
– Prezydent staranował nas, wszedł do holu, zaczął krzyczeć do nas, że „nie mamy prawa tu przebywać, nie jesteśmy sędziami Trybunału Konstytucyjnego” – tak nocną przepychankę w budynku TK relacjonowała Anna Korwin-Piotrowska. – Wczoraj wieczorem została naruszona nietykalność pana prezydenta – opisał z kolei rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz.
- Anna Korwin-Piotrowska, ogłoszona przez osoby wybrane przez obecny Sejm do TK jako osoba zarządzająca Trybunałem, skomentowała w sobotę nocne wydarzenia w budynku TK.
- Prezydent wszedł wtedy do siedziby tej instytucji. Zdaniem Korwin-Piotrowskiej staranował kilka osób i nie chciał rozmawiać z sędziami.
- Odmienną wersję wydarzeń przedstawił rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
W nocy z piątku na sobotę prezydent Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu i przybył do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku TK oraz spór między przedstawicielami prezydenta a osobami wybranymi przez obecny Sejm na sędziów Trybunału.
Strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń dotyczących przebiegu zajścia.
Korwin-Piotrowska: prezydent staranował nas
Podczas rozmowy z TVN24 w sobotę po południu Korwin-Piotrowska opisywała ze swojej perspektywy wydarzenia sprzed siedziby TK i w środku budynku.
Powiedziała, że chwilę przed przyjazdem prezydenta stała razem z innymi, wybranymi przez Sejm sędziami przed bocznym wejściem do TK. Jak mówiła, Nawrocki przyszedł do wejścia w towarzystwie „bardzo wielu osób”, m.in. zastępcą prezesa TK Bartłomiejem Sochańskim oraz I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, i – jak dodała – Nawrocki powiedział głośno: „idzie prezydent”.
– Dostrzegłam, że pan prezydent nie ma zamiaru się zatrzymać, wręcz przeciwnie. Z pewnością siebie, impetem, starał się staranować mnie z przodu i całą grupę sędziów, z którymi staliśmy razem przed wejściem do Trybunału – mówiła. Podkreśliła, że „pierwsza próba staranowania lekko się nie powiodła”, więc prezydent – jak relacjonowała – miał zacząć odpychać ją rękami na bok.
Morawiecki wzywa do zmiany premiera. Ma zaskakującego kandydata na szefa rządu
Zdaniem Korwin-Piotrowskiej, ze strony prezydenta „nie było najmniejszej woli”, aby porozmawiać z sędziami. – Prezydent staranował nas, wszedł do holu, zaczął krzyczeć do nas, że „nie mamy prawa tu przebywać, nie jesteśmy sędziami Trybunału Konstytucyjnego”. Następnie wszyscy udali się schodami do góry – relacjonowała.
„Nie mogło dojść do porozumienia”
Dodała, że mężczyzna przedstawiający się jako pracownik Kancelarii Prezydent chciał także zabrać plik kluczy do Trybunału, co – jak podkreśliła – miała mu uniemożliwić.
Następnie – jak opisywała Korwin-Piotrowska – w gabinecie Sochańskiego razem z m.in. innymi sędziami, Sochańskim, Kapińskim i szefem KPRP Zbigniewem Boguckim rozpoczęli rozmowę dot. rozwiązania trwającej kryzysowej sytuacji w TK.
– Natomiast nie mogło dojść do porozumienia (...), minister Bogucki mówił głównie, że nie jesteśmy prawidłowo urzędującymi sędziami (...). Zaproponowałam panu prezesowi Sochańskiemu, żeby spróbować porozmawiać w gronie tylko sędziów Trybunału Konstytucyjnego – powiedziała.
Hołownia po spotkaniu u prezydenta. „Ten trybunał jest nie do uratowania”
Dodała, że rozmowy były spokojniejsze po opuszczeniu gabinetu przez Boguckiego i Kapińskiego.
Jak mówiła, ze względu na późną porę ostatecznie uznali, że „może lepiej te rozmowy przełożyć na następny dzień”. Ok. godz. 5 nad ranem prezydent i Bogucki, a także sędzia Sochański opuścili budynek TK.
„Została naruszona nietykalność pana prezydenta”
PAP poprosiła o komentarz dot. wypowiedzi Korwin-Piotrowskiej rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza. – Wczoraj wieczorem została naruszona nietykalność pana prezydenta – odpowiedział PAP Leśkiewicz. Jego zdaniem „uzurpatorzy próbowali uniemożliwić wejście do Trybunału Konstytucyjnego Prezydentowi RP”.
Był z prezydentem w TK. Szef BBN: Rząd powinien się opamiętać
Według Leśkiewicza Korwin-Piotrowska nie jest sędzią TK, a jej wypowiedź to „rozpaczliwa próba uniknięcia odpowiedzialności karnej”. – Korwin-Piotrowska przebywa w budynku Trybunału bez podstawy prawnej – ocenił.
Kto kieruje TK?
W piątek po południu na stronie TK pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Anna Korwin-Piotrowska, jako mająca najdłuższy staż sędziowski, została ogłoszona osobą kierującą TK.
Jednocześnie na profilu TK na platformie X opublikowano wiadomość, że strona instytucji została przejęta, a prezesem nadal pozostaje Bogdan Święczkowski.
Był z prezydentem w TK. Szef BBN: Rząd powinien się opamiętać
W związku z informacją Korwin-Piotrowskiej o możliwości wystąpienia zagrożeń dla życia lub zdrowia sędziów i pracowników TK na terenie, ale nie w samym Trybunale, pojawiła się policja.
Szarpanina z prezydentem
Zgromadzony przed TK tłum próbował przedostać się na teren TK, przecięte zostało zabezpieczenie na furtce w ogrodzeniu. Wówczas na teren TK przedostał się Święczkowski, zwrócił się przez megafon do próbujących wejść za nim uczestników protestu i zaapelował o spokój oraz wycofanie się z terenu TK.
Wobec tych zdarzeń prezydent Karol Nawrocki, który był w podróży do Senegalu, przerwał lot, wrócił do kraju i pojawił się w siedzibie TK. Z nagrań, które pojawiły się w sieci wynika, że przed wejściem do siedziby instytucji doszło do przepychanek z udziałem głowy państwa i sędziów.
Wcześniej odbył konsultacje z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim oraz Bogdanem Święczkowskim. Ogłosił też pilne konsultacje z udziałem sił parlamentarnych.