Przed wakacjami Komisja Europejska stworzy narzędzie, aby poradzić sobie z problemem najmu krótkoterminowego – usłyszało w Brukseli Zero.pl. Jak dowodzi komisarz ds. energii i mieszkalnictwa, kryzys w tym sektorze jest poważny, a cały system nie może być „maszynką do zarabiania pieniędzy”.

- Młodzi ludzie w niektórych krajach UE wyprowadzają się z domu dopiero przed 30. r.ż, co ma przełożenie na zakładanie własnych rodzin – ocenił Dan Jørgensen.
- Unijny urzędnik ujawnił, że w najbliższych miesiącach, ale jeszcze przed wakacjami, zaprezentuje plan na uregulowanie najmu krótkoterminowego.
- Te platformy są dochodowe, ale nie mogą być maszynkami do zarabiania pieniędzy pozbawiającymi innych prawa do mieszkań – dodał Duńczyk.
Koniec rachunków za prąd, jakie znamy. Odbiorcy od razu zobaczą zmianę
Podczas spotkania z polskimi mediami komisarz ds. energii i mieszkalnictwa żartował, że on jako 19-latek opuścił swój dom rodzinny i „poszedł na swoje”. Jednocześnie przyznał, w odpowiedzi na pytanie zadane przez Zero.pl, że rosnące ceny najmu oraz zakupu nieruchomości wpływają poważnie na opuszczanie domostw przez młodych dorosłych.
– Wyprowadzanie się od rodziców mając 30 lat to jest sygnał kryzysu – przyznał z rozbrajającą szczerością Duńczyk. To on po raz pierwszy w historii Komisji Europejskiej stanął na czele nowo powołanego działu zajmującego się mieszkalnictwem i odpowiada za stworzenie wspólnotowego planu mieszkalnictwa komunalnego.
„Inwestorzy nie mogą zarabiać na społeczeństwie”
Komisja Europejska, aby wyhamować wzrost cen najmu oraz zakupu mieszkań, planuje szereg rozwiązań. Jedno z nich – jak się dowiedzieliśmy – zostanie zaprezentowane przed wakacjami. Jørgensen zdradził, że na pierwszy ogień pójdzie kwestia uregulowania najmu krótkoterminowego.
– Te platformy (Booking, AirBnB) są niesamowicie dochodowe, wielu obywateli UE z tego korzysta, także pasywnie: osoby też reperują swoje budżety domowe wynajmując na kilka dni swoje mieszkania. Ale to nie może być tak, że ten system będzie maszynką do zarabiania pieniędzy, które pozbawia innych prawa do mieszkań – wskazał.
W pracach Brukseli jednym z elementów walki z kryzysem mieszkaniowym ma być kompletne zajęcie się kwestią spekulacji.
– Rozumiem potrzebę zarabiania pieniędzy przez inwestorów, ale jak chcesz kupić cały blok, żeby stał pusty, to nie powinno to mieć miejsca i nie może odbijać się na całym społeczeństwie – dodał.
Zapowiadany przez kilkoma miesiącami „Plan na rzecz dostępnych cenowo mieszkań” ma być pierwszym w historii UE rozwiązaniem na narastający kryzys na rynku mieszkaniowym. Bruksela zamierza m.in. uprościć procedury budowlane (zmniejszenie biurokracji przy pozwoleniach na budowę) oraz zaostrzyć zasady najmu krótkoterminowego.
