Co najmniej jedna osoba nie żyje, kolejne 20 są ranne – to bilans nocnego ataku rakietowego Rosji. Eksplozje były słyszalne w całej Ukrainie, a największe zniszczenia poczyniły w Kijowie oraz Charkowie. Tymczasem w Zjednoczonych Emiratach Arabskich trwają trójstronne rozmowy delegacji USA, Rosji oraz Ukrainy.

- Rosja przez całą noc atakowała Ukrainę, kilkadziesiąt osób zostało rannych, co najmniej jedna osoba nie żyje.
- „Nie można przymykać oczu na te ataki (...). Liczymy na reakcję i pomoc wszystkich naszych partnerów” - stwierdził Wołodymyr Zełenski.
- Sobota jest kolejnym dniem trójstronnych negocjacji USA, Ukraina, Rosja w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Piątkowa noc była znów niespokojna. Rosyjskie drony szturmował Charków, atak wymierzony był w bloki oraz domy. Lokalne władze donosiły, że w mieście doszło do serii eksplozji. Wskutek moskiewskiej napaści 19 osób zostało rannych, w tym kobieta w ciąży oraz dziecko.
Atakowano także Kijów - oprócz bezzałogowców Kreml posłał także pociski balistyczne. Spadły one na trzy dzielnice stolicy, jedna osoba zginęła, a cztery zostały poważnie ranne. Reuters z kolei donosi, że po całonocnej akcji Rosji w obwodzie czernihowskim setki tysięcy ludzi nie ma prądu.
„Każdy taki rosyjski atak na naszą infrastrukturę energetyczną dowodzi, że nie może być żadnych opóźnień w dostawach systemów obrony powietrznej. Nie można przymykać oczu na te ataki; muszą spotkać się ze zdecydowaną reakcją. Liczymy na reakcję i pomoc wszystkich naszych partnerów” – napisał Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych.
https://twitter.com/ZelenskyyUa/status/2014961081081381367
Minister spraw zagranicznych Ukrainy określił brutalny atak jako „cyniczny” rozkaz Władimira Putina. „Uderzył nie tylko w naszych obywateli, ale także w stół negocjacyjny” – ocenił Andrij Sybiha.
USA, Rosja i Ukraina negocjują. Kreml stawia żądania
Delegacje z Rosji, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych spotkały się w piątek w Abu Zabi na pierwszych trójstronnych rozmowach. Dyskusje mają toczyć się przez weekend i dotyczyć 20 punktowego planu „pokojowego”, zaakceptowanego przez Waszyngton i Kijów, jednak dla Moskwy kwestią drażliwą wciąż pozostaje terytorium m.in. obwodu donbaskiego.
– Ukraina i jej siły zbrojne muszą opuścić terytorium Donbasu; muszą zostać stamtąd wycofane. To bardzo ważny warunek. W programie negocjacji pozostają również inne niuanse – mówił jeszcze przed startem rozmów w Abu Zabi rzecznik Kremla.
Negocjacje w ZEA. Ukraina rozszerza skład delegacji
Moskwę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich reprezentują specjalny wysłannik Putina ds. inwestycji i współpracy gospodarczej Kiriłł Dmitrijew oraz szef wywiadu wojskowego GRU Igor Kostiukow.
Z kolei po stronie Waszyngtonu pojawili się specjalny wysłannik Białego Domu Steve Witkoff, zięć prezydenta Donalda Trumpa Jared Kushner oraz wiceszef Pentagonu do spraw sił lądowych Dan Driscoll.
Przy stole zasiedli także: sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Rustem Umierow, szef Biura Prezydenta Kyryło Budanow, szef frakcji parlamentarnej rządzącej partii Sługa Narodu Dawyd Arachamija, pierwszy zastępca szefa Biura Prezydenta Serhij Kysłycia. Delegacja będzie rozszerzona o generała Andrija Hnatowa, szefa Sztabu Generalnego oraz przedstawiciela HUR – Głównego Zarządu Wywiadu wojskowego Wadyma Skibickiego.