowaniu przesunąć się z 25. na 21. miejsce, czyli wyrównać najlepszą lokatę w karierze. Jej tegoroczny występ w Singapurze jest kolejnym ważnym etapem sezonu po niespodziewanym dotarciu do finału Rolanda Garrosa. Oficjalna strona WTA potwierdza, że w ćwierćfinale Polka pokonała rozstawioną z numerem czwartym Elise Mertens 6:2, 6:2.
Czytaj także: Masz dzieci? To one zdecydują, z kim będziesz spędzać weekendy
Fernandez zagra o tytuł. Rywalka awansowała bez gry
Leylah Fernandez po pokonaniu Chwalińskiej zameldowała się w finale singla w Singapurze. Jej przeciwniczką będzie Talia Gibson. Australijka nie musiała rozgrywać swojego półfinału, ponieważ z turnieju wycofała się Tatiana Prozorowa. Tym samym Fernandez stanie przed szansą na zdobycie tytułu w niedzielnym finale.
Zobacz także: