Wiatr będzie decydował, czy sytuacja pozostanie opanowana – ocenił w piątek szef MSWiA Marcin Kierwiński, odnosząc się do pożaru lasu w powiecie wołomińskim. Według danych przekazanych przez Straż Pożarną ogień objął już ok. 300 ha terenu, a w gaszeniu go kluczowe będą najbliższe godziny.

- Premier Donald Tusk poinformował w piątek, że łuna pożaru trwającego od czwartku w okolicy Międzylesia (pow. wołomiński) była widoczna z Warszawy.
- Przy gaszeniu pożaru kluczowy będzie wiatr. W najbliższym czasie zapowiadane są umiarkowane i mocne podmuchy – Ludzie są tutaj przygotowani. Straż pożarna, ochotnicza straż pożarna, policja, WOT, Lasy Państwowe, zawsze ci sami ludzie są na postrunku – powiedział premier na konferencji prasowej.
- Deklarację pomocy przy gaszeniu pożaru zgłosili Słowacy. Obecnie, w akcji bierze udział prawie 800 strażaków z całej Polski, a do tego policjanci, żołnierze, żołnierze WOT czy leśnicy.
Jak wynika z deklaracji rządzących, obecnie sytuacja w lesie jest znacznie lepsza niż na początku pożaru, ale wszystko zależy od wiatru. – Kluczowe będą najbliższe godziny. Na miejscu jest prawie 800 strażaków walczących cały czas z pożarem, ponad 250 wozów – poinformował w piątek Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji.
W akcji biorą również udział znaczne siły policji. Jak poinformował podkom. Rafał Markiewicz z Komendy Stołecznej Policji, po godz. 9 na miejscu było 248 policjantów i 70 pojazdów policyjnych.
Szef Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Wojciech Kruczek dodał, że sytuacja pożarowa jest stabilna. Jednocześnie zwrócił uwagę, że boi się kilku kolejnych godzin ze względu na zrywający się wiatr, którego porywy mogą osiągać 45 km/h.
Pożar pod Warszawą. Ogień wykryto w czwartek
Od godzin porannych strażacy wykorzystują wsparcie z powietrza. – Jest to jeden Black Hawk, trzy śmigłowce z Lasów Państwowych, cztery dromadery, które już dokonały zrzutów w ilości 400 metrów sześciennych, co powoduje, że bardzo mocno wspierają nasze działania – mówił nadbryg. Wojciech Kruczek z Państwowej Straży Pożarnej.
Do działań wysłano też trzy moduły GFFF (Ground Forest Fire Fighting), czyli specjalistyczne pododdziały PSP przeznaczone do walki z pożarami lasów z ziemi oraz jedną kompanię gaśniczą, które pojawią się w najbliższych godzinach, by zamienić pracujących całą noc strażaków.
Ogień trawiący las w powiecie wołomińskim zgłoszono w czwartek ok. godz. 13.30. To tzw. pożar wierzchołkowy, który przenosił się w koronach drzew. W związku z pożarem obecnie wyłączony z ruchu jest odcinek drogi krajowej nr 50, od Łochowa do Stanisławowa na odcinku ok. 29 kilometrów.