Reklama
Reklama
Reklama

Pająk jak rzymska balista. Odkryto gatunek, który wystrzeliwuje mrówki w powietrze

W lasach deszczowych Australii odkryto niezwykły gatunek pająka, który poluje przy użyciu biomechanicznej katapulty. Konstruowana przez niego sieć działa niczym starożytna balista, wystrzeliwując mrówki w powietrze z przeciążeniem, jakiego nie przeżyłby żaden człowiek.

Pająk
Pająk z rodziny Omatnikowate. (fot. Maximillian cabinet / Shutterstock)
  • Pająk z rodzaju Propostira buduje stożkowate pułapki, które potrafią wystrzelić ofiarę na wysokość 30 cm wprost do głównej sieci.
  • Przyspieszenie, z jakim mrówka jest katapultowana, wynosi 1367 m/s², co odpowiada przeciążeniu ponad 130 g – wartości śmiertelnej dla ludzi.
  • Skomplikowany mechanizm służy błyskawicznemu usunięciu ofiary ze ścieżki, aby pająk uniknął agresywnego kontrataku ze strony reszty kolonii.

Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO

Niezwykłego odkrycia w lasach deszczowych na północy stanu Queensland w Australii dokonał początkowo Greg Anderson z Instytutu Badań Medycznych QIMR Berghofer. W 2022 r. zaobserwował on anomalne zjawisko: pospolite mrówki tkaczki (Oecophylla smaragdina) dosłownie wylatywały w powietrze po kontakcie z nietypową, stożkowatą pajęczyną. Ponieważ badacz nie dysponował wówczas sprzętem do rejestracji szybkiego ruchu, na nagraniach widoczny był jedynie rozmazany kształt owada.

Sprawą na początku 2023 r. zajęli się Ajay Narendra oraz Pranav Joshi z Macquarie University w Sydney. Naukowcy spędzili dziesięć dni na nocnych obserwacjach i filmowaniu nieznanych wcześniej bliżej pająków z rodzaju Propostira. Wyniki ich analiz, które właśnie opublikowano w prestiżowym czasopiśmie „Current Biology”, zszokowały świat nauki. Okazało się, że pajęczaki te budują pułapki przypominające rzymskie balisty.

Reklama
Reklama

Przeciążenie, które zabiłoby człowieka

Gdy mrówka wpada w pułapkę, zostaje wystrzelona w kierunku zawieszonej wyżej sieci z przyspieszeniem sięgającym 1367 m/s². To siła ponad 130 razy większa od przyspieszenia ziemskiego (g). Dla porównania – człowiek traci przytomność już przy przeciążeniu rzędu 3 do 5 g, a najlepiej wyszkoleni piloci myśliwców są w stanie wytrzymać do 9 g. Prędkość lotu owada była tak gigantyczna, że badacze musieli użyć specjalistycznych kamer rejestrujących od 5 tys. do 7 tys. klatek na sekundę.

Sam proces konstrukcji tego biologicznego narzędzia mordu jest niezwykle pracochłonny. Pająki spędzają dzień w ukryciu na spodzie liści, a do pracy przystępują dopiero po zmierzchu. Budowa mechanizmu miotającego zajmuje im nawet cztery godziny. W tym czasie pajęczak tka od 15 do 60 bardzo ciasno splecionych linek napinających, które mocuje do powierzchni liścia, tworząc precyzyjny, elastyczny stożek o ogromnej sile sprężystości.

Wakacje. Radość dla dzieci i zmartwienie dla rodziców

Reklama
Reklama

Chemiczna przynęta i ochrona przed kolonią

Gotowa pułapka zostaje dodatkowo wyposażona w broń chemiczną. Pająk wydziela specjalną substancję, która drażni i prowokuje do ataku wyłącznie mrówki tkaczki, pozostając obojętną dla innych gatunków. Zwabiona ofiara agresywnie wgryza się w sieć, jednak lepki jedwab natychmiast unieruchamia jej żuwaczki. Szamoczący się owad w końcu zrywa punkt zaczepienia naprężonego stożka, co zwalnia blokadę i wystrzeliwuje go na wysokość niemal 30 cm, prosto w sidła właściwej sieci łownej.

Naukowcy wskazują, że ta ewolucyjna strategia, choć wymaga ogromnego nakładu energii na codzienne odbudowywanie konstrukcji, niesie za sobą dwie kluczowe korzyści. Po pierwsze, błyskawiczne usunięcie mrówki z ziemi pozwala pająkowi uniknąć odwetu ze strony reszty kolonii, która natychmiast ruszyłaby na ratunek towarzyszce. Po drugie, mrówki tkaczki są w tym ekosystemie tak pospolite, że wysiłek włożony w budowę balisty gwarantuje pająkowi obfity i pożywny posiłek każdej nocy.

Źródła: Zero.pl, PAP
Tagi: nauka
Reklama
Reklama