
Prezydent Karol Nawrocki odpowiedział na słowa Donalda Tuska dotyczące ujawnionych w Sejmie fragmentów zeznań ze śledztwa w sprawie Zondacrypto. Premier cytował zeznania, według których „publicznie znana osoba” miała obiecywać załatwienie ułaskawienia po ewentualnym skazaniu. „Proszę nie wierzyć i od razu zgłosić takich oszustów do prokuratury” – napisał Nawrocki.
- Sprawa Zondacrypto stała się w piątek kolejnym polem ostrej wymiany między prezydentem a premierem.
- Donald Tusk ujawnił w Sejmie fragmenty zeznań, w których pojawił się wątek rzekomej obietnicy ułaskawienia przez „publicznie znaną osobę”, a Karol Nawrocki odpowiedział na te słowa w mediach społecznościowych.
- Prezydent zasugerował, że osoby powołujące się na możliwość załatwienia ułaskawienia należy traktować jako oszustów i zgłaszać prokuraturze.
W piątek Sejm nie zdołał odrzucić trzeciego już weta prezydenta do ustawy regulującej rynek kryptoaktywów. Przed głosowaniem na mównicy pojawił się Donald Tusk, który przedstawił fragmenty zeznań znajdujących się w aktach śledztwa dotyczącego Zondacrypto.
Premier zacytował słowa osoby zeznającej w sprawie. „Najważniejsze w tej współpracy było to, że pan X – publicznie znana osoba – obiecywał, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie” – odczytał Tusk.
Reakcja prezydenta
Na te słowa zareagował Karol Nawrocki. Prezydent nawiązał do określenia „publicznie znana osoba” i napisał: „Panie Premierze, myślałem, że tę lekcję mamy już za sobą. Ale powtórzę: jeżeli Pan X albo nawet Pan Y – postacie znane – zaproponują Panu lub komuś z Pana otoczenia ułaskawienie, to proszę nie wierzyć i od razu zgłosić takich oszustów do prokuratury. To tak nie działa – przynajmniej u mnie ;)”.
Sformułowanie „postacie znane” może być nawiązaniem do wypowiedzi Tuska z maja ubiegłego roku, gdy trwała kampania prezydencka. Premier określił wówczas mianem „postaci znanej” Jacka Murańskiego, zawodnika tzw. freak fightów. Murański twierdził wtedy, że Nawrocki kłamie w sprawie swoich powiązań z Patrykiem Masiakiem, ps. Wielki Bu.
Podczas piątkowego wystąpienia Donald Tusk przedstawił również fragment zeznań odnoszący się do byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
„Zbyszek zapoznał się z aktami. (...) Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom. I żebym się nie martwił” – odczytywał premier.
Śledztwo prokuratury
Śledztwo dotyczące Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w kwietniu. Postępowanie dotyczy oszustw znacznej wartości oraz prania brudnych pieniędzy. Do tej pory wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.
W sierpniu postępowanie dotyczące Zondacrypto połączono ze śledztwem dotyczącym zaginięcia Sylwestra Suszka, które prowadzi delegatura Prokuratury Krajowej w Katowicach.
Sylwester Suszek był założycielem giełdy kryptowalut BitBay, będącej poprzedniczką Zondacrypto. Mężczyzna zaginął w marcu 2022 4. Ostatni raz był widziany na stacji paliw należącej do Mariana W., ps. „Maniek”.
Następcą Suszka został Przemysław Kral, który obecnie jest jedną z kluczowych postaci śledztwa dotyczącego upadku giełdy kryptowalut. Pod koniec sierpnia media informowały, że Kral współpracuje z prokuraturą i chce uzyskać status tzw. małego świadka koronnego.
Biznesmena reprezentują adwokaci Roman Giertych i Jacek Dubois. Jak przekazał Giertych, podczas czynności procesowych Kral przedłożył do dyspozycji prokuratury majątek, który miałby zostać wykorzystany do zaspokojenia roszczeń osób pokrzywdzonych.
W ramach śledztwa zatrzymano i aresztowano również prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Przedstawiono mu zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokajania grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych osób w związku z grożącą giełdzie niewypłacalnością. Piesiewicz nie przyznał się do winy.