
Marianna Schreiber, celebrytka i kandydatka na prezydenta Krakowa, ogłosiła rezygnację ze startu w przedterminowych wyborach. Jako powód wskazała brak zaplecza partyjnego i funduszy. Swoje poparcie przekazała kandydatowi Łukaszowi Gibale.
- Marianna Schreiber wycofała się z wyścigu o prezydenturę Krakowa w dniu upływu terminu składania podpisów poparcia.
- Jako powód rezygnacji wskazała brak zaplecza partyjnego i pieniędzy, krytykując jednocześnie inne komitety, którym zarzuciła „kupowanie” wyborców.
- Swój głos odda na Łukasza Gibałę. To kolejna, po Marianie Banasiu, rezygnacja przed wyborami zaplanowanymi na 27 września 2026 r.
Kandydatka na prezydenta Krakowa Marianna Schreiber ogłosiła w czwartek, 3 września 2026 r., że rezygnuje z udziału w przedterminowych wyborach na prezydenta miasta. Decyzję przekazała w mediach społecznościowych, w dniu, w którym mijał ostateczny termin składania podpisów poparcia dla kandydatów.
„Oficjalnie: rezygnuję z kandydowania na Prezydenta Miasta Krakowa” – napisała Schreiber, dodając nagranie wideo z wyjaśnieniem swojej decyzji. Jednocześnie zadeklarowała poparcie dla innego kandydata, Łukasza Gibały, twórcy komitetu „Kraków dla Mieszkańców”.
„Kiedyś przyjdzie czas, że pieniądze i partia nie będą tak ważne, aby coś znaczyć” – podsumowała.
Sztab lidera Krakowa dla Mieszkańców nie krył zaskoczenia deklaracją celebrytki. W rozmowie Zero.pl jeden ze współpracowników Łukasza Gibały przyznał, że ze strony Marianny Schreiber nie było żadnych prób negocjacji czegoś w zamian.
Kontrowersyjna kampania
Schreiber, znana celebrytka, aktywistka i zawodniczka freak fightów, formalnie zarejestrowała swój komitet wyborczy w połowie sierpnia 2026 r. Od początku jej kampania budziła kontrowersje – między innymi za sprawą spotów podkreślających kulturowy konserwatyzm oraz haseł dotyczących tożsamości narodowej.
W swoich wypowiedziach kandydatka sprzeciwiała się – jak to określała – „dżenderyzacji” i „ukrainizacji” miasta. Deklaracje te przyciągały uwagę ogólnopolskich mediów, choć realne szanse Schreiber na wygraną oceniano sceptycznie.
Brak partii i pieniędzy
W nagranym w czwartek rano filmiku, opublikowanym przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie, Schreiber wyjaśniła powody swojej decyzji. Wskazała na brak zaplecza partyjnego oraz odpowiednich funduszy na prowadzenie kampanii.
„Naszła mnie myśl: jak ja, dziewczyna, która chce w sposób uczciwy to wszystko robić, może w ogóle brać udział? (…) Okazuje się, że bez wielkiej partii i ogromnej ilości pieniędzy nie ma racji bytu” – powiedziała w opublikowanym materiale.
Schreiber zarzuciła też innym kandydatom nieuczciwość, twierdząc, że składają nierealne obietnice i próbują przekupić mieszkańców Krakowa pieniędzmi podatników. Zaapelowała jednocześnie do swoich zwolenników o wspieranie ugrupowań prawicowych w nadchodzącym głosowaniu.
Kolejna rezygnacja w wyścigu o Kraków
Decyzja Schreiber to nie pierwsza rezygnacja w tegorocznym wyścigu o fotel prezydenta Krakowa. Wcześniej ze startu wycofał się między innymi Marian Banaś, były prezes Najwyższej Izby Kontroli, jeden z kandydatów wymienianych w gronie kilkunastu chętnych do objęcia urzędu.
Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa zostały zarządzone po majowym referendum, w którym mieszkańcy odwołali z urzędu Aleksandra Miszalskiego. Do czasu wyboru nowego prezydenta jego obowiązki pełni dotychczasowy zastępca, Stanisław Kracik. Głosowanie wyznaczono na niedzielę, 27 września 2026 r.
Komitety wyborcze mogą złożyć wymagane co najmniej 3 tys. podpisów poparcia i zgłosić swoich kandydatów miejskiej komisji wyborczej do godz. 16 w czwartek, 3 września.. Dopiero po tym terminie poznamy ostateczną listę osób, które znajdą się na karcie do głosowania spośród pierwotnych 24 zarejestrowanych komitetów.
Obejrzyj także: