Reklama
Reklama
Reklama

Nie żyje 44-latek postrzelony w Bukownie. Zatrzymano 52-letniego podejrzanego

Policyjny radiowóz
Nie żyje 44-latek postrzelony w Bukownie. Zatrzymano 52-letniego podejrzanego. (fot. tomeqs / Shutterstock)

44-latek postrzelony w niedzielę w Bukownie w Małopolsce zmarł w szpitalu. Po obławie policja zatrzymała 52-letniego mieszkańca miasta, podejrzewanego o oddanie strzałów. Zabezpieczono broń czarnoprochową, na którą nie potrzeba zezwolenia.

  • Ciężej ranny 44-latek zmarł w szpitalu po nocnej walce lekarzy, a drugi z postrzelonych, 36-latek, został ranny w nogę.
  • Podejrzewany o strzały 52-letni mieszkaniec Bukowna został zatrzymany po policyjnej obławie i w poniedziałek trafi do prokuratury.
  • Policja zabezpieczyła broń czarnoprochową, a śledczy badają okoliczności zdarzenia.

Mężczyzna, który w niedzielę został postrzelony w Bukownie w województwie małopolskim, zmarł w szpitalu. O śmierci 44-latka poinformował w poniedziałek asp. Bartosz Izdebski z zespołu prasowego małopolskiej policji.

44-latek był silnie poszkodowany, całą noc trwała o niego walka, niestety mężczyzna zmarł – powiedział policjant.

Podejrzewany o oddanie strzałów jest 52-letni mieszkaniec Bukowna. Został zatrzymany w wyniku policyjnej obławy, a w poniedziałek zostanie doprowadzony do prokuratury, gdzie będą prowadzone z nim czynności. Do czasu ewentualnego prawomocnego wyroku przysługuje mu domniemanie niewinności.

Strzały przy lasku

Do zdarzenia doszło w niedzielę około godz. 17.00 przy lasku w Bukownie. Na miejscu znaleziono 36-letniego mieszkańca miasta z raną postrzałową nogi. Kilka minut później, niedaleko, odnaleziono 44-latka postrzelonego w rękę.

Reklama
Reklama

Obaj mężczyźni zostali zabrani do szpitala. Młodszego przewieziono karetką, a 44-latka przetransportowano śmigłowcem, ponieważ w wyniku postrzelenia stracił sporo krwi, a jego stan zagrażał życiu – relacjonował wówczas asp. Izdebski.

Lżej ranny 36-latek zeznał, że obaj mężczyźni nie znali napastnika. Jak przekazał, zauważyli go dopiero wtedy, gdy strzelał do nich z lasu.

Broń bez zezwolenia i pytania śledczych

Śledczy zabezpieczyli broń, z której oddano strzały. Według policji to krótka broń czarnoprochowa, rozdzielnego ładowania.

Jak zaznaczył asp. Izdebski, na jej posiadanie nie potrzeba specjalnego zezwolenia.

Obejrzyj także:

Reklama
Reklama