Reklama
Reklama
Reklama

Po mundialu piłkarzy Urugwaju spotkała kolejna przykra niespodzianka

FIFA World Cup 2026 - Group H - Uruguay vs Spain
Mecz Urugwaj - Hiszpania (fot. ALEX CRUZ / PAP / EPA)

Po nieudanym występie na mistrzostwach świata reprezentację Urugwaju spotkał kolejny problem. Jak informują miejscowe media, federacja odwołała zaplanowany lot czarterowy z Meksyku do Montevideo. Piłkarze, którzy nie zdołali awansować do fazy pucharowej mundialu, musieli wracać do kraju regularnymi połączeniami.

  • Urugwaj zakończył mundial już po fazie grupowej, mimo że był najwyżej notowaną reprezentacją spośród tych, które nie awansowały do fazy pucharowej.
  • Po sportowej porażce pojawiły się także problemy organizacyjne – według mediów federacja odwołała lot czarterowy dla drużyny.
  • Niepowodzenie na boisku pogłębiły doniesienia o konfliktach w kadrze oraz gorzkie wypowiedzi selekcjonera i kapitana reprezentacji.

Niepowodzenie sportowe to nie koniec problemów reprezentacji Urugwaju na mistrzostwach świata 2026. Jak donoszą urugwajskie media, krajowa federacja piłkarska odwołała zaplanowany lot czarterowy z bazy drużyny w Playa del Carmen w Meksyku do Montevideo. W efekcie zawodnicy wracali do kraju samolotami rejsowymi. Przyczyn tej decyzji nie ujawniono.

Urugwaj był najwyżej sklasyfikowaną drużyną w rankingu FIFA spośród wszystkich reprezentacji, które nie zdołały awansować do fazy pucharowej mundialu. Zespół zakończył rywalizację już po fazie grupowej, zdobywając zaledwie dwa punkty.

Podopieczni Marcelo Bielsy zremisowali z Arabią Saudyjską 1:1 i Republiką Zielonego Przylądka 2:2. W decydującym meczu przegrali natomiast z Hiszpanią 0:1, co przekreśliło ich szanse na awans do 1/16 finału.

Od początku turnieju media informowały o napiętej atmosferze w urugwajskiej kadrze i konflikcie pomiędzy piłkarzami a selekcjonerem Marcelo Bielsą. Według doniesień przed spotkaniem z Hiszpanią miało dojść nawet do kłótni wewnątrz zespołu.

Reklama
Reklama

Po odpadnięciu z mundialu argentyński szkoleniowiec nie ukrywał rozczarowania.

– Co ja zrobiłem dla urugwajskiego futbolu? Nic, skoro przez trzy lata pracy tak naprawdę nie osiągnęliśmy żadnych wyników. Czwarte miejsce w eliminacjach do mundialu nic nie znaczy. Podobnie jak trzecie miejsce w Copa America. O tym, co tu się wydarzyło nie muszę już mówić. To była kadencja, która niczego po sobie nie zostawiła – powiedział Bielsa.

Kibiców przeprosił również kapitan reprezentacji Jose Maria Gimenez, który podczas całego turnieju ani razu nie pojawił się na boisku.

– Ból jest ogromny. To uczucie głębokiego smutku. Rzeczywistość, z którą musimy się zmierzyć, jest niezwykle trudna. Przepraszamy naród Urugwaju. Nie tego się wszyscy spodziewaliśmy, ale taka jest piłka nożna i musimy to zaakceptować – powiedział w rozmowie ze stacją Tenfield.

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama