Reklama
Reklama

Reklama

Szpital zapłaci karę za zabieg syna senatora. „Pójdą na to pieniądze podatników”

Reklama

Po zabiegu syna senatora KO, który został przeprowadzony w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim bez kolejki, NFZ nałożył na placówkę 134 tys. zł. kary. „Po raz kolejny dziennikarze ujawniają patologie, kary idą z kasy podatników, a prawdziwym naruszycielom włos z głowy nie spada” – skomentował decyzję Funduszu Jakub Styczyński z Zero.pl.

reporter9_baza
Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER (fot. Wojciech Strozyk/REPORTER / East News)
  • Sprawa dotyczy zabiegu przeprowadzonego w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim. Pacjentem był syn senatora KO Tomasza Lenza.
  • W trakcie kontroli wykryto m.in., że w książce wpisów lekarskich szpitala na doklejonej stronie ręcznie dopisano, że w placówce przeprowadzono zabieg syna senatora. Dwóch lekarzy na czas zabiegu opuściło oddziały.
  • Na szpital nałożono karę 134 tys. zł. Internauci komentujący tę decyzję NFZ podkreślali, że to senator, a nie placówka, powinien płacić za przekroczenie procedur. 

Reklama

O zabiegu przeprowadzonym w aleksandrowskim szpitalu poinformowała Wirtualna Polska. Jak podał portal, w marcu syn senatora Lenza przeszedł go w publicznej placówce bez kolejki, bez zgody i bez dokumentacji. Zabieg przeprowadził anestezjolog, który opuścił dyżur na intensywnej terapii, a także ordynator oddziału chirurgii. 

Po informacji, którą opublikował portal, w placówce powołano komisję wewnętrzną do wyjaśnienia sprawy, a także rozpoczęła się w niej kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia.

Fundusz potwierdził, że w trakcie operacji anestezjolog opuścił stanowisko, podobnie jak ordynator chirurgii, przez co szpital nie zapewnił należytej, całodobowej opieki lekarskiej w Oddziale Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej oraz w Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii. 


Reklama


Reklama

Syn senatora przeszedł operację, szpital zapłaci karę

– Jedyni lekarze będący na dyżurach w tych oddziałach udzielali świadczenia poza systemem świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – przekazała w środę rzecznik prasowa kujawsko-pomorskiego oddziału NFZ Barbara Nawrocka.

Te ustalenia potwierdził dyrektor szpitala w Aleksandrowie Kujawskim. Szpitalna komisja wewnętrzna w trakcie prac ujawniła m.in., że w książce wpisów lekarskich oddziału szpitala na doklejonej stronie ręcznie odnotowano przeprowadzenie zabiegu syna senatora. 

Z tego powodu na szpital nałożono karę 134 tys. zł. Według zapowiedzi dyrektora szpitala nie wiadomo jeszcze, czy placówka odwoła się od decyzji NFZ. „Czyli karę ponoszą szpitale, czyli podatnicy, którzy na nie płacą. Kary nie ponosi pan Lenz, kary nie ponoszą lekarze, którzy wzięli w tym udziału. Żyjemy w chorym państwie…” – napisał na portalu X Jakub Szymczuk z Kanału Zero.


Reklama

 


Reklama

Jakub Styczyński dodał: „NFZ potwierdził nieprawidłowości w szpitalu, gdzie z pominięciem jakichkolwiek procedur przyjęto krewnego posła Lenza. To zasługa ustaleń Michała Janczury. Po raz kolejny dziennikarze ujawniają patologie, kary idą z kasy podatników, a prawdziwym naruszycielom włos z głowy nie spada” – stwierdził dziennikarz Zero.pl. 


Reklama

Operacja syna senatora w szpitalu. Tak tłumaczył się parlamentarzysta

Senator Tomasz Lenz w oświadczeniu zapewnił, że zabieg u jego syna został wykonany „w warunkach szpitalnych przez lekarzy pełniących w tym dniu dyżur, z zachowaniem właściwych procedur medycznych”. W kolejnym oświadczeniu, nagranym i umieszczonym w internecie, senator i jego żona powiedzieli, że „dokumentację z zabiegu 13-letniego dziecka posiadają rodzice i z tego, co już wiadomo, kontrolerzy z NFZ, a także Izba Lekarska w Toruniu”.


Reklama

Twierdzili, że dyrektor szpitala rozpowszechnia w mediach informacje, jakoby jej nie posiadał i w związku z tym zapowiedzieli, że skierują do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektora szpitala w Aleksandrowie Kujawskim.

Dlaczego przełożono ci badanie? Bo rząd założył się z lekarzami o pieniądze


Reklama