Brazylia odniosła pewne zwycięstwo nad Haiti. Po porażce 3:0 podopieczni Sebastiana Migne stracili szanse na awans do fazy pucharowej mundialu. „Canarinhos” okupili spotkanie kontuzją Raphinhi. W trzeciej serii zmagań na boisko wrócić ma z kolei Neymar.

- Brazylia wygrała z Haiti 3:0 w meczu grupy C piłkarskich mistrzostw świata, który został rozegrany w Filadelfii.
- Strzelcami bramek byli Matheus Cunha (23, 36) i Vinicius Junior (45+3).
- Spotkanie na stadionie Lincoln Financial Field oglądało ponad 68 tys. widzów.
W pojedynku z pięciokrotnym mistrzem świata Haitańczycy zdołali utrzymać bezbramkowy remis przez ponad 20 minut. W tym czasie sami stworzyli też jedną obiecującą sytuację, ale jej rozwój przerwała decyzja sędziów o spalonym. Poza tym przewaga Brazylii była wyraźna.
W 12. minucie do siatki outsiderów grupy C trafił Raphinha, ale zawodnik Barcelony także był na spalonym. W 23. nic już nie uratowało Haiti – po strzale Viniciusa Juniora bramkarz Johny Placide odbił piłkę przed siebie, a próbujący wybić ją z pola karnego obrońca „nastrzelił” Matheusa Cunhę i piłka wpadła do siatki.
Algieria składa skargę do FIFA. W centrum kontrowersji Messi i decyzje Marciniaka
Ten sam duet Brazylijczyków wystąpił w głównych rolach w 36. minucie: Vinicius Junior posłał prostopadłe podanie do Cunhi, a ten mocnym uderzeniem podwyższył na 2:0.
Raphinha kontuzjowany
Chwilę później pojawiły się jednak złe wieści dla „Canarinhos”, prowadzonych przez włoskiego selekcjonera Carlo Ancelottiego – z powodu kontuzji Raphinha musiał opuścić boisko. Zastąpił go 19-letni Rayan, który od stycznia broni barw AFC Bournemouth.
Pierwsza drużyna pewna gry w fazie pucharowej mundialu. Gospodarze wywalczyli awans
Jeszcze zanim piłkarze zeszli do szatni na przerwę, na 3:0 podwyższył tym razem sam Vinicius Junior, po błyskotliwym podaniu od Lucasa Paquety.
Po zmianie stron Brazylijczycy nie forsowali tempa, pozwalając rywalom realnie myśleć o golu honorowym. W 63. minucie zapobiegł mu bramkarz Alisson Becker, który z trudem wybił piłkę sprzed linii bramkowej po główce Ricardo Ade.
Haiti czeka na pierwszą bramkę, na awans już nie
Ostatecznie Haiti nie doczekało się pierwszego gola w tym mundialu i zostało pierwszym zespołem, który stracił szansę na zakwalifikowanie się do 1/16 finału. Zajmuje ostatnie miejsce z zerowym dorobkiem, trzema punktami straty do Szkocji, której nie wyprzedzi ze względu na niekorzystny wynik bezpośredniego meczu (0:1).
Haitańczycy rozegrali swoje piąte spotkanie w historii MŚ i ponieśli piątą porażkę. Jednej doznali w meczu z Polską w 1974 roku - 0:7.
Iran skarży się na Amerykanów, FIFA umywa ręce. Zarzuty o dyskryminację
Brazylia i Maroko zgromadziły po cztery punkty, ale „Canarinhos” są sklasyfikowani wyżej dzięki lepszemu bilansowi bramek.
Wraca Neymar
Trener Brazylijczyków Carlo Ancelotti poinformował, że prawdopodobnie już w kolejnym meczu do gry będzie gotowy Neymar, który pauzował w dwóch pierwszych meczach z powodu kontuzji łydki.
Szkoleniowiec oczekuje, że 34-letni piłkarz zagra w ostatnim meczu grupowym w środę ze Szkocją. W sobotę ma trenować indywidualnie, a w poniedziałek już z drużyną.
– Spodziewałem się, że ten mecz będzie miał lepszą jakość. Powinniśmy popełniać mniej błędów, mieć większą kontrolę w obronie i być bardziej skuteczni w ataku – przyznał Ancelotti.
Anglia wysyła sygnał: chcemy bić się o mistrzostwo świata
Mimo porażki swoich podopiecznych chwalił selekcjoner Haiti Sebastian Migne.
– Pokazali, że zasłużyli na to, by być na tych mistrzostwach świata. Niestety, graliśmy z Brazylią i różnica była zbyt duża – ocenił szkoleniowiec, którego zespół jako pierwszy stracił szansę na awans do fazy pucharowej