Reklama
Reklama
Reklama

Posłanka PiS szczekała w Sejmie. „Kosiniak-Kamysz jest na smyczy Tuska”

Władysław Kosiniak-Kamysz, Dominika Chorosińska
Posłanka PiS „szczekała” w Sejmie na wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. (fot. Albert Zawada / PAP)

Nagranie z debaty w Sejmie szybko obiegło sieć. Kamera TVN24 uchwyciła posłankę PiS Dominikę Chorosińską, która podczas wystąpienia Władysława Kosiniaka-Kamysza wydawała odgłosy przypominające szczekanie. Sprawę skomentowali już politycy, a sama Chorosińska w rozmowie z Zero.pl skomentowała swoje zachowanie. – Kosiniak-Kamysz jest pieskiem Donalda Tuska i to na krótkiej smyczy – stwierdziła.

  • Podczas piątkowej debaty w Sejmie, poświęconej m.in. wetu prezydenckiemu w sprawie ustawy kryptowalutowej, kamera TVN24 zarejestrowała nietypowe odgłosy wydawane przez posłankę PiS Dominikę Chorosińską.
  • Nagranie obiegło sieć, skomentował je m.in. Jakub Stefaniak, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera.
  • – Jest pieskiem Donalda Tuska i to na krótkiej smyczy – skomentowała Chorosińska.

Posłowie w piątek głosowali m.in. nad odrzuceniem prezydenckiego weta wobec ustawy o kryptoaktywach oraz wyborem sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Na mównicy sejmowej pojawił się m.in. premier Donald Tusk, szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki oraz wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Burzliwa debata w Sejmie. Politycy PiS „szczekają” na wicepremiera

Podczas wystąpienia tego ostatniego politycy Prawa i Sprawiedliwości zaczęli wydawać nieartykułowane dźwięki, przypominające szczekanie. Wśród „szczekających” posłanek była Dominika Chorosińska.

Reklama
Reklama

Sprawę skomentował Jakub Stefaniak, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera.

W czasie wystąpienia wicepremiera patoprawica zaczęła… szczekać! Tak! To nie żart” – napisał na X.

Poprosiliśmy posłankę Dominikę Chorosińską o komentarz.

Władysław Kosiniak-Kamysz został zaprezentowany przez swoją żonę jako Tygrys. Trzymając się tej zwierzęcej nomenklatury, według wielu, jest raczej Pieskiem Donalda Tuska i to na krótkiej smyczy

Posłanka dodała, podczas posiedzenia Sejmu „obnażona została hipokryzja Tuska”, który „napluł w twarz swoim wyborcom, którzy tłumnie wyszli na ulice krzycząc »Wolne Sądy«”.

Chorosińska tymi słowami skomentowała wybór dra Macieja Berka. „czynnego polityka” do Trybunału Konstytucyjnego. Jej zdaniem celem tego wyboru było m.in. zapewnienie niekaralności Donaldowi Tuskowi po ewentualnej zmianie władzy.

– Ubolewam, że media nie będą zajmowały się kolejnym obrzydliwym oszczerstwem Donalda Tuska wobec prezydenta Nawrockiego i jego nader zakłamanym, sztucznie pompowanym wystąpieniem,rzekomo tak ważnym, że marszałek po tych „mrożących krew w żyłach” doniesieniach – oskarżeniach bandyty, pana X – zwołał 15 minutową przerwę w obradach – przekazała.

Jakub Stefaniak, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera w rozmowie z Zero.pl skomentował zachowanie Chorosińskiej i jej partyjnych kolegów.

Reklama
Reklama

Pani posłanka nie wysiliła się intelektualnie za bardzo. Zresztą nie pierwszy i nie ostatni raz. Myślę, że to takiego poziomi wicepremier Kosiniak-Kamysz nie powinien się zniżać i komentować takich słów – powiedział.

Zauważył, że Chorosińska nie była jedyną, która „szczekała” podczas wystąpienia wicepremiera polskiego rządu.

Pokazuje to poziom polskiej prawicy i patoprawicy – ocenił.

Być może to właśnie o swoich posłach mówił pan prezes Kaczyński w wywiadzie 2016 r.: „W każdym społeczeństwie jest taki element najbardziej zdemoralizowany, podły, animalny”. Bogu dzięki, że pani Chorosińska tylko dwa tygodnie była ministrą kultury. Być może pod jej rządami to polscy artyści musieliby szczekać na jej polecenie – podsumował.

Obejrzyj także:

Reklama
Reklama