Reklama
Reklama

Reklama

Upadł rząd w Rumunii. Partia stawia warunek powrotu do koalicji

Reklama

Po tym, jak Rumuńska Partia Socjaldemokratyczna opuściła w kwietniu koalicję rządzącą, parlament w Bukareszcie przegłosował wotum nieufności wobec premiera Ilje Bolojana. Ugrupowanie wskazało jednak warunek swojego powrotu do wspólnego rządzenia.

Ilie Bolojan.
Ilie Bolojan. (fot. Robert Ghement / PAP)
  • Proeuropejski rząd Ilje Bolojana utracił w kwietniu większość w rumuńskim parlamencie.
  • Izba Deputowanych przegłosowała we wtorek wotum nieufności wobec Bolojana. 
  • Polityk pozostanie na stanowisku do momentu wyboru następcy. 

Reklama

Rumuński parlament we wtorek przegłosował wotum nieufności wobec premiera Ilje Bolojana. Proeuropejski rząd utracił większość w Izbie Deputowanych po tym, jak w kwietniu koalicję rządząca opuściła Rumuńska Partia Socjaldemokratyczna. 

Za wotum nieufności zagłosowało 281 deputowanych. Do obalenia rządu potrzeba było 233 głosów.

Nie będzie miał kto walczyć. Demografia i zdrowie młodych rozbrajają Polskę


Reklama

Socjaldemokraci sprzeciwiali się m.in. cięciu wydatków budżetowych wprowadzanych przez Bolojana, które miały na celu poprawienie kondycji rumuńskiego budżetu, a które były niekorzystne dla elektoratu Rumuńskiej Partii Socjaldemokratycznej i wpływały na poparcie dla tego ugrupowania. Partia jako warunek swojej dalszej obecności w koalicji postawiła zmianę na stanowisku szefa rządu.


Reklama

– Czy ktoś może powiedzieć, jak Rumunia będzie funkcjonować od jutra, macie jakiś plan? – pytał retorycznie Bolojan podczas debaty przed głosowaniem nad wotum nieufności. – Rumuni zrozumieją, że można rządzić inaczej, z szacunkiem dla publicznych pieniędzy – kontynuował szef rumuńskiego rządu. 

Bolojan wraz ze swoją centroprawicową Partią Narodowo-Liberalną sprawuje władze w Rumunii od 2025 r. Pozostanie na swoim stanowisko do czasu wyboru nowego premiera


Reklama

Następne wybory parlamentarne w Rumunii zaplanowane są na 2028 rok. Jak wskazuje agencja Reuters, przedterminowe wybory są mało prawdopodobne, ponieważ w sondażach prowadzi prawicowa partia Sojusz na rzecz Jedności Rumunów Georga Simiona.


Reklama

Prezydent, który wskazuje w Rumunii kandydata na premiera, ma w najbliższym czasie zaprosić na spotkanie przedstawicieli czterech partii tworzących do kwietnia większość rządową i wskazać uzgodnionego przez te ugrupowania kandydata.

Według badań opinii społecznej to Bolojan pozostaje najbardziej popularnym politykiem koalicji rządowej.

Simion: Głos narodu został dziś usłyszany

Wydarzenia w rumuńskim parlamencie mają miejsce niecały rok po kontrowersyjnych wyborach prezydenckich, w których proeuropejski burmistrz Budapesztu Nicosur Dan pokonał Georga Simona.


Reklama

„Poważny kryzys mieszkaniowy”. Komisja Europejska szykuje odpowiedź


Reklama

Simion skomentował sytuację w mediach społecznościowych.

„Koniec dziesięciu miesięcy, podczas których tak zwani proeuropejczycy dostarczyli niczego poza: podatkami, wojną i ubóstwem. Czas na narodowe pojednanie” – przekazał we wpisie na portalu X.


Reklama