
W czwartek w Europie odnotowano serię alarmów bombowych dotyczących samolotów pasażerskich. Wśród nich była maszyna PLL LOT, która lądowała w Brukseli. W przypadku polskiego samolotu alarm okazał się fałszywy. Doszło także do innego incydentu na Lotnisku Chopina w Warszawie.
- Samolot PLL LOT wylądował w Brukseli po tym, jak pojawiło się zgłoszenie ws. ładunku wybuchowego. Po kontroli okazało się, że alarm jest fałszywy.
- Do służb Lotniska Chopina w Warszawie wpłynęło również zgłoszenie o potencjalnie niebezpiecznym przedmiocie na pokładzie samolotu PLL LOT lecącego z Warszawy do Paryża. Kontrole nie wykazały zagrożenia.
- Tego typu incydenty z fałszywymi alarmami bombowymi wystąpiły również w innych państwach. Między innymi w Czechach otrzymano zgłoszenie o zagrożeniu bombowym na pokładzie czterech samolotów lecących do Pragi.
Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT lecący z Warszawy do Brukseli bezpiecznie wylądował na lotnisku Zaventem po otrzymaniu „podejrzanego zgłoszenia” – poinformował belgijski dziennik „Le Soir”, powołując się na rzeczniczkę portu Ihsane Chioua Lekhli. Władze lotniska wyjawiły, że nie było konieczności wprowadzania dodatkowych środków bezpieczeństwa.
Jak przekazał PAP rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski, podczas kontroli samolotu nie wykryto żadnych niebezpiecznych ani podejrzanych przedmiotów.
Na tym jednak sprawa się nie kończy, bowiem do służb Lotniska Chopina w Warszawie wpłynęło zgłoszenie o potencjalnie niebezpiecznym przedmiocie na pokładzie samolotu PLL LOT lecącego z Warszawy do Paryża. Jak przekazał PAP przedstawiciel prasowy przewoźnika Piotr Rudzki, wdrożono standardowe procedury bezpieczeństwa. Kontrole nie wykazały zagrożenia, a lotnisko funkcjonowało bez zakłóceń.
Alarmy bombowe
W czwartek w Europie doszło do serii alarmów bombowych dotyczących samolotów pasażerskich. Z tego powodu do Wiednia przekierowany został też samolot linii Wizz Air, lecący z mediolańskiego lotniska Malpensa do Warszawy. Saperzy nie znaleźli ładunków wybuchowych na pokładzie.
Na Malpensie bezpiecznie wylądowały dwa samoloty, na których pokładzie ogłoszono alarmy bombowe – podała włoska agencja ANSA. Maszyna greckich linii Aegean Airlines leciała z Salonik, a samolot linii Ryanair - z Porto. Oba samoloty kontynuowały rejsy i wylądowały w Mediolanie, który był ich portem docelowym.
Czytaj także: Były pilot F-16: Nasze samoloty bojowe konstruowano nie do ścigania dronów
W Czechach otrzymano zgłoszenie o zagrożeniu bombowym na pokładzie czterech samolotów lecących do Pragi. Tu również kontrole nie wykazały zagrożenia. Podobne sceny działy się także w Bułgarii, Rumunii i Francji.
Procedura NATO na Węgrzech
Przypomnijmy, że w poniedziałek (2 listopada) w mediach pojawiła się informacja o samolocie Wizz Air, który awaryjnie skierowano do Budapesztu. Powodem była informacja o ładunku wybuchowym.
Czytaj także: Alarm na pokładzie samolotu Wizz Air. Węgry uruchomiły procedurę NATO
Jak poinformował na Facebooku minister obrony Węgier Romulusz Ruszin-Szendi, służby uruchomiły procedurę NATO związaną z ochroną przestrzeni powietrznej. Myśliwiec Gripen został poderwany w ramach trybu alarmowego „ALPHA”. Maszyna eskortowała do momentu lądowania samolotu Wizz Air w Budapeszcie.
Może cię także zainteresować: