Program Czyste Powietrze miał pomagać Polakom w wymianie starych pieców i ociepleniu domów, aż okazało się, że dofinansowanie stało się okazją dla nieuczciwych firm. Teraz rząd chce zmienić prawo, by uchronić tysiące rodzin przed zwrotem pieniędzy, których nie powinny były nigdy oddawać.

- Nowe przepisy mają chronić osoby poszkodowane przez nierzetelnych wykonawców.
- Fundusz będzie mógł dochodzić naprawienia szkody bezpośrednio od winnych firm.
- Program „Czyste Powietrze” oferował nawet ponad 130 tys. zł dotacji na wymianę źródeł ciepła i termomodernizację.
Najpierw obietnice dotacji, potem wezwania do zwrotów pieniędzy – tak wyglądała w praktyce część realizacji „Czystego Powietrza”, państwowego programu wsparcia modernizacji domów jednorodzinnych. Teraz ma się to zmienić
Projekt nowej ustawy przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska ma w założeniu chronić tych, którzy zostali poszkodowani w wyniku działań nierzetelnych wykonawców i pośredników, i wprowadzić możliwość zawieszenia obowiązku zwrotu nierozliczonych zaliczek.
Czym jest program „Czyste Powietrze”?
Program „Czyste Powietrze” został uruchomiony w celu poprawy jakości powietrza poprzez dofinansowanie wymiany starych źródeł ciepła i termomodernizację budynków mieszkalnych, ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).
Beneficjenci mogli otrzymać nawet do ponad 130 tys. zł dotacji na prace termomodernizacyjne, które teoretycznie miały obniżyć rachunki za ogrzewanie i zmniejszyć emisje szkodliwych substancji, szczególnie PM2,5 i PM10. Program jest realizowany we współpracy z wojewódzkimi funduszami ochrony środowiska oraz gminami, które wspierają ludzi na etapach składania wniosków i rozliczania inwestycji.
Niestety, w praktyce część wykonawców i pośredników nadużywała tych mechanizmów. Kontrole NFOŚiGW wykazały poważne nieprawidłowości w działaniu firm realizujących inwestycje z udziałem dotacji. W wielu przypadkach zamiast kompleksowej termomodernizacji beneficjenci otrzymywali tylko drobne prace lub nie otrzymywali ich w ogóle, mimo pobrania wysokich zaliczek.
Na przykład firmy zawyżały rachunki za usługi i materiały, licząc nawet kilkadziesiąt tys. zł za pojedyncze elementy, takie jak drzwi czy ocieplenie fragmentu ściany, co znacznie zwiększało kwotę dotacji bez realnego efektu termomodernizacyjnego.
Policja i prokuratura odnotowały przypadki, w których wykonawcy podszywali się pod przedstawicieli programu „Czyste Powietrze”, obiecując pomoc w uzyskaniu dofinansowania, zbierając pełnomocnictwa i środki pieniężne, a następnie nie wykonując prac.
Jeden z takich przypadków dotyczył 62-letniego mieszkańca powiatu lipskiego, który podał wykonawcy pełnomocnictwo i wpłacił znaczną część wkładu własnego, po czym firma nie zrealizowała żadnych prac i beneficjent został obarczony obowiązkiem zwrotu dotacji, mimo że to on formalnie figurował jako wnioskodawca.
Według danych NFOŚiGW nadużycia miały ogromną skalę: kontrole wykazały możliwe oszustwa w około 6000 wniosków z całej Polski, o łącznej wartości blisko 600 mln zł, które były składane w imieniu beneficjentów bez ich pełnej świadomości lub z wykorzystaniem fałszywych lub zmanipulowanych dokumentów. W efekcie NFOŚiGW zgłosił do prokuratury zawiadomienia dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstw przez wykonawców, m.in. fałszowania dokumentów, wyłudzeń i nadużyć formalnych.
Program został częściowo wstrzymany pod koniec 2024 r. i od marca 2025 r. działa w nowej odsłonie, z większymi zabezpieczeniami i restrykcjami, m.in. wypłatą środków wyłącznie na konto beneficjenta, a nie bezpośrednio wykonawcy, oraz zwiększoną kontrolą i udziałem operatorów lokalnych.
Co zakłada projekt ustawy?
Projekt ustawy przygotowany przez resort klimatu przewiduje, że beneficjenci poszkodowani przez nieuczciwych wykonawców będą mogli zawiesić dochodzenie zwrotu nierozliczonych zaliczek na poczet dotacji, jeśli zostaną spełnione określone warunki.
Jednym z nich jest złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa lub wszczęcie postępowania karnego z urzędu w sprawie nieprawidłowości realizacji umowy o dofinansowanie. W takim przypadku właściwy wojewódzki fundusz ochrony środowiska i gospodarki wodnej będzie mógł wstrzymać spłatę należności.
Jeśli sąd prawomocnie orzeknie winę wykonawcy, beneficjent będzie zwolniony z obowiązku zwrotu nierozliczonej zaliczki, a fundusz będzie mógł wystąpić do sądu o nakaz naprawienia szkody przez nieuczciwych wykonawców.
Projekt ustawy ma trafić do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji, a ministerstwo planuje jego przedłożenie Radzie Ministrów w marcu 2026 r., aby jak najszybciej wprowadzić te rozwiązania.

