Reklama

"Nie podejrzewam, żebyśmy wysyłali oddział specjalny". Borys Budka o ściągnięciu Ziobry do kraju

Reklama

Prokuratura skierowała do sądu wniosek o wyłączenie sędziego Dariusza Łubowskiego z rozpatrywania wniosku o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania dla Zbigniewa Ziobry. – Polskie prawo od samego początku przewiduje możliwość wyłączenia sędziego, jak są wątpliwości. Ja się zgadzam z wnioskiem prokuratury – powiedział w Porannych Rozmowach Zero Borys Budka, europoseł Koalicji Obywatelskiej.

Borys Budka w Kanale Zero.
Borys Budka w Kanale Zero. (fot. Kanał Zero)
  • Europoseł Koalicji Obywatelskiej Borys Budka gościł w Porannej Rozmowie w Kanale Zero. Pytany był m.in. o wniosek prokuratury w sprawie sędziego Dariusza Łubowskiego. – Jeżeli są takie wątpliwości, powinno to być rozpoznane przez sąd – ocenił.
  • Polityk wrócił do tematu nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. – To był mafijny system, który służył temu, by odpowiednie osoby w odpowiednich miejscach otrzymywały środki – stwierdził.
  • Pytany o proces wyboru sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa odpowiedział: – Znowu będzie próbowało się zwalać na większość rządzącą, że nie doprowadziła do tego, mimo że ustawa jest uchwalona

Reklama

Zdaniem prokuratury w przypadku sędziego Dariusza Łubowskiego zachodzą okoliczności "mogące wywoływać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności" ws. Zbigniewa Ziobry. Zgadza się z tym Borys Budka, europoseł Koalicji Obywatelskiej. – Tak, mam wątpliwości po tym manifeście politycznym sędziego – stwierdził europoseł w Kanale Zero.

– Jeżeli są takie wątpliwości, powinno to być rozpoznane przez sąd. Niezależni sędziowie powinni ocenić, kto ma rację. Jeśli są wątpliwości, powinien taki nakaz wydawać inny sędzia – ocenił.

Budka nie powiedział wprost, czy w jego opinii uzasadnienie prokuratury jest wystarczające. – O tym zdecyduje sąd. Natomiast to uzasadnienie, które było ws. Romanowskiego, brzmiało tak, jakby sędzia pomylił role i stał się politykiem. Ja nie wnikam w kwestie merytoryczne, ale jeżeli ktoś jest w stanie wygłosić taki manifest, będąc sędzią, to wyobrażam sobie, co by było, gdyby to się działo kilka lat temu – mówił.


Reklama

– Polskie prawo od samego początku przewiduje możliwość wyłączenia sędziego, jak są wątpliwości. Ja się zgadzam z wnioskiem prokuratury. Nie mnie to oceniać, bo będzie to robił sąd, natomiast faktycznie to uzasadnienie wykraczało poza to, do czego sąd jest powołany – stwierdził.


Reklama

Według europosła KO "jeżeli ktoś mówi, że pan Romanowski jest ścigany z przyczyn politycznych, to bawi się w polityka". – Pan Marcin Romanowski jest oskarżony przez polską prokuraturę o bardzo poważne przestępstwa – ocenił.

– W sprawie Funduszu Sprawiedliwości mamy już pierwsze wyroki, materiał dowodowy jest porażający. To był mafijny system, który służył temu, by odpowiednie osoby w odpowiednich miejscach otrzymywały środki. Jeżeli ktoś mówi, że to jest sprawa polityczna, to bawi się w polityka, a nie sędziego – stwierdził Budka.

Ziobro trafi niedługo do Polski? Budka: Mam nadzieję, że za dwa miesiące będzie to możliwe

Europoseł KO pytany o to, czy istnieje w ogóle szansa na sprowadzenie Zbigniewa Ziobry do Polski, nawet przy wydaniu ENA, stwierdził, że "ma nadzieję, że za dwa miesiące, 13 kwietnia, będzie to już możliwe".


Reklama

– 12 kwietnia na Węgrzech odbywają się wybory. Mam nadzieję, że doprowadzą do upadku rządu pana Orbána. Jak ten rząd upadnie, przestępcy z Polski nie będą mogli szukać azylu na Węgrzech, a Węgry wrócą do tego, do czego zobowiązały się w traktatach europejskich, czyli do przestrzegania prawa – ocenił.


Reklama

– Jest wielka szansa, żeby Węgrzy zdecydowali o powrocie do europejskiej rodziny. Ja z przykrością obserwowałem ewolucję pana Orbána od takiego lewicującego polityka do skrajnego, pseudo-prawicowego populisty – dodał.

Budka ma świadomość, że jeżeli władza na Węgrzech nie ulegnie zmianie, sprowadzenie Ziobry do Polski będzie bardzo trudne. – Nie podejrzewam, żebyśmy wysyłali oddział specjalny, żeby go stamtąd zabrać. Ale wszystko jest możliwe – stwierdził. Na pytanie o to, czy chciałby takiego rozwiązania, odpowiedział: – Ja bym bardzo chciał, żeby stanął przed sądem.

– Nie przesądzam jego winy, natomiast chciałbym, żeby znalazł się przed sądem. To, w jaki sposób zostałby doprowadzony, to już jest kwestia wtórna. On był zawsze taki odważny, tak nam się odgrażał, ale tylko jak za plecami miał większość, miał Kaczyńskiego. Jak nie miał tej większości, to piszczał jak kiedyś przed Trybunałem Konstytucyjnym. Nie jest człowiekiem wysokiej odwagi – mówił.


Reklama

Budka o wyborze sędziów do KRS: Więcej nie mogliśmy zrobić

Polityk pytany był również o ruszającą procedurę wyboru sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa. – Jest ustawa, która leży na biurku prezydenta. Więcej nie mogliśmy zrobić. Pan prezydent, jeśli ustawę podpisze, to sprawa jest załatwiona – odpowiedział.


Reklama

– Znowu będzie próbowało się zwalać na większość rządzącą, że nie doprowadziła do tego, mimo że ustawa jest uchwalona. Minister Żurek mówi, że jest gotowy się spotkać. Zostały dwa dni, żeby pan prezydent podjął decyzję. Jeżeli pan prezydent tej ustawy nie podpisze, to znaczy, że chce nadal, żeby Sejm wybierał sędziów w tej wątpliwej procedurze. Jeżeli tak się stanie, to będzie trzeba doprowadzić do takiego stanu, w którym sędziowie, którzy znajdą się na liście do wyboru, będą mieli szerokie poparcie wśród innych sędziów – dodał.

Europoseł KO nie zgadza się, że proponowane przez jego ugrupowanie zmiany doprowadzą do "sędziokracji". – Zaproponowaliśmy bardzo prostą rzecz. Żeby w demokratycznych wyborach sędziowie wskazali swoich przedstawicieli w KRS. Politycy mają swoich przedstawicieli w KRS zgodnie z konstytucją, jest minister sprawiedliwości, przedstawiciel prezydenta, senatorzy, posłowie. To jest element polityczny, element "nadzoru suwerena". Ale trójpodział władzy na tym polega, że nie mogą politycy decydować o tym, kto w sądzie awansuje, kto dostanie lepsze stanowisko – odpowiedział.


Reklama

Źródło: Kanał Zero
Kasjan Owsianko
Kasjan OwsiankoDziennikarz

Reklama