Reklama
Reklama

Trump w Chinach. USA chcą, by Xi pomógł rozwiązać irański kryzys

Wizyta Donalda Trumpa w Chinach. Sekretarz stanu USA Marco Rubio zapowiedział, że administracja Białego Domu będzie naciskać na Xi Jinpinga, aby Pekin odegrał bardziej aktywną rolę w rozwiązaniu napięć wokół Iranu. Deklaracja padła tuż przed trwającym szczytem Trump–Xi.

US President Donald Trump visits China
USA chcą, by Xi pomógł rozwiązać kryzys wokół Iranu. (fot. Maxim Shemetov / POOL / PAP / EPA)
  • Donald Trump rozpoczął wizytę w Pekinie.
  • Marco Rubio zapowiedział, że USA będą naciskać na Chiny, aby aktywniej zaangażowały się w rozwiązanie kryzysu wokół Iranu i Cieśniny Ormuz.
  • Rozmowy Trump–Xi mają dotyczyć nie tylko Iranu, ale również handlu, sztucznej inteligencji, Tajwanu i przyszłości relacji USA–Chiny.

W rozmowie z amerykańską telewizją Fox News Rubio podkreślił, że Stany Zjednoczone przedstawiły już stronie chińskiej argumenty przemawiające za większym zaangażowaniem Pekinu w działania dyplomatyczne wobec Iranu.

– To leży w ich interesie. Chcemy przekonać Chiny, aby odegrały bardziej aktywną rolę i skłoniły Iran do wycofania się z działań prowadzonych obecnie w rejonie Zatoki Perskiej – powiedział Rubio na pokładzie Air Force One jeszcze w drodze do Państwa Środka.

Reklama
Reklama

Szef amerykańskiej dyplomacji zaznaczył również, że Pekin może jeszcze w tym tygodniu podjąć konkretne kroki na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych. Chiny mają możliwość poparcia międzynarodowego potępienia działań Iranu w rejonie Cieśniny Ormuz.

Kryzys w Cieśninie Ormuz uderza w gospodarkę Chin

Według Rubio, sytuacja w strategicznym szlaku morskim zaczyna coraz mocniej odbijać się na światowej gospodarce, co może również uderzyć w samą chińską gospodarkę.

„Brakuje nam środków”. Tajemnica finansów fundacji ścigającej rasistów

– Gospodarka Chin opiera się na eksporcie. Kryzys w Cieśninie Ormuz powoduje spowolnienie gospodarcze w wielu krajach, a to oznacza mniejszy popyt na chińskie produkty – stwierdził sekretarz stanu.

Reklama
Reklama

Szczyt Trump–Xi Jinping jest pierwszym spotkaniem amerykańskiego prezydenta z chińskim przywódcą od czasu wizyty Trumpa w Chinach dziewięć lat temu. Według amerykańskich mediów, rozmowy mają dotyczyć między innymi sztucznej inteligencji, handlu, sytuacji wokół Tajwanu oraz wciąż nierozstrzygniętego konfliktu na linii USA–Iran.

Rubio zaznaczył, że polityka Waszyngtonu wobec Chin musi opierać się na zachowaniu równowagi pomiędzy rywalizacją geopolityczną a współpracą w kluczowych obszarach.

– Chiny są jednocześnie naszym największym wyzwaniem geopolitycznym i najważniejszą relacją, którą musimy odpowiedzialnie zarządzać – powiedział Rubio.

Dodatkowe zainteresowanie wokół wizyty wzbudził fakt, że Rubio jeszcze w 2020 r. został objęty chińskimi sankcjami za krytykę polityki Pekinu dotyczącej praw człowieka. Według amerykańskich mediów chińskie władze miały obejść formalne ograniczenia poprzez zmianę zapisu nazwiska Rubio w dokumentach dyplomatycznych, co umożliwiło mu wjazd do kraju.

Reklama
Reklama

Administracja Trumpa podkreśla jednak, że mimo możliwej współpracy z Chinami w wybranych kwestiach, Stany Zjednoczone nie zamierzają zrezygnować z najważniejszych postulatów polityki zagranicznej, w tym z dążenia do definitywnego przerwania programu atomowego Iranu.

– Są kwestie tak istotne dla Stanów Zjednoczonych, że będziemy je konsekwentnie podnosić. Jednocześnie istnieją obszary, w których możliwa jest współpraca i nie chcemy z nich rezygnować – podsumował Rubio.

Pierwszy test Magyara. Węgier rusza po miliardy euro

Xi Jinping organizuje Trumpowi wizytę z pełnym ceremoniałem

Prezydent USA Donald Trump rozpoczął długo oczekiwaną wizytę w Chinach, gdzie został przyjęty z wyjątkowym rozmachem przez chińskiego przywódcę Xi Jinpinga.

Reklama
Reklama

Wizyta, pierwotnie przełożona z powodu kryzysu na Bliskim Wschodzie, ma dla Trumpa szczególne znaczenie polityczne i gospodarcze. Amerykański prezydent przybył do Chin wraz z delegacją największych amerykańskich przedsiębiorców, jasno sygnalizując, że priorytetem rozmów będą kwestie handlowe i nowe kontrakty dla amerykańskich firm.

– Poproszę prezydenta Xi o „otwarcie” Chin i wyniesienie relacji gospodarczych naszych krajów na jeszcze wyższy poziom – napisał Trump po przylocie do Pekinu.

Chińskie władze przygotowały dla amerykańskiego przywódcy wyjątkowo uroczyste powitanie. Xi Jinping ma zaprosić Trumpa m.in. do wizyty Świątyni Nieba oraz Wielkiej Hali Ludowej, a kulminacją wizyty będzie oficjalny bankiet państwowy dla amerykańskiej delegacji.

Reklama
Reklama

Podczas poprzedniej wizyty amerykańskiego prezydenta w 2017 r. Xi ugościł go w Zakazanym Mieście. Po raz pierwszy od powstania Chińskiej Republiki Ludowej w 1949 r. zagraniczny przywódca został tam zaproszony na oficjalną kolację.

Obecna postawa Trumpa wobec Chin znacząco różni się od jego pierwszej kadencji. Wówczas polityk budował swoją popularność m.in. na krytyce nierównowagi handlowej z Pekinem i ostrych działaniach przeciwko chińskim wpływom gospodarczym.

Choć administracja Trumpa i później Joe Bidena konsekwentnie traktowały Chiny jako strategicznego rywala, obecnie prezydent USA prezentuje wobec Xi znacznie bardziej ugodowy ton.

Eksperci zwracają uwagę, że sytuacja geopolityczna zmieniła się na niekorzyść Stanów Zjednoczonych. Konflikt wokół Iranu oraz kryzys w Cieśninie Ormuz pokazały ograniczenia amerykańskiej strategii i osłabiły pozycję Waszyngtonu w Azji.

Reklama
Reklama

USA musiały przerzucić część sił wojskowych do regionu Zatoki Perskiej, podczas gdy sojusznicy Ameryki, zarówno w Europie, jak i Azji, coraz częściej sygnalizują potrzebę bardziej bezpośredniego dialogu z Pekinem.

Według komentatorów, obecny kryzys wokół Iranu stawia Trumpa w sytuacji, w której potrzebuje wsparcia dyplomatycznego Chin. Pekin pozostaje jednym z najważniejszych partnerów gospodarczych Teheranu i odbiorcą irańskiej ropy.

Mimo oskarżeń pod adresem Chin o wspieranie Iranu, Trump unika publicznej konfrontacji z Xi Jinpingiem. Zamiast ostrych wypowiedzi, które często kieruje wobec europejskich sojuszników, amerykański prezydent miał jedynie zwrócić się do chińskiego przywódcy z prośbą o wstrzymanie dostaw uzbrojenia dla Teheranu.

Reklama
Reklama

Tajwan i bezpieczeństwo Azji w cieniu szczytu USA–Chiny

Duże obawy związane ze szczytem mają również Tajwan i amerykańscy partnerzy w regionie. Sojusznicy USA obawiają się, że Trump może złagodzić stanowisko Waszyngtonu wobec Tajwanu w zamian za ustępstwa gospodarcze ze strony Pekinu.

Trump zapowiedział także, że będzie poruszał kwestie praw człowieka, w tym sprawę uwięzionego hongkońskiego wydawcy i działacza prodemokratycznego Jimmy’ego Lai.

Analitycy podkreślają jednak, że dla Trumpa kluczowe pozostają cele gospodarcze.

– Priorytetem prezydenta będzie uzyskanie dużych kontraktów z Chinami, które będzie mógł przedstawić jako sukces dla amerykańskich pracowników i firm – ocenia dla „Le Figaro” Patricia Kim z Brookings Institution.

Zdaniem ekspertki samo spotkanie Trumpa z Xi Jinpingiem ma już wymiar politycznego sukcesu, ponieważ pozwala obu stronom utrzymać wizerunek stabilnych i przewidywalnych relacji między największymi gospodarkami świata.

Reklama
Reklama