Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło śmierć polskiego wolontariusza w Ukrainie. Zginął pod koniec lipca w Charkowie, trafiony przez rosyjski dron. Mężczyzna regularnie dowoził pomoc humanitarną mieszkańcom miejscowości leżących blisko linii frontu. Resort apeluje o uszanowanie prywatności rodziny zmarłego.

- Rzecznik MSZ Maciej Wewiór potwierdził PAP śmierć polskiego wolontariusza, który zginął w wyniku rosyjskich działań zbrojnych.
- Do tragedii doszło ok. 27 lipca w Charkowie – mężczyzna został śmiertelnie trafiony przez rosyjskiego drona.
- Ministerstwo Spraw Zagranicznych i polska placówka w Ukrainie zadeklarowały gotowość udzielenia rodzinie wsparcia konsularnego.
Polski wolontariusz zginął w Ukrainie w wyniku rosyjskich działań zbrojnych – przekazał we wtorek PAP rzecznik MSZ Maciej Wewiór. Resort dyplomacji potwierdził tym samym doniesienia, które od kilku dni krążyły w mediach społecznościowych.
– Z głębokim żalem potwierdzam śmierć polskiego wolontariusza w Ukrainie, który zginął w wyniku rosyjskich działań zbrojnych. Bliskim zmarłego składamy najgłębsze wyrazy współczucia – powiedział PAP Wewiór.
Eksplozja podczas urodzin generała. Ukraińskie media ujawniają
Apel o uszanowanie prywatności
Rzecznik MSZ zaapelował jednocześnie o uszanowanie prywatności rodziny zabitego wolontariusza w tym bolesnym dla niej czasie. Zapewnił zarazem, że resort oraz polska placówka dyplomatyczna w Ukrainie oferują wszelkie możliwe wsparcie konsularne, jakie tylko pozostaje w ich kompetencjach.
Ministerstwo nie podało na razie danych osobowych zmarłego ani szczegółowych okoliczności ataku, powołując się na wolę poszanowania prywatności rodziny.
Śmiertelny atak drona w Charkowie
O śmierci polskiego wolontariusza poinformowano 30 lipca na profilu grupy „Razem dla Ukrainy”, której był administratorem. Według przekazanych tam informacji mężczyzna został śmiertelnie trafiony przez rosyjski dron w Charkowie około 27 lipca.
Charków, drugie co do wielkości miasto Ukrainy, leży w bliskiej odległości od granicy z Rosją i od miesięcy regularnie znajduje się pod ostrzałem dronów oraz rakiet.
Wieloletnia pomoc humanitarna
Z profilu Polaka na Facebooku wynika, że często jeździł on do Ukrainy z ładunkami pomocy humanitarnej. Przekazywał je mieszkańcom miejscowości znajdujących się w pobliżu linii frontu w wojnie Ukrainy przeciwko Rosji.
„Polowanie” na cywila w Chersoniu. W sieci pojawiło się drastyczne nagranie
Wolontariusz angażował się w działalność grupy „Razem dla Ukrainy”, wspierającej mieszkańców terenów objętych działaniami wojennymi.