Kylian Mbappe po raz drugi z rzędu zdobył Złoty But mundialu, strzelając w USA, Kanadzie i Meksyku 10 goli – dwa więcej niż Lionel Messi. To pierwszy od 1970 r. przypadek 10 bramek jednego zawodnika w turnieju. Francja zajęła czwarte miejsce, a Argentyna przegrała w finale z Hiszpanią 0:1.

- Kylian Mbappe jako pierwszy piłkarz w historii dwukrotnie zdobył tytuł króla strzelców MŚ – po Katarze (8 goli) triumfował też w USA, Kanadzie i Meksyku z 10 trafieniami.
- Francuz jako pierwszy od Gerda Muellera w 1970 r. strzelił 10 goli w jednym turnieju finałowym; łącznie ma już 22 gole w 22 meczach mundiali.
- Argentyna z Lionelem Messim przegrała finał z Hiszpanią 0:1 po dogrywce, a selekcjoner Lionel Scaloni przyznał, że rywale zwyciężyli zasłużenie, chwaląc jednocześnie postawę swojej drużyny.
Kylian Mbappe został pierwszym piłkarzem w historii, który dwukrotnie zdobył tytuł króla strzelców mistrzostw świata. W zakończonym w niedzielę turnieju rozgrywanym w USA, Kanadzie i Meksyku Francuz strzelił 10 goli, wyprzedzając o dwa trafienia Argentyńczyka Lionela Messiego.
Wcześniej nagrodę dla najlepszego strzelca mundialu Mbappe odebrał w Katarze w 2022 r., gdy wystarczyło mu osiem trafień. Tym razem do kompletu dołożył także cztery asysty, a reprezentacja Francji, której był kapitanem, zakończyła turniej na czwartym miejscu.
Mundial 2026. Rekord sprzed 56 lat
Dwie ostatnie bramki w tegorocznym mundialu Mbappe zdobył w sobotnim meczu o trzecie miejsce, przegranym z Anglią 4:6. Dzięki nim Francuz jako pierwszy od 1970 r. i wyczynu Niemca Gerda Muellera zdobył w jednym turnieju finałowym aż 10 goli. Łączny dorobek Francuza w mistrzostwach świata to już 22 trafienia w 22 meczach.
Lionel Messi zakończył turniej z ośmioma golami i czterema asystami. Niedzielny finał, przegrany przez Argentynę z Hiszpanią 0:1 po dogrywce, był pierwszym od 12 spotkań meczem kapitana „Albicelestes”, w którym nie strzelił gola ani nie zaliczył asysty. 39-letni Messi, mimo występów w sześciu mundialach, nigdy nie został królem strzelców.
Scaloni: rywale zasłużyli na zwycięstwo
Selekcjoner Argentyny Lionel Scaloni po porażce w finale przyznał, że Hiszpanie byli od jego zespołu lepsi i wygrali w pełni zasłużenie. Trener, który wcześniej triumfował z „Albicelestes” w Katarze, podkreślił jednocześnie, że dotarcie do finału to ogromny sukces jego drużyny, doceniony w pełni dopiero z czasem.
48-letni szkoleniowiec zaznaczył, że Argentyna potrafi zachować godność również w porażce. Jak dodał, zespół zaakceptował wynik i musi się teraz podnieść, mimo że nie prezentował w tym turnieju optymalnej formy.
– Oczywiście, że chcieliśmy wygrać i daliśmy z siebie wszystko, by to osiągnąć. Ale w głębi duszy czuję wdzięczność. To jedyne słowo, które przychodzi mi do głowy i które miesza się w wraz ze smutkiem. Dziękuję zawodnikom i kibicom. To był wspaniały turniej – powiedział Scaloni.
