Reklama
Reklama
Reklama

Takiej sytuacji w pogodzie nie było od dawna. Pogoda szykuje niespodziankę

white-41
Przełom września i października przyniesie przyjemną, jesienną pogodę (fot. Shutterstock / IMGW)

Przełom września i października przyniesie przyjemną, jesienną pogodę. Z najnowszych prognoz wynika, że przed nami aż sześć dni bez deszczu w całym kraju. Termometry dość długo będą pokazywać wartości powyżej 20 st. C, jednak z biegiem czasu czeka nas stopniowe ochłodzenie.

  • Od poniedziałku do soboty w całym kraju prognozowany jest całkowity brak opadów deszczu oraz umiarkowane zachmurzenie.
  • Najcieplej będzie na początku tygodnia na zachodzie i południowym zachodzie Polski, gdzie termometry wskażą do 23 st. C.
  • Załamanie pogody nastąpi w niedzielę wraz z nadejściem frontu opadowego od zachodu i spływem chłodniejszego powietrza.

Nadchodzi Super El Niño. Naukowcy: Zobaczymy pogodę, jaka czeka nas za 20 lat

Pierwsza połowa tygodnia upłynie pod znakiem wyżowej, stabilnej pogody. Prognoza opadów atmosferycznych oparta na modelu ECMWF wskazuje jednoznacznie: od poniedziałku aż do soboty w żadnej części Polski nie spadnie ani jedna kropla deszczu.

Brak opadów, umiarkowane zachmurzenie i stosunkowo wysoka temperatura pozwolą cieszyć się przyjemnym początkiem jesieni niemal w każdym regionie.

Reklama
Reklama

Zanotowano nowy rekord, a El Niño dopiero się rozkręca. Naukowcy alarmują

Ciepły początek tygodnia. Nawet 23 st. na zachodzie

Pod względem temperatury przełom września i października zapisze się jako wyjątkowo łagodny. W poniedziałek oraz wtorek najwyższych wartości na termometrach spodziewać się mogą mieszkańcy zachodniej i południowo-zachodniej Polski.

W okolicach Zielonej Góry, Wrocławia czy Legnicy słupki rtęci pokażą do 22–23 st. C. W centrum i na południu kraju prognozowane jest 20–21 st., natomiast najchłodniej będzie na północnym wschodzie (Suwalszczyzna, Podlasie), gdzie wartości maksymalne wyniosą od 18 do 20 st. C.

Prognoza maksymalnej temperatury na najbliższe dni (fot. IMGW)

Środa oraz czwartek przyniosą nieznaczny spadek temperatur, choć wciąż będzie bardzo przyjemnie. Na przeważającym obszarze kraju termometry wskażą od 18 do 20 st. W piątek i sobotę utrzyma się zbliżony układ – najwyższe wartości (21–22 st.) prognozowane są dla województw zachodnich, podczas gdy na wschodzie i w rejonach podgórskich wskazania spadną do 17–18 st.

Zmiana trendu od niedzieli

Sytuacja zacznie się zmieniać w niedzielę. To właśnie wtedy od zachodu do Polski wkroczy strefa frontowa, przynosząc pierwsze od wielu dni opady deszczu. Najsilniej popada w pasie zachodnim (m.in. w województwie lubuskim i zachodniopomorskim, gdzie suma opadów lokalnie sięgnie od 7 do 11 mm).

Reklama
Reklama

Niewielkie opady pojawią się również na wybrzeżu i Dolnym Śląsku. Co ciekawe, niedziela będzie jeszcze bardzo ciepła na zachodzie i południu – termometry wskazać mogą nawet 21–23 st. C.

Powrót deszczu i wyraźne ochłodzenie

W poniedziałek strefa opadów przesunie się w głąb kraju, obejmując głównie pas centralny oraz południowy (na południu opady sięgną 3–5 mm). Jednocześnie od północy i zachodu zacznie napływać chłodniejsze powietrze.

Od wtorku i środy w całym kraju nastąpi już wyraźna zmiana pogody. Maksymalne temperatury w dzień nie będą przekraczać 15–18 st. C. Najchłodniej zrobi się na północy i północnym wschodzie, gdzie słupki rtęci wskażą zaledwie 14–15 st. Zwiększy się również zachmurzenie, a symboliczne opady deszczu (do 0,1–0,5 mm) mogą pojawiać się lokalnie w niemal wszystkich regionach Polski.

Reklama
Reklama

Może zainteresuje Cię także:

Reklama
Reklama