
– Mamy do czynienia z sytuacją poważną, ponieważ jest prowadzona operacja „zniszczyć prawicę” – stwierdził w piątek Zbigniew Ziobro. To reakcja na ujawnienie przez szefa rządu Donalda Tuska części protokołów ze śledztwa ws. Zondacrypto.
- Premier Donald Tusk zacytował w piątek w Sejmie zeznania kluczowego świadka ws. afery Zondacrypto.
- „Zbyszek obiecał, że jak wróci do Ministerstwa Sprawiedliwości, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom” – przeczytał fragment z przesłuchania.
- Do sprawy odniósł się Zbigniew Ziobro.
Przebywający w Stanach Zjednoczonych były minister sprawiedliwości i prokurator generalny został zapytany o tę sytuację na antenie Telewizji Republika.
– Mamy do czynienia z sytuacją poważną, ponieważ jest prowadzona operacja „zniszczyć prawicę”, operacja specjalna. Ona polega na tym, że ludzie, którzy są dzisiaj u władzy, dogadali się z przestępcami – na pewno jednym przestępcą – i tworząc nieprawdziwe fakty, nieprawdziwe wyjaśnienia, usiłują uwikłać cały obóz prawicy w tego rodzaju kłamliwe przedsięwzięcia, które nie miały miejsca – stwierdził.
„Zbyszek obiecał". Tusk ujawnił fragmenty zeznań, złamał prawo?
– Nie sądziłem jednak, że są w stanie uciec się do tego rodzaju operacji, do wykorzystania przestępcy, któremu gwarantują poczucie bezkarności, by w tak oczywisty sposób kłamał i oskarżał nie tylko mnie – chociaż oczywiście te zarzuty w pierwszej kolejności są w stosunku do mnie skierowane – i by w desperacji chronić w ten sposób własną władzę – dodał.
Przekazał także, że kiedy pełnił funkcję prokuratora generalnego, nie zapoznawał się z aktami tej sprawy.
Premier odczytał zeznania
Premier Donald Tusk z mównicy sejmowej przed głosowaniem ws. odrzucenia weta prezydenta do ustawy o kryptowalutach przeczytał fragment zeznań głównego świadka w aferze Zondacrypto.
– Zbyszek zapoznał się z aktami. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom. I żebym się nie martwił – czytał Tusk.
W dalszej części protokołu zeznający powiedział, że „rekompensata zostanie wypłacona ministrowi Ziobro za pośrednictwem fundacji, którą zakładał jego brat, a była to fundacja Suwerennej Polski”. Miała być to kwota 2 mln zł – zaznaczył premier.
Dodał, że zeznający miał wypłacić 500 tys. na fundację, które jak zeznał, „Ziobro miał sobie wypłacić na swoje potrzeby”.
– Zeznanie kończy się słowami: „natomiast główną rolę w tym procederze odegrała Patrycja Kotecka” (żona Zbigniewa Ziobry – red.). To jest oczywista korzyść majątkowa. Zapłaciłem za to, bo miałem być czystym człowiekiem. Najważniejsze w tej współpracy było to, ze pan X – publicznie znana osoba – obiecywał, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie gdybym został skazany w tej sprawie” – zakończył odczytywanie protokołu Tusk.