W sobotę doszło do tragicznego w skutkach pożaru na Ursynowie w Warszawie. Od płonącego samochodu dostawczego zajęło się pomieszczenie dawnej strzelnicy. W środku przebywało sześć osób. Cztery z nich zmarły na miejscu. Jedną z poszkodowanych osób przetransportowano do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

- Dramatyczny pożar w Warszawie. Od płonącego samochodu zajął się budynek zajmowany przez strzelnicę.
- Straż pożarna ewakuowała sześć osób. Pogotowie ratunkowe stwierdziło śmierć czterech z nich.
- Jedną osobę przetransportowano do szpitala śmigłowcem lotniczego pogotowia ratunkowego.
Do pożaru doszło w sobotę w godzinach popołudniowych na warszawskim Ursynowie, przy ul. Migdałowej. – Straż pożarna została zadysponowana do pożaru samochodu dostawczego – przekazał Zero.pl kpt. Jan Bentkowski z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej.
Na miejscu strażacy odkryli, że pożarem objęte jest również pomieszczenie znajdujące się bezpośrednio przy busie. To była opuszczona strzelnica, w której trwał remont. W środku nie było żadnej broni.
Karol Nawrocki leci z wizytą do USA. Podano szczegóły wyjazdu
W pożarze zginęły cztery osoby
– Ewakuowano sześć osób. Cztery osoby zostały ewakuowane ze środka pomieszczenia, dwie wyszły własnymi siłami – informuje kpt. Bentkowski. Jedna osoba została przewieziona do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, druga karetką pogotowia ratunkowego.
Zespoły ratownictwa medycznego stwierdziły na miejscu śmierć czterech poszkodowanych. – To osoby, które były w strzelnicy – mówi kpt. Bentkowski. Podkreśla, że nie są jeszcze znane przyczyny pożaru.
Pożar jest już ugaszony
Na początku do pożaru zadysponowano cztery samochody gaśnicze oraz drabinę mechaniczną.
– Teraz pożar jest już ugaszony, więc zostały tam dwa samochody gaśnicze. Na miejscu znajduje się grupa operacyjna PSP miasta stołecznego Warszawy oraz grupa wojewódzka, a także zastępca komendanta ds. operacyjnych – informuje Bentkowski.
Polska 2050 z nową nazwą. „Szymon Hołownia” zastąpiony
Policja: Ofiary to mężczyźni, Polacy oraz Ukraińcy
– Z tego co wiemy na chwilę obecną, wszystkie ofiary były pracownikami ekipy remontowej – powiedziała dziennikarzom na briefingu asp. sztab. Marta Haberska, oficer prasowa Komendanta Rejonowego Policja Warszawa II. Jak wyjaśniła, chodzi o mężczyzn w wieku ok. 40 lat lub starszych. Trwa ustalanie ich tożsamości.
Rzeczniczka przekazała ponadto, że osoba przetransportowana śmigłowcem do szpitala jest w stanie ciężkim, a osoba, która była przewożona karetką, jest w stanie niezagrażającym utracie życia. Policjanci wciąż prowadzą czynności na miejscu zdarzenia. Nadzoruje je prokurator. W czynnościach uczestniczy również biegły z zakresu pożarnictwa.
