Reklama
Reklama
Reklama

Kolejne oddziały straży ruszyły do gaszenia pożaru. „Olbrzymie siły z całej Polski”

Trwa gaszenie pożaru lasu w Międzylesiu w powiecie wołomińskim. Według informacji podanych przez MSWiA ogień objął już ponad 100 ha, a w akcji ratowniczej uczestniczy łącznie prawie 800 strażaków. Oddziały docierają pod Warszawę z całej Polski.

strażacy
Międzyleś, 28.05.2026. Strażacy w pobliżu miejsca pożaru lasu we wsi Międzyleś w powiecie wołomińskim, 28 bm. Na miejscu pracuje 45 zastępów straży pożarnej, dwa dromadery i śmigłowiec Black Hawk. Działania gaśnicze razem ze strażakami prowadzą m.in. policyjni lotnicy. Służby zamknęły DK nr 50. (amb) PAP/Albert Zawada ***Do tego materiału zdjęciowego dostępna jest również depesza w systemie CSI, pt.: Mazowieckie/ Pożar lasu w powiecie wołomińskim; trwa akcja gaśnicza*** (fot. Albert Zawada / PAP)
  • Ogień pod Warszawą szybko się rozprzestrzenia. W czwartek informowano, że żywioł ogarnął 5 ha lasu, a o godz. 20 w komunikacie opublikowanym na X przez Państwową Straż Pożarną była mowa o ponad 10 ha. W godzinach nocnych wiceminister spraw wewnętrznych Wiesław Leśniakiewicz podał, że pożar objął już 100 ha.
  • Jak podały Lasy Państwowe, początkowo był to pożar wierzchołkowy, obecnie ma charakter pożaru dolnego.
  • W piątek od rana w akcji bierze też udział ok. 100 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. 

Jak podał wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Szczepański, na miejscu zaangażowanych do walki z ogniem jest łącznie ponad 220 samochodów i 800 strażaków PSP i OSP nie tylko z Mazowsza, ale też obwody z Białegostoku, Olsztyna, Lublina czy Poznania. – Od godz. 6.00 ponownie działa śmigłowiec policyjny Black Hawk, również cztery samoloty Dromader Lasów Państwowych ponownie będą uczestniczyły w gaszeniu – dodał wiceminister.

Pożar lasu pod Warszawą. „Gaszenie może być utrudnione”

W gaszeniu pożaru przeszkadza pogoda: w piątek będzie ciepło, sucho, a do tego wieje umiarkowanie silny wiatr.

Reklama
Reklama

– Obecnie jest on jeszcze w miarę stabilny, nie ma silnych porywów, co jest dla nas w miarę korzystne, jednak prognoza podobnie jak w czwartek mówi o silnych porywach wiatru, przez co te działania mogą być utrudnione – poinformował st. kpt. Wojciech Gralec.

Jak podały służby, w Międzylesiu (pow. wołomiński) wybuchł tzw. pożar wierzchołkowy, w trakcie którego ogień przenosi się w koronach drzew. Udało się go wykryć w czwartek po godz. 13 dzięki nagraniu z kamery z leśnej wieży.

Pożar lasu pod Warszawą. „Możemy sądzić, że było to podpalenie”

Przyczyna wybuchu pożaru nie jest jeszcze oficjalnie znana, ale nadleśniczy Nadleśnictwa Mińsk Piotr Serafin, cytowany przez portal polsatnews.pl, poinformował, że za wywołaniem ognia może stać podpalacz. Kamera leśna zlokalizowała najpierw jeden słup dymu, a potem z samolotu wypatrzono drugie zarzewie pożaru. – Z tego powodu możemy sądzić, że było to podpalenie – powiedział nadleśniczy Piotr Serafin podczas wieczornej konferencji prasowej.

Reklama
Reklama

Na miejscu działa policja i pracownicy lasów państwowych, łącznie ok. 200 osób. Ewakuowano 42 osoby z 20 budynków, większość udała się do rodzin, a sześć osób zakwaterowano w szkole podstawowej w Stanisławowie. Na czas akcji gaszenia pożaru zamknięta pozostaje droga krajowa nr 50.

 

Reklama
Reklama