
Dwa pojemniki z żółtą cieczą i wystającymi kablami znaleziono przy przyłączu gazowym budynku firmy w Elblągu. Pracownik zawiadomił służby, ludzi ewakuowano, a teren wydzielono. Trwa ustalanie, czy znalezisko groziło niebezpieczeństwem, czy to próba wywołania fałszywego alarmu.
- Pracownik firmy przy ul. Rybnej w Elblągu zauważył przy przyłączu gazowym dwa pojemniki z żółtą cieczą i kablami.
- Z budynku ewakuowano ludzi, wydzielono strefę niebezpieczną, a na miejscu pracują policjanci i strażacy.
- Grupa minersko-pirotechniczna i technicy kryminalistyki ocenią, czy znalezisko było groźne, czy to fałszywy alarm.
- Po kilku godzinach policja poinformowała, że ciecz to substancja łatwopalna.
Poseł KO miał załatwiać kontrakty z SAFE. Sam pytał w Sejmie o pieniądze dla służb
Dwa pojemniki z nieznaną substancją znaleziono przy przyłączu gazowym budynku prywatnej firmy w Elblągu. W poniedziałek policja poinformowała, że trwa ustalanie, czy mogły one stanowić zagrożenie.
Pracownik jednej z firm przy ul. Rybnej zauważył plastikowe butelki z nieznaną substancją i powiadomił służby. Na miejscu pracują policjanci i strażacy. Z budynku ewakuowano ludzi, a teren wydzielono jako strefę niebezpieczną.
Rzecznik wojewody warmińsko-mazurskiego Szymon Tarasewicz przekazał PAP, że są to „dwie bańki plastikowe po wodzie wypełnione żółtą cieczą, z których wystają kabelki”. Jak dodał, pojemniki postawiono pod skrzynką przyłącza gazowego budynku.
Specjaliści na miejscu
Według ustaleń RMF FM butelki mają po pięć litrów, a ciecz w środku przypomina benzynę. Na dnie pojemników zatopiono baterie, z których na zewnątrz wystają kable. Firma, przy której je znaleziono, zajmuje się elektroinstalacjami.
Na miejsce jedzie grupa minersko-pirotechniczna Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego z komendy wojewódzkiej w Olsztynie oraz funkcjonariusze laboratorium kryminalistycznego.
– Mają określić, czy znalezione przedmioty mogły wywołać zagrożenie, czy jest to próba wywołania fałszywego alarmu – poinformował nadkom. Krzysztof Nowacki z elbląskiej policji.
Policja w mediach społecznościowych przekazała po kilku godzinach, że „ciecz zabezpieczona w pojemnikach umiejscowionych przy budynku była substancją łatwopalną”.
Obejrzyj także: