Reklama

Podróbki leków zalały polski rynek. Policja ostrzega

Reklama

Na rynku w Polsce pojawiły się nielegalne podróbki leków psychotropowych, których opakowania do złudzenia przypominają oryginalne produkty z aptek. Jak opisuje „Gazeta Wyborcza”, skala zjawiska oraz poziom zaawansowania fałszerstw budzą poważne obawy służb i ekspertów, bo w grę wchodzi zdrowie, a nawet życie osób sięgających po takie środki.

Na rynku w Polsce pojawiły się nielegalne podróbki leków psychotropowych. (fot. Piotr Kamionka/East News)
Na rynku w Polsce pojawiły się nielegalne podróbki leków psychotropowych. (fot. Piotr Kamionka/East News)
  • Policja i Główny Inspektorat Farmaceutyczny ostrzegają przed podrabianymi lekami psychotropowymi, które są trudne do odróżnienia od oryginalnych preparatów.
  • Coraz więcej osób kupuje środki takie jak Xanax przez Telegram i inne komunikatory internetowe, omijając system opieki zdrowotnej i recepty.
  • Fałszerze stosują różne substancje, w tym benzodiazepiny i syntetyczne opioidy, co stwarza poważne zagrożenie dla zdrowia pacjentów.

Reklama

Policja potwierdza, że na czarnym rynku krążą fałszywe leki o działaniu psychotropowym. W zabezpieczonych preparatach wykrywane są bardzo różne substancje - od benzodiazepin, przez inne środki psychotropowe, a nawet po syntetyczne opioidy. Oznacza to, że osoby kupujące takie „leki” nie mają żadnej pewności co do składu ani dawki, jaką przyjmują.

Dotychczas podróbki kojarzone były głównie z suplementami diety czy sterydami anabolicznymi. Po raz pierwszy na taką skalę zaczęto identyfikować fałszywe odpowiedniki leków na receptę, w tym popularnych preparatów stosowanych w leczeniu zaburzeń lękowych.

Leki z Telegrama zamiast apteki

„Gazeta Wyborcza” opisuje historię Marcina, który kilkukrotnie kupował lek psychotropowy o nazwie Xanax poza legalnym obiegiem. Nigdy nie sięgnął po psychotrop wedle medycznej procedury. Nie dysponował nigdy ani receptą ani nie był pod opieką psychiatry. Lek kupował przez komunikator Telegram, płacąc wielokrotnie więcej niż w aptece.


Reklama

Jak tłumaczył, decyzja o zakupie „z internetu” była dla niego prostszą drogą niż wizyta u specjalisty. To przykład mechanizmu, który, zdaniem ekspertów, dotyczy coraz większej liczby osób zmagających się z problemami psychicznymi, ale unikających diagnozy lub formalnego leczenia.


Reklama

Dlaczego czarny rynek leków rośnie?

Główny Inspektorat Farmaceutyczny zwraca uwagę, że część pacjentów celowo omija system ochrony zdrowia. Powodem są długie kolejki do psychiatrów, koszty prywatnych wizyt, ale też chęć uniknięcia kontroli dawkowania czy wpisu w dokumentacji medycznej. Internet i komunikatory oferują szybki, anonimowy dostęp - kosztem bezpieczeństwa.

Nie wszystkie leki sprzedawane w sieci są podrobione. Część pochodzi z legalnego obrotu i trafia na czarny rynek za sprawą zorganizowanych grup przestępczych, w tym procederów z udziałem lekarzy wypisujących recepty na fikcyjne osoby. Jednak nowym i szczególnie niebezpiecznym zjawiskiem są perfekcyjnie wykonane podróbki, które nawet dla doświadczonych użytkowników są trudne do odróżnienia od oryginałów.

Służby ostrzegają: w przypadku takich preparatów nie ma mowy o kontroli jakości, a skutki ich zażywania mogą być nieprzewidywalne. Szacuje się, że w ubiegłym roku, leki na receptę stanowiły około 19 proc. wszystkich ofert publikowanych przez internetowych dilerów. Często sprzedają je te same osoby, które handlują zakazanymi substancjami jak LSD czy MDMA.


Reklama

Jak pokazuje śledztwo „Gazety Wyborczej”, problem fałszywych leków psychotropowych przestał być marginalny i staje się realnym zagrożeniem zdrowia publicznego.

Źródło: Zero.pl/Gazeta Wyborcza/Fakt


Reklama